Łódzka prawica: władze miasta źle gospodarują pieniędzmi na walkę z pandemią

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 16 listopada 2020 19:27

Przedstawiciele Zjednoczonej Prawicy skrytykowali władze Łodzi za - ich zdaniem - opieszałość w walce pandemią, m.in. za brak zakupu sprzętu ratującego życie dla miejskiego szpitala, gdzie jest oddział dla chorych na COVID-19. To rząd odpowiada za walkę z epidemią - odpowiada urząd miasta.

Łódzka prawica: władze miasta źle gospodarują pieniędzmi na walkę z pandemią
FOT. Shutterstock (zdjęcie ilustracyjne)

Przewodniczący klubu Prawa i Sprawiedliwości (PiS) w łódzkiej radzie miejskiej Radosław Marzec i Piotr Cieplucha z Solidarnej Polski (SP) podczas poniedziałkowej (16 listopada) konferencji prasowej zarzucili władzom miasta opieszałość w walce z koronawirusem. Politycy Zjednoczonej Prawicy skrytykowali ekipę prezydent Hanny Zdanowskiej za to, że źle - ich zdaniem - zarządza pieniędzmi na miejskie placówki służby zdrowia.

- Ile kupiono respiratorów i kardiomonitorów oraz innego sprzętu ratującego życie m.in. pacjentów z COVID dla miejskich szpitali? -pytali Marzec i Cieplucha.

- Ustawy samorządowe nakładają na miasto Łódź zadania związane z zapewnieniem należytej opieki medycznej na odpowiednim poziomie - powiedział PAP Cieplucha. - Walka z koronawirusem to nie tylko obowiązek rządu. Takie obowiązki mają też władze lokalne, bo inaczej po co byłby nam samorząd? - wskazał.

- Region łódzki - co potwierdził w poniedziałek wojewoda - dostał z rządowej Agencji Rezerw Materiałowych dodatkowo 100 respiratorów i 250 kardiomonitorów - powiedział polityk SP. - Po utworzeniu kilka dni temu w szpitalu Jonschera oddziału dla pacjentów z COVID-19, wojewoda łódzki Tobiasz Bocheński przekazał tam w poniedziałek m.in. 10 respiratorów i kardiomonitory - przypomniał.

- Rząd zaopatruje łódzkie placówki medyczne prowadzone przez samorząd w niezbędny sprzęt - dodał radny Marzec. - To wstyd, aby Łódź nie potrafiła włączyć się w walkę z epidemią - podsumował.

Zdaniem polityków ZP miasto źle gospodaruje przekazywanymi przez rząd publicznymi środkami, za które można również kupować sprzęt ratujący życie. - Łódź otrzymała również prawie 100 milionów złotych z Funduszu Inwestycji Lokalnych, czyli w ramach tzw. tarczy antykryzysowej - powiedział PAP Marzec. - Niestety władze Łodzi wydały do tej pory tylko 40 procent tej kwoty - podkreślił.

- Chodzi nam tylko o to, ile prezydent Zdanowska kupiła w tym roku respiratorów i kardiomonitorów dla miejskich jednostek służby zdrowia - podkreślił radny Marzec. - To jest proste pytanie i polityki w tym żadnej nie ma - dodał.

Dyrektor departamentu strategii i rozwoju urzędu miasta Robert Kolczyński, odnosząc się do słów radnych ZP, przypomniał, że miastu podlega jedynie jeden szpital (im. Jonschera), "gdzie dopiero 12 listopada, decyzją wojewody, powstał oddział obserwacyjny dla chorych na COVID-19".

- Panom radnym chcielibyśmy przypomnieć, że to rząd odpowiada za walkę z epidemią, a to, że robi to nieudolnie, napawa nas jedynie smutkiem - ocenił Kolczyński.

Zdaniem urzędu miasta od początku pandemii łódzki samorząd przeznaczył znaczne środki na walkę z koronawirusem. - Miasto wydało już 50 milionów złotych na działania antycovidowe, na zakup środków ochrony osobistej dla szkół, przedszkoli, domów pomocy społecznej i szpitala - mówił dyrektor Kolczyński.

W szpitalach w regionie łódzkim jest 117 gotowych do użycia respiratorów - podały w poniedziałek służby prasowe wojewody. 

Hubert Bekrycht

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum