Lockdown i obostrzenia w czasie epidemii nie mogą zawieszać praw żadnego pacjenta

Autor: WOK/Rynek Zdrowia • • 18 listopada 2020 06:00

Od kilku miesięcy, w związku z epidemią koronawirusa, m.in. lekarze, eksperci, politycy i pacjenci uczestniczą w publicznej debacie dotyczącej konieczności zapewnienia wszystkim chorym - nie tylko tym z COVID-19 - dostępu do diagnostyki i terapii. Kolejna taka dyskusja już w czwartek (19 listopada) podczas najbliższego posiedzenia sejmowej komisji zdrowia.

Lockdown i obostrzenia w czasie epidemii nie mogą zawieszać praw żadnego pacjenta
Koronawirus nie może blokować leczenia pacjentów z innymi chorobami; FOT. Materiały prasowe

W trakcie tego posiedzenia Ministerstwo Zdrowia ma przedstawić „informację na temat sytuacji pacjentów chorych na inne choroby niż COVID-19, w tym m.in. dostępności leczenia onkologicznego, badań profilaktycznych, zabiegów planowych, a także dostępu do szpitali i personelu medycznego w nagłych przypadkach”.

Powodów do niepokoju, a w zasadzie już bicia na alarm przybywa. Wystarczy przypomnieć, że w październiku br. w Polsce zmarło ponad 47,5 tys. osób, czyli aż o ponad 13 tys. więcej niż w którymkolwiek październiku w poprzednich pięciu latach.

Liczba zgonów w październiku była o prawie 40 proc. wyższa niż w analogicznym okresie przed rokiem oraz we wrześniu br., gdy zmarło niewiele ponad 34 tys. osób. Główny Urząd Statystyczny udostępnia takie miesięczne dane od 2002 roku i od tamtej pory liczba zgonów nigdy nie przekraczała w Polsce 45 tysięcy.

Dramatyczne skutki opóźniania terapii
Problem tzw. odmrażania lub odblokowania opieki zdrowotnej dla pacjentów staje się coraz poważniejszy. Prezes Polskiej Unii Onkologii, dr Janusz Meder wskazywał niedawno, że z analiz opracowanych przez ekspertów ze Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, wynika iż trzymiesięczne opóźnienie rozpoznania choroby nowotworowej powoduje o 10 proc. gorsze wyniki leczenia w perspektywie około 10 lat.

- Natomiast jeżeli jest to opóźnienie sięgające sześciu miesięcy, a wszystko wskazuje na to, że będzie coraz więcej takich pacjentów również w Polsce, wpływa to na pogorszenie wyników leczenia aż o 30 proc. Takie wskaźniki pokazują wagę problemu - podkreślił ekspert.

- W skali kraju szacujemy, że w granicach 30 proc., natomiast w niektórych sytuacjach nawet do 40 proc., były opóźnione terminy rozpoczęcia planowych operacji onkologicznych ze względu na występowanie różnych ognisk zakażeń SARS-CoV-2, również w szpitalach onkologicznych, a w związku z tym z uszczupleniem personelu - zaznaczył dr Meder.

Pierwsza fala zakażeń SARS-CoV-2 mocno uderzyła także, między innymi w pacjentów z chorobami sercowo-naczyniowymi. - Objęła praktycznie wszystkie ośrodki kardiologiczne w naszej grupie. Od marcu do maja br. odnotowaliśmy istotny spadek liczby hospitalizacji. Ta redukcja dotyczyła przyjęć zarówno w trybie nagłym, w tym chorych z zawałem mięśnia sercowego, jak i pacjentów planowych. Spadki hospitalizacji w tej drugiej grupie sięgały nawet 75 proc. - mówił Rynkowi Zdrowia dr Paweł Kaźmierczak, dyrektor medyczny i członek zarządu Grupy AHP.

- Od czerwca obserwowaliśmy stopniowo wzrastającą liczbę hospitalizacji. We wrześniu osiągnęliśmy de facto poziom przyjęć sprzed pandemii. Niestety, skala wydarzeń związanych z obecną, tzw. drugą falą zakażeń wirusem SARS-CoV-2 napawa nas dużym niepokojem - przyznaje dr Kaźmierczak.

Sprzeczność czy stan wyższej konieczności
- Podczas epidemii koronawirusa, ze względu na liczne obostrzenia, ograniczane są różne aktywności, jednak praw człowieka oraz praw pacjenta oczywiście zawiesić nie można. A jednak dochodzi do paradoksalnych sytuacji, kiedy dla wyegzekwowania tychże praw, przestajemy posiadać dostęp do pewnych zasobów w ochronie zdrowia. Jak rozwiązać ten problem? - pyta prof. Andrzej Fal, kierownik Kliniki Alergologii, Chorób Płuc i Chorób Wewnętrznych CSK MSWiA w Warszawie, prezes Polskiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego.

Odpowiadając na to pytanie, Bartłomiej Łukasz Chmielowiec, Rzecznik Praw Pacjenta przyznaje, że obecna sytuacja epidemiczna jest bardzo trudna dla wszystkich - zarówno pacjentów, placówek medycznych, jak i wszelkich instytucji w systemie ochrony zdrowia.

Przypomina, że z jednej strony mamy oczywiście prawa pacjentów, między innymi do korzystania ze świadczeń opieki zdrowotnej - realizowanych z pełną starannością i zgodnych z aktualną wiedzą medyczną. Są to także prawa pacjenta do informacji, wyrażania zgody na wykonanie pewnych procedur medycznych itd.

- Jednak z drugiej strony epidemia koronawirusa powoduje konieczność podejmowania różnych działań, wśród których część, niestety, w praktyce sprowadza się do ograniczania pewnych praw pacjentów - powiedział Bartłomiej Chmielowiec podczas październikowego Internetowego XVI Forum Rynku Zdrowia.

Zwracał jednak uwagę, że takie ograniczenia umożliwia - w określonych okolicznościach - art. 5 Ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. - Natomiast przepis ten nie pozwala na całkowite pozbawienie pacjentów ich praw - zastrzegał RPP. Zaznaczył ponadto, że w okresie pandemii system ochrony zdrowia stanął przed bardzo trudnym wyzwaniem, polegającym na konieczności wypośrodkowania różnych działań i decyzji.

Złoty środek jest możliwy?
- Trzeba zapewnić możliwie jak najlepsze warunki leczenia pacjentów zakażonych koronawirusem, w tym optymalną koordynację opieki. Jednocześnie nie możemy zapominać o setkach tysięcy osób chorujących w Polsce na inne choroby niż COVID-19. Im również należy zagwarantować  dostęp do optymalnego leczenia - podkreślał Bartłomiej Chmielowiec.

Przyznał, że znalezienie złotego środka czy też kompromisowych rozwiązań w systemie nie jest łatwe: - Może się to wiązać z dokonywaniem bardzo trudnych wyborów, w tym, między innymi związanych z odwoływaniem planowych zabiegów, zalecanym - o ile, rzecz jasna, pozwala na to stan pacjenta - przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

- Jaki to będzie miało wpływ za stan zdrowia obywateli w przyszłości? Tego oczywiście jeszcze do końca nie wiemy, ale na pewno takie zależności za jakiś czas powinny zostać dokładnie zbadane - dodał RPP.

- Powinniśmy jednak zrobić wszystko, aby w tym trudnym okresie zapewnić jak najlepszy dostęp do diagnostyki, terapii oraz profilaktyki pierwotnej i wtórnej wszystkim pacjentom, nie tylko tzw. covidowym. Chodzi zwłaszcza o chorych onkologicznie. Nowotwór nie poczeka na koniec pandemii - podkreślał Rzecznik Praw Pacjenta.

Relacjonował, że do Biura RPP napływają liczne sygnały ze strony organizacji pacjentów, którzy wskazują na coraz bardziej utrudniony dostęp nie tylko do samej terapii, ale także, między innymi do wspomnianej profilaktyki wtórnej.

Ochrona zdrowia nie może być zamknięta
- Specjaliści od dawna podkreślają, że w przypadku pacjentów onkologicznych właśnie profilaktyka wtórna ma szczególnie istotne znaczenie i powinna być kontynuowana. Niestety, organizacje pacjentów informują nas wręcz o zamknięciu się systemu ochrony zdrowia w tym zakresie i niemożności wykonania pewnych badań diagnostycznych czy dostania się na wizyty kontrolne u lekarzy specjalistów - dodał Bartłomiej Chmielowiec.

Z kolei Dariusz Dziełak, dyrektor Departamentu Analiz i Innowacji NFZ zwracał uwagę na październikowym Internetowym XVI Forum Rynku Zdrowia, że epidemia COVID-19 dowodzi konieczności wprowadzania nowej organizacji pracy ochrony zdrowia, by nie doszło ponownie do sytuacji istotnego spadku liczby hospitalizacji pacjentów, m.in. w kardiologii czy onkologii.

- Do czasu uruchomienia większej liczby łóżek czasowe ograniczenie udzielania świadczeń wykonywanych planowo, w celu zminimalizowania ryzyka transmisji koronawirusa i zapewnienia dodatkowych łóżka dla pacjentów covidowych, jest racjonalne - powiedział Dariusz Dziełak.

Zaznaczył jednocześnie, że „wyłączono z tego ograniczenia diagnostykę onkologiczną, zabiegi onkologiczne oraz stwierdzono jednoznacznie, że każde przesunięcie terminu powinno być poprzedzone oceną ryzyka i analizą stanu pacjenta”. - Nie może to doprowadzić do pogorszenia stanu chorego - podsumował dyrektor Dziełak.

Część wypowiedzi zanotowano podczas sesji pt. „Zapobieganie chorobom i ich czynnikom ryzyka - coraz bardziej opłacalna inwestycja” w ramach Internetowego XVI Forum Rynku Zdrowia (19-20 października 2020 r.). Zobacz retransmisję tej debaty.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum