Liczba pielęgniarek w Polsce mocno poniżej średniej europejskiej. Lepiej jest na Białorusi i Ukrainie

Autor: oprac. JKB • Źródło: OZZPiP, Rynek Zdrowia28 lipca 2021 15:30

Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych zdecydował się na udostępnienie na swoim profilu Facebooka mapy z najnowszymi danymi przedstawiającymi liczbę polskich pielęgniarek na 1000 mieszkańców. Dla porównania podano statystyki sąsiednich państw.

Liczba w pielęgniarek w Polsce jest znacznie poniżej średniej europejskiej. Fot. PTWP Archiwum
  • Mapa została opracowana w oparciu o dane pochodzące z Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju przez pielęgniarzy: Gilberta Kolbe i Alberta Demidziuka
  • Z zebranych informacji wynika jasno, że w Polsce na 1000 mieszkańców przypada ledwie 5,1 pielęgniarki. Średnia europejska przyjęta przez OECD to 9,3
  • Coraz więcej młodych absolwentek i absolwentów pielęgniarstwa preferuje wyjazd za granicę zaraz po uzyskaniu dyplomu

Mapa liczby pielęgniarek. Dane od OECD

OZZPiP udostępnił w mediach społecznościowych mapę opracowaną na podstawie danych OECD o liczbie pielęgniarek przypadających na każde 1000 mieszkańców. Skrupulatnej pracy przedstawienia tych danych podjęli się pielęgniarze Gilbert Kolbe wraz z Albertem Demidziukiem.

Jak można zauważyć, Polska wypada bardzo słabo na tle sąsiadujących z nią państw. Zaledwie 5,1 pielęgniarek przypada na 1000 mieszkańców Polski. Zupełnie odmienne wskaźniki możemy zauważyć w pozostałych krajach.

Liczba pielęgniarek w innych państwach:

  • w Niemczech 13,22 pielęgniarek,
  • na Białorusi 11,0 pielęgniarek,
  • w Rosji 8,46 pielęgniarek,
  • w Czechach 8,07 pielęgniarek,
  • na Ukrainie 6,7 pielęgniarek;
  • na Słowacji 5,7 pielęgniarek.

Jak podają autorzy mapy wraz za danymi OECD, średnią europejską w tym przypadku jest 9,3 pielęgniarek na 1000 mieszkańców.

Jednak autorzy nie poprzestają wyłącznie na opisaniu mapy i wyjaśnieniu danych. Przypominają bowiem o tym, że sytuacja w polskiej ochronie zdrowia wciąż pozostawia wiele do życzenia. Znacznie więcej pielęgniarek rezygnuje z zawodu, a młodzi adepci pielęgniarstwa wolą wyjechać za granicę. Przy okazji padły słowa skierowane do osób po maturze, aby zachęcić ich do podjęcia tego kierunku.

- Maturzyści, mój zawód gwarantuje stabilność zatrudnienia, szerokie możliwości rozwoju, ogrom dziedzin medycyny do wyboru. Pomoc drugiemu człowiekowi to także niezwykle ważny i pełen szacunku aspekt naszej pracy. Jest ogrom uczelni, które mogą Was kształcić. Małe i duże jednostki. Publiczne oraz państwowe. Wystarczy spojrzeć na rozwój pielęgniarstwa w skali europejskiej, by zobaczyć do czego dążymy i w Polsce – czytamy w opisie pod mapą.

Na koniec Gilbert Kolbe zwrócił się także do obecnych rządzących w naszym kraju: "Nadchodzi 4 fala pandemii. Nikt nie ma wątpliwości, że nie oszczędzi ona Polski. Czy to nie najlepszy moment na wprowadzenie zachęt do studiowania pielęgniarstwa i położnictwa?". Przy okazji zaznaczył, że najważniejszym argumentem zachęcającym jest podwyższenie na stałe stawek dla medyków.

Czytaj: Ile naprawdę zarabia pielęgniarka? Najniższa pensja mocno poniżej średniej krajowej

Przekręt z zarobkami pielęgniarek. Żeby zaoszczędzić "dyrektorzy nie uznają im kwalifikacji"

Dramatyczne dane z raportu Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych

Przypomnijmy, na początku czerwca tego roku NIPiP opublikowała szczegółowy raport dotyczący sytuacji pielęgniarek i położnych w Polsce. Według prognoz do 2025 roku liczba zatrudnionych pielęgniarek/położnych zmniejszy się o 16 761, natomiast do 2030 roku o 36 293. NIPiP zaznacza przy okazji, że obecnie w zawodzie pracuje 69 585 osób, choć mają one możliwość przejścia na emeryturę.

Finalnie przełoży się to na tragiczną sytuację w ochronie zdrowia. Okazuje się, że brak pielęgniarek doprowadzi w 2025 roku do zaprzestania funkcjonowania 272 szpitali, natomiast w 2030 roku 482 placówek. Najlepszym rozwiązaniem według NIPiP jest m.in. zwiększenie liczny miejsc na kierunku pielęgniarstwa i położnictwa, zagwarantowanie zatrudnienia po studiach czy też wprowadzenie stypendiów.

Czytaj: Raport NIPiP o pracy pielęgniarek i położnych. Jest miażdżący dla systemu. Do 2030 r. zniknie blisko 500 szpitali

Zarobki pielęgniarek. Wiceminister Miłkowski broni tezy o 6500 zł brutto. Mówi też o dodatkach covidowych

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum