PW/Rynek Zdrowia | 13-12-2017 05:49

Liczba lekarzy w Polsce, czyli spór o dane lokujące nas w europejskim rankingu

Zdaniem Naczelnej Rady Lekarskiej, w Polsce na 1000 mieszkańców przypada 2,3 lekarzy. W opinii Ministerstwa Zdrowia ów wskaźnik jest wyraźnie lepszy i wynosi 3,5. Czyżby zatem należało wątpić w przypisywane Polsce ostatnie pod tym względem miejsce w unijnej stawce, oparte o wyliczenia i porównania przedstawiane przez OECD?

Liczba lekarzy w Polsce - w połowie czy na końcu europejskiej stawki? Fot. archiwum

Liczba 3,5 lekarzy statystycznie przypadających na 1000 mieszkańców kraju została podana przez ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła podczas wystąpienia w sejmowej Komisji Zdrowia 9 października br.

Jak tłumaczył, liczba lekarzy w Polsce nieustannie rośnie. To fakt, że jest ich w Polsce za mało, tak jak praktycznie na całym świecie, ale - zdaniem ministra - Polska wcale nie znajduje się pod tym względem na końcu unijnych statystyk. - Mamy w Polsce wskaźnik 3,5 lekarza na 1 000 mieszkańców. I to lokuje nas w połowie europejskiej stawki - mówił minister.

Wypowiedź nawiązywała do danych podawanych przez Porozumienie Rezydentów OZZL podczas protestu głodowego młodych lekarzy w październiku br. Porozumienie Rezydentów, podobnie jak i inne organizacje lekarskie, posługiwało się pochodzącym z urzędowych statystyk wskaźnikiem 2,3. - Liczba 2,3 lekarza na 1000 pacjentów jest nieprawdziwa - uznał minister, przywołując wskaźnik 3,5.

NRL: wzór znany tylko ministrowi
Samorząd lekarski posługuje się wskaźnikiem określanym wg wzoru opracowanego przez Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) m.in. dla wszystkich krajów Unii Europejskiej. Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz zaznacza, że metodykę określoną przez OECD wykorzystuje również organizacja CPME, czyli Stały Komitet Lekarzy Europejskich, któremu przez wiele lat przewodniczył Konstanty Radziwiłł.

- Wskaźnik podany przez Ministra Zdrowia Konstantego Radziwiłła jest oparty na wzorze matematycznym znanym tylko jemu - odpowiada nam prezes NRL.

Dodaje: - Jak się wydaje się zastosowanie takiego wzoru potrzebne było w danej chwili do wykorzystywania w celach politycznych, by pokazać, że nie jest przecież tak źle. Zadziwia to odcięcie się Pana Ministra od OECD.

Zapytaliśmy Ministerstwo Zdrowia o źródła własnych wyliczeń. Uzyskaliśmy opartą o prostą matematykę odpowiedź przekazaną przez Milenę Kruszewską, rzecznika prasowego ministra zdrowia. Co jednak zaskakujące, podtrzymując informację o wskaźniku 3,5 statystycznego lekarza przypadającego na 1000 mieszkańców, ministerstwo stwierdza, iż wynika on z danych Naczelnej Rady Lekarskiej.

Ministerstwo: wskaźnik oparty o dane NIL
MZ poinformowało, że wskaźnik został wyliczony w następujący sposób:
(134 397 + 448) x1000/38 422 346 = 3,5095
Przyjęto następujące dane:
• 134 397 - jest to liczba lekarzy wykonujących zawód (sprawozdanie NIL stan na 31.07.2017);
• 448 - jest to liczba lekarzy wykonujących zawód posiadających podwójne prawo wykonywania zawodu (sprawozdanie NIL stan na 31.07.2017);
• 38 422 346 - populacja w Polsce (stan na 30 VI 2017).

Jak natomiast odpowiada nam Katarzyna Strzałkowska, rzecznik prasowy NIL, mówiąc o wskaźnikach służących do porównań międzynarodowych można brać pod uwagę tylko te wartości, które są obliczane według danych wymaganych przez OECD.

Wyjaśnia, że OECD podając wskaźnik liczby lekarzy posługuje się terminem "praktykujących lekarzy" (practising physicians). Ów wskaźnik jest jednolity dla wszystkich krajów, które należą do tej organizacji i dlatego przedstawiciele samorządu lekarskiego w wystąpieniach publicznych podają go w kontekście analizy porównawczej w stosunku do innych krajów.

Miejsce w rankingu OECD
Z ostatnich raportów OECD, na które powołuje się NIL (Practising doctors per 1 000 population, Źródło: OECD Health Statistics 2016, Eurostat Database) wynika, że ze wskaźnikiem 2,3 jesteśmy na końcu unijnej stawki pod względem liczby lekarzy przypadających na 1000 mieszkańców. W Austrii ów wskaźnik wynosi 5,1, w Niemczech - 4,1, we Włoszech 3,9, w Wielkiej Brytanii - 2,8. Wyprzedzają nas wszystkie inne kraje dawnego bloku wschodniego, które dzisiaj są w Unii. I ten dystans wydaje się spory, skoro poprzedzająca Polskę w tym rankingu Rumunia ma wskaźnik 2,7.

Dane do obliczeń publikowanych przez OECD są przekazywane z Polski przez Główny Urząd Statystyczny. Ministerstwo Zdrowia nie podważa tych danych i potwierdza, że aktualnie podawany przez OECD wskaźnik 2,3 lekarza na 1 000 mieszkańców kraju jest oparty o dane Głównego Urzędu Statystycznego.

- Dane przekazywane są przez Główny Urząd Statystyczny i dotyczą tylko pracowników medycznych pracujących bezpośrednio z pacjentem, pracujących w placówkach opieki zdrowotnej, a także w żłobkach, klubach dziecięcych i domach pomocy społecznej. Są to osoby, dla których jednostka sprawozdawcza jest głównym miejscem pracy - informuje Milena Kruszewska, rzecznik ministra zdrowia.

I wyjaśnia dlaczego ministerstwo w swoich wyliczeniach przywołuje dane Naczelnej Rady Lekarskiej: - Są to dane bardziej szczegółowe. Zawierają one spis lekarzy wykonujących zawód zarówno w sektorze państwowym, jak i w sektorze prywatnym, którzy opłacają składki w izbach lekarskich.

Tak liczy GUS
Ewa Bolesławska, naczelnik Wydziału Współpracy z Mediami w Departamencie Informacji Głównego Urzędu Statystycznego potwierdza, iż według danych GUS w 2015 r. w Polsce wskaźnik liczby lekarzy - ale, jak podkreśla, pracujących bezpośrednio z pacjentem - wyniósł 2,3 w przeliczeniu na 1000 mieszkańców.

Z informacji pochodzących z Departamentu Badań Społecznych GUS wynika, że polski wskaźnik liczby lekarzy jest wyliczony przez OECD na podstawie danych przesyłanych corocznie przez GUS do organizacji międzynarodowych: OECD, WHO, Eurostat  - w ramach tzw. Wspólnego Kwestionariusza danych niefinansowych z zakresu zdrowia (OECD/Eurostat/WHO-Europe Joint Questionnaire on Non-Monetary Health Care Statistics).

W przypadku lekarzy przekazywane są trzy kategorie danych, zgodnie z przyjętymi definicjami:
• lekarze pracujący bezpośrednio z pacjentem (praktykujących) wg podstawowego miejsca pracy,
• lekarze aktywni zawodowo,
• posiadający prawo wykonywania zawodu lekarza/lekarza dentysty.

Do wyliczenia wskaźnika 2,3 (na 1000 mieszkańców) przyjęto liczbę lekarzy pracujących bezpośrednio z pacjentem/praktykujących oraz liczbę ludności (wg stanu 31 XII 2015 r.). Jak zaznacza GUS w przypadku zmiennej "lekarze pracujący bezpośrednio z pacjentem" – niemal 98% wartości stanowią dane pozyskane ze sprawozdawczości Ministerstwa Zdrowia.

- Według naszej wiedzy, do porównań międzynarodowych najczęściej wykorzystywany jest wskaźnik budowany w oparciu o liczbę lekarzy pracujących bezpośrednio z pacjentem. Świadczą o tym publikowane przez organizacje międzynarodowe analizy, tablice przekrojowe czy graficzne przedstawianie problemu w przekroju krajów, z uwzględnieniem tego wskaźnika - przekazuje Ewa Bolesławska.

Odstępstwa od definicji
Jak jednak zauważa, "porównania międzynarodowe wskaźników zawsze powinny być traktowane ostrożnie". Tłumaczy: - Kraje dokonują wszelkich starań, aby przy przygotowywaniu zmiennych przekazywanych w ramach Wspólnego Kwestionariusza ściśle stosować przyjęte definicje. Jednak ze względu na możliwości i specyfikę krajowych systemów opieki zdrowotnej, występują odstępstwa od obowiązujących definicji*.

Trzeba zatem zauważyć, że niektóre kraje ślą do OECD dane, które pod względem metodyki ich uzyskania nie do końca odpowiadają tym przekazywanym przez większość państw, w tym i Polskę.

W przypadku Grecji, która jest odnotowana na pierwszym miejscu zestawienia (wskaźnik 6,3 lekarzy na 1 000 mieszkańców) czy Portugalii (wskaźnik 4,4) OECD zastrzega, że dane odnoszą się do wszystkich lekarzy z prawem wykonywania zawodu, powodując duże przeszacowanie faktycznej liczby lekarzy praktykujących (np. - jak się ocenia - nawet o ok. 30% w Portugalii).

Natomiast w przypadku Słowacji (wskaźnik 3,4), Holandii (3,4), Francji (3,3) OECD zastrzega, że w danych dotyczących liczby lekarzy ujmowani są nie tylko ci sprawujący bezpośrednią opiekę nad pacjentami, ale również pracujący w ochronie zdrowia jako menedżerzy, edukatorzy, badacze (co zwiększa statystyki o 5-10 proc.).

Ile zatem lekarzy przypada w Polsce na 1000 mieszkańców i czyje dane - Ministerstwa Zdrowia, NIL, GUS - są bliższe prawdy o miejscu Polski w międzynarodowych zestawieniach dotyczących tego wskaźnika?

Jednoznaczne rozstrzygnięcie nie jest takie proste, aczkolwiek za najbliższy realiów, jak się wydaje, należałoby uznać jednak wskaźnik podawany - tak jak to robi GUS - w oparciu o liczbę lekarzy pracujących bezpośrednio z pacjentem (praktykujących) wg podstawowego miejsca pracy. Z uwag OECD, dotyczących kilku krajów, jakimi opatrzone są statystyki, wynika że nie tylko w Polsce można by dyskutować o metodologii wyliczeń przyjmowanych do porównań pomiędzy krajami.

*Na stronie http://stats.oecd.org/ - po wybraniu tematu: Health/Health Care Resources/Physicians - istnieje możliwość zapoznania się z definicjami oraz sposobem opracowywania danych w poszczególnych krajach (Definitions, Sources and Methods per country).