Lekarze z Prokocimia do ministra: jest pan w błędzie. Chodzi o trzymiesięczne okresy wypowiedzenia

Autor: oprac. JKB • Źródło: OZZL, Rynek Zdrowia07 października 2021 14:30

W Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w krakowskim Prokocimiu aż 26 lekarzy złożyło wypowiedzenia. Zdaniem ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, lekarze mają trzymiesięczny okres wypowiedzenia. OZZL precyzuje: nie będzie lekarzy w placówce już od listopada.

Lekarze z Prokocimia do ministra: jest pan w błędzie. Chodzi o trzymiesięczne okresy wypowiedzenia
OZZL skrytykował słowa ministra Niedzielskiego. Fot. PAP/Wojciech Olkuśnik
  • Aż 26 lekarzy złożyło wypowiedzenia z różnych oddziałów Uniwersyteckiego Szpitala w Prokocimiu
  • Całą sytuację skomentował szef resortu zdrowia Adam Niedzielski, który stwierdził, że lekarze nie odeszli od łóżek pacjentów, natomiast wypowiedzenia mają trzymiesięczny okres
  • Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy postanowił się odnieść do tej wypowiedzi. – Minister zdrowia jest w błędzie. Większość lekarzy przestanie przychodzić do pracy już od listopada – czytamy w komunikacie

OZZL krótko skitował ministra zdrowia

Na antenie RMF FM, we wtorek 5 października, szef resortu zdrowia Adam Niedzielski odpowiedział na pytanie dotyczące dramatycznej sytuacji w szpitalu dziecięcym w Krakowie-Prokocimiu, gdzie 26 lekarzy złożyło wypowiedzenia.

- Na razie zweryfikowaliśmy, że te wypowiedzenia, które zostały złożone, mają trzymiesięczny czas trwania. Ci lekarze nie odeszli od łóżek, w tym sensie, że wykonują swoją pracę w sposób normalny – powiedział na antenie.

Wypowiedź ministra spotkała się z oburzeniem ze strony Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. Wystosowano oficjalny komunikat w tej sprawie, gdzie wypunktowano błędne rozumowanie ministra Niedzielskiego.

Czytaj: Niedzielski komentuje sytuację w szpitalu w Krakowie

"Od listopada lekarzy nie będzie"

Zdaniem szefa resortu, lekarze, którzy złożyli wypowiedzenia mogą jeszcze pracować w placówce do grudnia. Jak wskazuje OZZL już od listopada szpital w Prokocimiu zostanie bez większości obsady lekarskiej.

- Minister jest w błędzie. Większość lekarzy, którzy złożyli wypowiedzenia, ma do wykorzystania zaległy urlop z bieżącego i ubiegłego roku, ponieważ ze względu na trudną sytuację epidemiczną i braki kadrowe w szpitalu, nie mieli możliwości z nich skorzystać. W niektórych przypadkach zaległości urlopowe wynoszą ponad 40 dni, co oznacza, że wielu lekarzy nie będzie w szpitalu już od początku listopada – powiedziała dr Agata Hałabuda z Oddziału Terenowego OZZL w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie-Prokocimiu, specjalistka radiologii i diagnostyki obrazowej.

Dodatkowo dr Łukasz Klasa (neurochirurg ze szpitala w Prokocimiu) podkreślił, że w nadchodzącym tygodniu kolejni lekarze z placówki złożą wypowiedzenia. Przypomniał także, że o dramatycznej sytuacji kadrowej  alarmowano od dawna, bo już od 2018 roku, natomiast prośby i apele nie przynosiły żądanych skutków. W konsekwencji wkrótce nie będzie specjalistów w placówce, a przez to nie będzie komu leczyć dzieci.

-  Ubolewamy nad tym, ale nie możemy leczyć w takich warunkach. Leczenie ludzi wymaga świeżego umysłu, o który trudno po kolejnym w tygodniu dyżurze i łataniu dziur w grafiku – dodał dr Klasa.

Czytaj: Dramatyczna sytuacja w szpitalu dziecięcym w Krakowie. Lekarze na konferencji: Walkę zaczęliśmy w 2018 roku

Protest medyków. Rzecznik resortu: jak się idzie do kogoś na obiad, to się go od razu nie krytykuje

My na L4, ZUS zapuka do naszych sąsiadów? Rzecznik odpowiada

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
    PARTNERZY SERWISU
    partner serwisu
    partner serwisu

    Najnowsze