Lekarze przesadnie uganiają się za pieniędzmi? Samorząd oburzony wypowiedzią prezesa PiS

Autor: oprac. KM • Źródło: Naczelna Izba Lekarska06 grudnia 2022 07:50

- Kolejne próby przerzucania na nas odpowiedzialności za wady systemowe, których naprawa jest w gestii organizatorów ochrony zdrowia oraz podważanie dobrego imienia naszego zawodu i dyskredytowanie go w oczach społeczeństwa są niestosowne, a przede wszystkim nieuczciwe względem pacjentów - pisze Naczelna Rada Lekarska w nowym stanowisku odnośnie do wypowiedzi prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, zgodnie z którą główną zawodową motywacją lekarzy jest zarobek.

Lekarze przesadnie uganiają się za pieniędzmi? Samorząd oburzony wypowiedzią prezesa PiS
NRL jest oburzona słowami prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Fot. Shutterstock
  • Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej wydało stanowisko w sprawie wypowiedzi prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego, która wybrzmiała podczas wizyty polityka w Nowej Soli
  • W opublikowanym komunikacie podkreślono, że samorząd lekarski jest "oburzony i zdumiony wypowiedzianymi w Nowej Soli przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego niesprawiedliwymi zarzutami pod adresem lekarzy"
  • - Stwierdzenie, że „lekarze przesadnie uganiają się za pieniędzmi” jest dla nas wysoce krzywdzące, sugeruje nieprawdziwą tezę, że to chęć zysku jest motywacją do pracy dla lekarzy - pisze NRL

Lekarze uganiają się za pieniędzmi? "Niesprawiedliwe zarzuty"

Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej wyraziło "oburzenie i zdumienie" z powodu wypowiedzianych pod adresem lekarzy słów prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego, który podczas wizyty w Nowej Soli stwierdził, że "lekarze przesadnie uganiają się za pieniędzmi". Zdaniem NRL są to "niesprawiedliwe zarzuty".

NRL dodaje, że tego rodzaju wypowiedzi traktuje jako "próby przekierowania na personel medyczny winy za źle działający system ochrony zdrowia". Zaznacza jednocześnie, że organizacja tego systemu "leży w kompetencjach rządzących" oraz że pacjenci spotykają się na co dzień z konsekwencjami tej sytuacji.

Wadliwa organizacja systemu jest problemem, a nie postawa lekarzy

Naczelna Rada Lekarska grzmi, że "niezmiennie, konsekwentnie alarmuje rządzących oraz społeczeństwo, że to wadliwy system organizacji ochrony zdrowia, drastyczny niedobór lekarzy specjalistów oraz wyjątkowo trudne warunki pracy w szpitalach powodują, że wielu lekarzy musi pracować w więcej niż jednym miejscu po to, aby zapewnić pacjentom m.in. ciągłość opieki w szpitalach i umożliwić dostęp do świadczeń zdrowotnych".

- Niejednokrotnie tryb naszej pracy naraża nasze własne zdrowie i wykonujemy ją kosztem prywatnego życia, pracując po kilkaset godzin w miesiącu, swoją pracą ratując stojący na skraju wydolności system. Należy również zauważyć, że zróżnicowanie w zarobkach, jak w każdym zawodzie, ma związek z liczbą przepracowanych godzin, jak też z formą zatrudnienia. Tymczasem ustalone ustawowo wynagrodzenie lekarza specjalisty w publicznym szpitalu zwykle wynosi minimalną w tej chwili wysokość 1,45 średniej krajowej - zauważają przedstawiciele samorządu lekarskiego.

Zrzucanie odpowiedzialności za błędy systemu na lekarzy niesprawiedliwe wobec pacjentów

Naczelna Rada Lekarska uważa, że "szczególnie teraz", kiedy obserwowane są "kolejne przypadki zamykania oddziałów szpitalnych i problemów z dostępnością do świadczeń, każda taka wypowiedź jest szczególnie szkodliwa i frustrująca".

- Kolejne próby przerzucania na nas odpowiedzialności za wady systemowe, których naprawa jest w gestii organizatorów ochrony zdrowia oraz podważanie dobrego imienia naszego zawodu i dyskredytowanie go w oczach społeczeństwa są niestosowne, a przede wszystkim nieuczciwe względem pacjentów - podsumowuje NRL.

Nieuzasadniony atak na kolejną grupę zawodową

Opinię NRL podziela szczecińska Okręgowa Izba Lekarska, której prezes, dr Michał Bulsa, również wydał stanowisko w sprawie. 

- Nie jestem w stanie racjonalnie wytłumaczyć sobie, dlaczego przypuścił Pan niczym nieuzasadniony atak na kolejną grupę zawodową. Tym razem „uprzywilejowaną kastą” zostali lekarze, którzy w opinii lidera polskiej polityki nie dość, że zarabiają za dużo, to jeszcze nie mają poczucia misji. Jaki jest w tym cel? Pogłębienie frustracji lekarzy? A może bardziej chodzi o to, by systemowe braki i wady jak np. oczekiwanie na zabiegi czy kolejki w Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych zgonić na „tych złych lekarzy”? - pisze.

-Taka retoryka może spowodować eskalację agresji w kierunku lekarzy. Nie tak wygląda idea dialogu społecznego, z którą partia Prawo i Sprawiedliwość szło do wyborów. To retoryka konfrontacji i próba szukania kozłów ofiarnych tam, gdzie ich nie ma - ocenia szef OIL  w Szczecinie.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
    PARTNERZY SERWISU
    partner serwisu
    partner serwisu

    Najnowsze