Lekarze o walce z pandemią: możemy spodziewać się tragicznego scenariusza wydarzeń

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 30 września 2020 09:45

Jak wskazują lekarze, niebawem możemy spodziewać się tragicznego scenariusza wydarzeń związanych z pandemią - blokady dostępu do testów w przychodniach, paraliżu oddziałów zakaźnych w szpitalach i braku miejsc na intensywnej terapii. Może też zabraknąć  respiratorów.

Lekarze o walce z pandemią: możemy spodziewać się tragicznego scenariusza wydarzeń
Dr hab. Ernest Kuchar obawia się tragicznego scenariusza, przede wszystkim na oddziałach intensywnej terapii Fot. PTWP

W Wojewódzkim Szpitalu Zakaźnym w Bydgoszczy na 48 łóżek dla pacjentów z koronawirusem zajętych jest już 46, w tym wszystkie cztery stanowiska intensywnej terapii. W Toruniu w szpitalu zakaźnym w piątek zajętych było 43 z 46 miejsc dla pacjentów z COVID-19. Podobnie jest w wielu miejscach w kraju. Od poniedziałku wykryto ponad 2,6 tys. zakażeń. Dziury w strategii walki z pandemią wytykają Ministerstwu Zdrowia wszystkie grupy lekarzy - informuje Gazeta Wyborcza.

Na oddziałach zakaźnych brakuje miejsc, bo lekarz podstawowej opieki zdrowotnej każdego pacjenta z dodatnim wynikiem testu ma skierować na konsultację do lekarza zakaźnika. Nawet tych chorujących bezobjawowo. Tymczasem zakaźników mamy kraju zaledwie 1118, przy czym co trzeci dobiega siedemdziesiątki.

Kolejny słaby punkt ministerialnej strategii walki z pandemią to stanowiska intensywnej terapii i dostęp do respiratorów. Obecnie jest ich ok. 800. W weekend w Toruniu zmarł 70-letni zakażony, zanim udało się znaleźć dla niego miejsce na intensywnej terapii. Wolnego nie było w całym województwie.

Jak mówi dr hab. Ernest Kuchar, lekarz chorób zakaźnych, kierownik Kliniki Pediatrii z Oddziałem Obserwacyjnym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, pomiędzy najważniejszymi elementami systemu, a więc podstawową opieką zdrowotną i szpitalami, trwa przerzucanie odpowiedzialności za pacjentów. Ekspert obawia się tragicznego scenariusza, przede wszystkim na oddziałach intensywnej terapii, gdzie może zabraknąć respiratorów. Sprzętu jest teraz więcej niż w marcu, ale, jak zauważa specjalista, brakuje personelu do jego obsługi.

Więcej: wyborcza.pl

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum