Lekarze o pakiecie kolejkowym: zmiany w dobrym kierunku, ale niewystarczające

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 10 czerwca 2014 18:51

Przyjęty we wtorek (10 czerwca) przez rząd pakiet kolejkowy i onkologiczny idą w dobrym kierunku, jednak są to zmiany niewystarczające - oceniają przedstawiciele organizacji lekarskich. Środowisko pacjentów jest nastawione znacznie bardziej optymistycznie.

Wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej Romuald Krajewski ocenił w rozmowie z PAP, że propozycje przyjęte we wtorek przez rząd to tylko częściowe rozwiązanie problemów polskiego systemu ochrony zdrowia. Jak podkreślił, kolejki stanowią obecnie ogromny problem w dostępie do opieki zdrowotnej, więc potrzebna była propozycja dotycząca rozładowania tych kolejek.

- Przyjęte rozwiązania spowodują pewną poprawę, jednak potrzebne są głębsze zmiany systemowe, w tym zmiany dotyczące finansowania całego systemu - podkreślił. - To, że w ustawie będzie zapis, że jakiś lekarz może kierować na dodatkowe badania - to dobrze, ale trzeba jednocześnie wskazać kto za to zapłaci - powiedział Krajewski.

Pozytywnie ocenił propozycję przeniesienia wyceny procedur z NFZ do Agencji Oceny Technologii Medycznych i oparcia tej wyceny na jednolitym rachunku kosztów. - Może taka zmiana pozwoli na urealnienie wyceny świadczeń - podkreślił. Dodał, że jest to niezbędne dla sprawnego funkcjonowania całego systemu.

Jak mówił, w niektórych sytuacjach korzystna okaże się także możliwość wykonania tzw. porady receptowej, czyli wypisanie pacjentowi kontynuacji recepty bez konieczności osobistej wizyty pacjenta. - Będzie jednak nadal wiele przypadków, gdy wizyta pacjenta będzie niezbędna za każdym razem przy przedłużaniu recepty - dodał.

Sceptycznie odniósł się do niewskazania źródeł dodatkowego finansowania zmian. - Zniesienie limitów w onkologii i wykonywanie większej ilości badań diagnostycznych wiąże się z wydatkowaniem większych środków, więc potrzebne będą dodatkowe pieniądze - mówił.

Prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia Bożena Janicka podkreśliła, że rozwiązania przyjęte we wtorek "są nie do przyjęcia jeżeli jednocześnie nie ureguluje się kwestii finansowania oraz polityki kadrowej".

- Ogólny kierunek jest słuszny, ponieważ zakłada przeniesienie ciężaru na lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej (POZ), ale w związku z nowymi zadaniami trzeba jednocześnie zwiększyć finansowanie np. podwoić stawkę kapitacyjną, a także określić czas porady u lekarza POZ oraz zwiększyć liczbę kształcących się lekarzy rodzinnych - podkreśliła Janicka. - Najwięcej zadań spadnie na POZ więc oczekujemy dodatkowego finansowania oraz dodatkowych kadr - mówiła.

Według niej zaproponowane przez ministra zdrowia projekty to "jedynie zmiany kosmetyczne, a potrzebna jest bardziej fundamentalna przebudowa systemu ochrony zdrowia". Janicka krytycznie odniosła się do propozycji bezterminowych umów dla lekarzy POZ. - Byłoby to podpisywanie umów w ciemno i my takich umów nie podpiszemy, jeżeli nie będą tam zagwarantowane warunki finansowe oraz coroczna waloryzacja - zaznaczyła.

Janicka skrytykowała też pomysł wprowadzenia skierowania do okulisty i dermatologa. - Trudno, aby lekarz POZ wystawiał za każdym razem skierowania do okulisty po dobór szkieł dla większości swoich pacjentów. To powinno być bez skierowania - oceniła.

Odniosła się także do propozycji dotyczących pacjentów onkologicznych. - Walka z nowotworami to bardzo ważne zadanie, ale trzeba zacząć stawiać także na profilaktykę, a nie tylko leczenie - podkreśliła. Ponadto onkologia według prezes PPOZ nie powinna być priorytetem kosztem innych chorób.

Przewodniczący Polskiego Towarzystwa Onkologicznego prof. Jacek Jassem powiedział PAP, że nie do końca wierzy w to, że zmiany przyjęte przez rząd pomogą pacjentom. - Żeby coś pomogło, musiałyby zostać spełnione dwa warunki: po pierwsze - lekarzy musiałoby być więcej i dwa - musi być więcej pieniędzy. Jeśli my robimy pakiet, w którym nie wykładamy pieniędzy, to obawiam się, że to nie pomoże - powiedział profesor.

- Przede wszystkim w tym systemie brakuje pieniędzy. Wymagania usług są bardzo duże, tymczasem tych pieniędzy brakuje - podkreślił szef PTO.

Projekt rozszerza też uprawnienia lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej do kierowania na diagnostykę onkologiczną. - Lekarz po pierwsze powinien nie szkodzić. To są poważne schorzenia, schorzenia nowotworowe i danie pewnych preferencji lekarzom nie do końca przygotowanym budzi moje poważne obawy - zaznaczył Jassem.

W ocenie profesora trzeba naprawić cały system i podnieść zarobki. - Nie da się w zepsutym aucie naprawić tylko jednej części i liczyć na to, że samochód pojedzie. To tak nie działa - zaznaczył.

Z kolei Szymon Chrostowski z Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych podkreślił w rozmowie z PAP, że jest bardzo zadowolony z przyjętych przez rząd propozycji. - Propozycje, które znalazły się w pakiecie, mimo wielu pojawiających się krytycznych głosów, to propacjenckie rozwiązania - ocenił. - Budzą one kontrowersje szczególnie wśród lekarzy, ale trzeba zadać sobie pytanie kto faktycznie w tym systemie ochrony zdrowia jest najważniejszy - mówił.

- Te zmiany były bardzo potrzebne i wreszcie ktoś odważył się je wprowadzić - powiedział Chrostowski. Podkreślił znaczenie wprowadzenia Karty Pacjenta Onkologicznego, jako pewnego rodzaju przepustki do szybkiej diagnostyki dla pacjentów z podejrzeniem lub z chorobą nowotworową. - Jeżeli okaże się po pewnym czasie, że niektóre rozwiązania się nie sprawdziły, to będą wymagały skorygowania, ale nie można z góry odrzucać rozwiązań tylko dlatego, że do tej pory nie były u nas znane i stosowane - dodał.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum