Lekarze o ustawie ws. wynagrodzeń: chcemy sygnału na temat dalszych działań

Autor: Szymon Bijak • Źródło: Rynek Zdrowia25 maja 2022 14:40

25 maja w trakcie sejmowej Komisji Zdrowia zaplanowano pierwsze czytanie projektu ustawy o wynagrodzeniach w ochronie zdrowia. W dyskusji wzięli udział, oczywiście, przedstawiciele strony społecznej - lekarze, pielęgniarki, fizjoterapeuci, farmaceuci, przedsiębiorcy i pracodawcy.

Lekarze o ustawie ws. wynagrodzeń:  chcemy sygnału na temat dalszych działań
Jeszcze dziś sprawozdanie z prac Komisji nad projektem ustawy ma trafić pod obrady Sejmu. Fot. PAP/Mateusz Marek
  • W środę, 25 maja, podczas posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych oraz niektórych innych ustaw
  • Głos w sprawie zabrał m.in. przedstawiciel Naczelnej Izby Lekarskiej. - Ta ustawa jest potrzebna i powinna być szybko przyjęta. Natomiast ona jest wysoce niesatysfakcjonująca - w szczególności, jeśli chodzi o środowisko lekarskie - przyznał Wojciech Idaszak
  • Do projektu odnieśli się także przedstawiciele pracodawców i przedsiębiorców. - Jesteśmy głęboko przekonani, że poprawa warunków płacowych jest warunkiem koniecznym, ale niewystarczającym dla poprawy tej sytuacji - powiedział Wojciech Wiśniewski, ekspert ds. zdrowia z Federacji Przedsiębiorców Polskich

Komisja Zdrowia i pierwsze czytanie projektu ustawy o wynagrodzeniach

25 maja w trakcie sejmowej Komisji Zdrowia zaplanowano pierwsze czytanie projektu ustawy o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia. Przypomnijmy, że - podczas konsultacji społecznych - zgłoszono blisko sto poprawek. Jak się okazało - resort zdrowia praktycznie w całości ich nie uwzględnił. 

W dyskusji, oprócz posłów, głos zabrała także strona społeczna, w tym przedstawiciele lekarzy, pracodawców oraz przedsiębiorców.

Środowisko lekarskie o ustawie: Jest ona wysoce niesatysfakcjonująca

- Ta ustawa jest potrzebna i powinna być szybko przyjęta. Natomiast ona jest wysoce niesatysfakcjonująca - w szczególności, jeśli chodzi o środowisko lekarskie. Oczekiwania co do określenia minimalnego wynagrodzenia lekarzy są stałe i od wielu lat powtarzane - przyznał radca prawny Wojciech Idaszak, który reprezentował Naczelną Izbę Lekarską.

Dodał także, że samorząd lekarski, ale również przedstawiciele innych zawodów medycznych oczekują czytelnego sygnału na temat dalszych działań w zakresie poprawy wynagrodzeń.

- Myślę, że wynagrodzenia, które tutaj są podniesione, a w przypadku niektórych innych zawodów są znacząco, co jest jak najbardziej słuszne i zasadne, to nie są wartości docelowe. Myślę więc, że wszystkie zawody oczekiwałyby nakreślenia pewnej ścieżki dojścia do dalszych docelowych wartości. Nie mówimy o wartościach pieniężnych, tylko odnosimy się do współczynnika korygującego - powiedział Idaszak.

Przedsiębiorcy: Mamy nadzieję, że resort zdrowia zajmie się także sprawami nie płacowymi

W trakcie obrad na temat projektu ustawy wypowiedział się również Wojciech Wiśniewski, ekspert ds. zdrowia w Federacji Przedsiębiorców Polskich, który dość jasno podkreślił, że nie uwzględniono w nim wszystkich postulatów zgłoszonych przez FPP. 

-  Poza kwestią zapewnienia odpowiedniego poziomu płac kluczowym wskaźnikiem oceny systemu ochrony zdrowia jest dostępność świadczeń dla pacjentów. Jesteśmy głęboko przekonani, że poprawa warunków płacowych jest warunkiem koniecznym, ale niewystarczającym dla poprawy tej sytuacji - powiedział Wiśniewski.

Przedstawiciel Federacji Przedsiębiorców Polskich przyznał, że sprawy nie płacowe mają tak samo duże znaczenie, jak sprawy płacowe. - Mamy nadzieję, że resort zdrowia zajmie się też tą kategorią spraw - dodał ekspert ds. zdrowia w FPP.

Wiśniewski przypomniał ponadto, że resort nie uwzględnił ich oczekiwań dotyczących przedstawiania do publicznej wiadomości planów związanych ze zwiększaniem dostępności świadczeń. 

- Zwracam się do wysokiej komisji o to, aby w ramach kolejnych posiedzeń merytorycznych blisko przyglądać się tematowi dostępności świadczeń dla pacjentów. W obecnych warunkach mamy daleko idące wątpliwości odnośnie szans na poprawę sytuacji i wyjścia naprzeciw oczekiwaniom obywateli - jasno zakomunikował Wojciech Wiśniewski na zakończenie swojego wystąpienia.

Związek Przedsiębiorców i Pracodawców:  koszty dla podmiotów świadczących usługi prywatne

Nie zabrakło także głosu płynącego ze Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Szymon Wiśniewski zwrócił uwagę na fakt, że pominięty w projekcie ustawy został problem dotyczący ochrony danych osobowych. 

- Tutaj to raportowanie będzie dotyczyło bezpośrednio danych osobowych - imię, nazwisko, także wynagrodzenia. Weźmy na przykład taką sytuację, gdy w jednej placówce na jednym stanowisko znajduje się tylko jedna osoba. To nie jest żaden problem, żeby zidentyfikować tę osobę, jej wynagrodzenie- dodał przedstawiciel ZPiP.

- Kwestie ochrony danych osobowych to jedno. Jest jeszcze temat tajemnicy handlowej, która "również wchodzi w grę". Ustawa odnosi się nie tylko do danych pobieranych z placówek publicznych, ale też prywatnych - przypomniał Wiśniewski i dodał, że w tej ustawie problemów tej natury nie brakuje i - co gorsza - nie zostały one w żadnym wypadku podniesione. 

Podjęto także temat finansów.

-  Ustawa nie dotyczy tylko i wyłącznie sektora publicznego. Ona dotyczy także sektora prywatnego. Nikt nie badał w tej chwili, jakie koszty to będą bezpośrednio dla podmiotów świadczących usługi prywatne. Jeżeli ustawa zakłada istotny wzrost wynagrodzeń na tych niższych stanowiskach, które są stanowiskami w gruncie rzeczy technicznymi, może dojść do sytuacji, w której zaczną się pojawiać pewnego rodzaju kominy płacowe, może dojść do faworyzowania niektórych grup pracowników, ponieważ jedni dostaną podwyżki, a drudzy nie - przypominał Szymon Wiśniewski z ZPiP. 

- To w konsekwencji będzie prowadziło do tego, że wzrośnie koszt usług medycznych - tych, które są świadczone prywatnie - dodał.

Jako, że ustawą objęty jest również sektor prywatny, to dokonując kolejnych nowelizacji, wynagrodzenie podwyższane są nie tylko w sektorze publicznym, ale również prywatnym.

- Oczywiście, w tej chwili sytuacja jest taka, że to sektor prywatny płaci przeważnie, co do zasady, lepiej i dlatego właśnie następuje ta retencja. Pracownicy z publicznej służby zdrowia przechodzą do prywatnej. Może dojść do sytuacji konfliktowych - również wśród pracowników prywatnych - zakończył Szymon Wiśniewski. 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum