Lekarze POZ o pomocy medycznej dla uchodźców: legislacja nadąża, tylko pieniądze nie

Autor: oprac. MP • Źródło: Rynek Zdrowia25 kwietnia 2022 18:21

- Nie możemy robić części opieki zdrowotnej dla Ukraińców i część opieki zdrowotnej dla polskich pacjentów, bo to jest najgorsze - mówi Jacek Krajewski, prezes Porozumienia Zielonogórskiego, tłumacząc, że cały problem jest w środkach, ponieważ legislacja nadąża, ale pieniądze nie.

Lekarze POZ o pomocy medycznej dla uchodźców: legislacja nadąża, tylko pieniądze nie
Problemy POZ poruszane na EEC 2022. Fot. Shutterstock
  • "System ochrony zdrowia doświadczony pandemią - szanse i wyzwania" - to jedna z sesji Europejskiego Kongresu Gospodarczego odbywającego się w Katowicach
  • Wśród poruszanych tematów były m.in. problemy podstawowej opieki zdrowotnej ze świadczeniami dla uchodźców przybyłych z Ukrainy
  • Prezes Porozumienia Zielonogórskiego Jacek Krajewski podkreśla, że nie można dzielić opieki dla Ukraińców i Polaków

Podstawowa opieka zdrowotna. "Legislacja nadąża, tylko pieniądze nie"

W trakcie Europejskiego Kongresu Gospodarczego odbywającego się w Katowicach prezes Porozumienia Zielonogórskiego Jacek Krajewski zwrócił uwagę na problemy podstawowej opieki zdrowotnej w kontekście pomocy uchodźcom przybyłym z Ukrainy. 

- 900 tys. uchodźców ma już wydane PESELe, czyli ewidencja jest zrobiona. Jeżeli zostaną uprawnieni do korzystania ze świadczeń i wreszcie Narodowy Fundusz Zdrowia pozwoli nam ich rejestrować na listach aktywnych, to oni będą naszymi pacjentami, którzy przychodzą do POZ i będą w podstawowej opiece zdrowotnej zabezpieczeni - mówił prezes Porozumienia.

- Legislacja nadąża, tylko pieniądze nie. Cały problem jest w środkach. To jest prawie 3 miliony ludzi - tłumaczył. 

"Nie możemy robić części opieki dla Ukraińców i część dla Polaków"

- W sytuacji, kiedy uchodźcy mają przewlekłe choroby, na poziomie POZ jesteśmy w stanie potwierdzić tylko część z nich. Gdy mamy człowieka chorego np. na padaczkę i bierze on drogie leki, czy możemy mu wypisać leki refundowane? Jedyną odpowiedzią jest "nie" - wyjaśniał Krajewski.

- Taki pacjent podlega bowiem uprawnieniom takim, jak polski. Uważam, że nie możemy robić części opieki zdrowotnej dla Ukraińców i części opieki zdrowotnej dla polskich pacjentów, bo to jest najgorsze, co można by zrobić - podkreślał.

- Jeżeli mówimy o przyjęciu takiej masy ludzi, to trzeba udzielać świadczeń od POZ przez specjalistę i nie na zasadzie, że przychodzę i udzielam świadczenia, wystawiam rachunek NFZ - mówił prezes.

Zorganizowanie opieki na poziomie POZ powinno być systemowe 

Szef Porozumienia podkreślał, że jest potrzeba systemowego rozwiązania przyjmowania pacjentów z Ukrainy, ponieważ doraźna opieka to za mało.

- Mamy wyzwanie związane z tym, żeby ukraińskich pacjentów  zorganizować na poziomie podstawowej opieki zdrowotnej, nie tylko doraźnie, ale systematycznie, żeby byli na listach, żeby można było otoczyć ich normalną opieką, łącznie ze szczepieniami, zwłaszcza dzieci, których przybyło do Polski około milion, które bardzo często nie mają żadnej dokumentacji - tłumaczył.

- W momencie, w którym człowiek otrzymuje PESEL, kiedy będzie ubezpieczony, powinien mieć możliwość bezpośrednio zapisać się do lekarza rodzinnego i tam uzyskiwać pomoc. Lekarz rodzinny będzie go już kierował po systemie - wyjaśniał. 

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum