Latos: działamy by poprawić sytuację pielęgniarek, akcja ze zwolnieniami niezrozumiała

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 04 lipca 2018 17:52

Działamy by podnieść płace pielęgniarek i położnych, poprawić ich warunki pracy; sytuacja w placówkach, gdzie pielęgniarki przebywają na zwolnieniach lekarskich jest zaskakująca i niezrozumiała - powiedział PAP wiceszef sejmowej komisji zdrowia Tomasz Latos.

Latos: działamy by poprawić sytuację pielęgniarek, akcja ze zwolnieniami niezrozumiała. Fot. PTWP

Trzy szpitale na Podkarpaciu - Kliniczny Szpital Wojewódzki nr 2 im. św. Jadwigi Królowej w Rzeszowie, Wojewódzki Szpital im. Zofii z Zamoyskich Tarnowskiej w Tarnobrzegu i Szpital Powiatowy w Mielcu - wstrzymywały w ostatnich dniach planowe przyjęcia pacjentów, bo część personelu medycznego tych placówek, głównie pielęgniarki, nie przyszła do pracy i przedstawiła zwolnienia lekarskie.

Na zwolnieniach przebywała także część pielęgniarek w dwóch szpitalach klinicznych w Lublinie (nr 4 i nr 1), a w czerwcu także część pielęgniarek zatrudnionych w trzech podlaskich szpitalach: w Suwałkach, Augustowie i Choroszczy. Wcześniej na zwolnieniach były zaś m.in. pielęgniarki z Uniwersyteckiego Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku.

Absencja sprawiła, że placówki musiały ograniczać działalność. Pielęgniarki domagają się m.in. podwyżek.

- Chcę wyraźnie podkreślić, że jesteśmy słowni - umowy, które zostały zawarte ze środowiskiem pielęgniarek i położnych, m.in. słynne podwyżki cztery razy 400 zł - są realizowane, co oczywiście na bieżąco przekłada się na wzrost wynagrodzeń pielęgniarek i położnych. W tej chwili te wynagrodzenia, również w tych szpitalach, w których jest protest, są powyżej 4 tys. zł - powiedział Latos.

Dodał, że nie wie, czy sytuację w placówkach, gdzie np. 20 proc. pielęgniarek jest na zwolnieniu, "należy rozumieć jako jednostronne wypowiedzenie porozumienia czy też oznacza to coś innego". - Nie bardzo rozumiem też formułę - zwolnienia lekarskie. Jak ktoś jest na zwolnieniu to znaczy, że jest chory. Czy należy więc przypuszczać, że doszło do masowych zachorowań?"- komentował wiceszef sejmowej komisji zdrowia.

- Nie chciałbym doszukiwać się i zakładać, że jest jakieś drugie dno, że zwolnienia są nieuczciwe. Każdy ma prawo do urlopu, każdy ma prawo do zwolnienia lekarskiego, jeżeli jest chory. Ale sprawa jest mocno zaskakująca - dodał.

Latos stwierdził, że rząd wywiązuje się z umowy i następuje stopniowy wzrost pielęgniarskich pensji, co, jak zauważył, "oznacza oczywiście miliardowe koszty dla budżetu". Zapewnił, że rząd dostrzega konieczność wzrostu wynagrodzeń w służbie zdrowia, które z powodu wieloletnich zaniedbań są niesatysfakcjonujące, i podejmuje działania, by je zwiększać.

Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że realizuje wiele działań na rzecz poprawy warunków pracy i płacy pielęgniarek i położnych, budowania prestiżu tych zawodów i tworzenia systemu zachęt do podejmowania studiów na tych kierunkach.

Kilka dni temu na posiedzeniu Rady Dialogu Społecznego szef MZ Łukasz Szumowski po raz kolejny wskazywał, że resort pracuje m.in. nad zwiększeniem liczby pielęgniarek i położnych. Podnosił, że tworzone są tzw. monoprofilowe centra symulacji medycznej, dofinansowano kształcenie podyplomowe pielęgniarek i położnych, przyznawane będą też stypendia dla najlepszych studentów pielęgniarstwa i położnictwa oraz dodatek dla części osób rozpoczynających pracę w tym zawodzie.

- Chcielibyśmy też wprowadzić dedykowane świadczenie dla pielęgniarek w celu ich aktywizacji w zespołach terapeutycznych i zwiększenia kompetencji, ale i zwiększenia samodzielności, odpowiedzialności, czyli pokazania ścieżki kariery zawodowej. Takie odrębne świadczenie byłoby wizytą pielęgniarską - zapowiedział.

MZ informowało, że dla umożliwienia większej liczbie osób podjęcia kształcenia na kierunkach pielęgniarstwo i położnictwo na studiach pierwszego stopnia procedowana jest nowelizacja przepisów o zawodach pielęgniarki i położnej, która umożliwi prowadzenie tych studiów w formie niestacjonarnej. Resort podnosi, że rośnie liczba studentów na tych kierunkach. Akcentuje, że w ustawie budżetowej na 2018 r. zwiększona została dotacja dydaktyczna dla uczelni nadzorowanych przez ministra zdrowia na kształcenie na studiach licencjackich na kierunku pielęgniarstwo, rozpoczynających się w roku 2018/2019. Opracowywane są nowe standardy kształcenia dla tych kierunków.

MZ podnosi, że przekazuje pieniądze na kształcenie pielęgniarek (przeddyplomowe i podyplomowe) oraz poprawę jakości kształcenia, m.in. monoprofilowe centra symulacji medycznej. Wskazuje, że przygotowało też programy stypendialne (stypendia motywacyjne podczas studiów w wysokości 800 zł i stypendia szkoleniowe na czas trwania cyklu szkoleń zawodowych, maksymalnie 1000 zł brutto, wypłacane co miesiąc przez dwa lata, pod warunkiem, że absolwent pielęgniarstwa lub położnictwa zatrudniony jest na cały etat w podmiocie leczniczym w Polsce).

Ministerstwo podkreśla, że znacząco wzmacnia samodzielność zawodową pielęgniarek i położnych poprzez rozszerzenie ich uprawnień o nowe kompetencje, np. samodzielną ordynację leków, i pracuje m.in. nad normami zatrudnienia, czyli określeniem liczby pielęgniarek i położnych oraz ich kwalifikacji w poszczególnych zakresach świadczeń.

Katarzyna Lechowicz-Dyl

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum