PAP/Rynek Zdrowia | 04-07-2016 08:55

Łanda: w noweli ustawy refundacyjnej m.in. zmiany dla osób z chorobami rzadkimi

Projekt tzw. dużej nowelizacji ustawy refundacyjnej jest gotowy, na początku lipca trafi do konsultacji wewnątrzresortowych - zapowiada w rozmowie z PAP wiceminister zdrowia Krzysztof Łanda. Zmienić ma się m.in. sytuacja osób z chorobami rzadkimi i ultrarzadkimi.

Krzysztof Łanda: zmiany dla osób z chorobami rzadkimi. Fot. Piotr Waniorek/zelaznastudio.pl

Tłumacząc założenia projektu, Łanda wskazał, że przy ograniczonych środkach finansowych, wydanie pieniędzy na danego pacjenta bądź grupę pacjentów oznacza, że zabraknie dla innych chorych. - To są dylematy moralne, które dotyczą refundacji - wskazał.

Podobne dylematy, jak przyznał, dotyczą także nielekowych części koszyka świadczeń gwarantowanych. - W koszyku znajduje się wiele nonsensownych zapisów, które nic nie wnoszą, tylko utrudniają życie świadczeniodawcom, głównie szpitalom - uważa Łanda. Zmiany dotyczące koszyka świadczeń resort także przygotowuje.

Jak poinformował Łanda, jedną z kluczowych zmian z znowelizowanej ustawie refundacyjnej będzie odejście od założenia że leki sieroce, czyli wykorzystywane przy leczeniu rzadko występujących chorób, muszą konkurować na takich samych zasadach z lekami stosowanymi przy powszechnie występujących schorzeniach. Choroby rzadkie występują w 5 przypadkach na 10 tys. osób, ultrarzadkie - poniżej 1 przypadka na 50 tys. osób.

- Ustawa wymaga od producentów leków sierocych analiz ekonomicznych i przewiduje wyłącznie utylitarne podejście do podejmowania decyzji refundacyjnych, czyli zderza wyniki analiz ekonomicznych dla leków sierocych z progiem opłacalności - wskazał Łanda.

Zmiany, jak dodał, polegać mają na zastosowaniu w przypadku leków sierocych podejścia egalitarnego, czyli wprowadzeniu wymagania uzasadnienia ceny zamiast klasycznej analizy ekonomicznej.

Ładna wśród najważniejszych przyjętych w projekcie ustawy zmian wymienił m.in. zasadę "compassionate use" czyli humanitarnego zastosowania leku. Daje ona możliwość zastosowania jeszcze nie zarejestrowanego badanego produktu u pacjenta, który nie uczestniczy w badaniu klinicznym.

Resort, jak zapowiedział wiceminister, chce zapisać, że wykazy leków refundowanych będą publikowane co trzy miesiące, a nie tak jak obecnie co dwa.

Wiceminister przekazał, że wprowadzone ma zostać rozwiązanie obejmowania refundacją leków z importu docelowego. - Nowe zapisy spowodują, że leki niedostępne w Polsce, choć zarejestrowane w procedurze centralnej, będą mogły być refundowane - powiedział.

Ministerstwo Zdrowia, jak zapowiedział Łanda, chce wprowadzić transparentność systemu wnioskowego, czyli publikowanie wniosków o objęcie refundacją.

MZ planuje ponadto otworzenie ścieżki szybkiego usuwania leków z wykazu leków refundowanych, gdy warunki się zmienią i przestaną one spełniać jedno z kryterium refundacyjnych.

Jak podkreślił Łanda, nie przewiduje się zniesienia określania odpłatności przez lekarzy. - Lekarz powinien wiedzieć, jakimi środkami walczy o życie i zdrowie pacjenta. Nie będzie tak, że lekarz nie będzie dbał o koszt terapii, jaką stosuje. Dziś koszt jest kwestią etyczną - powiedział.

Duża nowela tzw. ustawy refundacyjnej, jak przekazał wiceminister, na początku lipca trafi do konsultacji wewnętrznych w MZ.

Łanda przypomniał, że w konsultacjach zewnętrznych jest już projekt dotyczący refundacji wyrobów medycznych.

- Zmiany dotyczące refundacji wyrobów medycznych mają zapewnić ich wysoką jakość, bo minister zdrowia, określając grupy wyrobów medycznych, które będą podlegały procedurze, określi wymagania jakościowe; po drugie przyniesie to oszczędności, które będzie można spożytkować na poprawienie dostępu do wyrobów medycznych - ocenił Łanda.

Projekt przewiduje, że wyroby będą polegały takiej samej procedurze co leki. - Jej efektywność i skuteczność jest taka, jak przetargu centralnego dla całej Polski dzięki ustaleniu urzędowej ceny wyrobu medycznego i umieszczenie wyrobu w jednej grupie objętej wspólnym limitem - podkreślił Łanda.

Jak zaznaczył, wyroby medyczne mają być finansowane oddzielnie, poza procedurą. - Dziś jest tak, że świadczeniodawca ma płacone np. 2,3 tys. zł za operację zaćmy - w tym jest koszt soczewki, więc wiadomo, jaką stosuje - najtańszą, bo im wybierze tańszą, tym więcej zostanie dla niego. My sfinansujemy wyrób medyczny, jakim jest soczewka, oddzielenie. Świadczeniodawca będzie miał zapłacone tylko za wykonanie procedury - wskazał.

Konsultacje publiczne projektu dot. zmian w refundacji wyrobów medycznych planowane są do 6 lipca, choć mogą być wydłużone na prośbę strony społecznej.