L4 na pięć dni od pielęgniarki na kryzys w przychodniach. "Od lat to proponujemy”

Autor: Piotr Wróbel • Źródło: Rynek Zdrowia05 stycznia 2023 16:30

- Już od dawna proponujemy, by pielęgniarki mogły wystawiać zwolnienie, gdy stan zdrowia pacjenta wskazuje na niewielki problem zdrowotny, na przykład w grypie - podkreśla wiceprezes NRPiP Mariola Łodzińska. Pielęgniarki uważają, że w pewnych przypadkach mogłyby zająć się pacjentem "od A do Z" przeprowadzając badanie, diagnostykę, ordynując leki i wypisując zwolnienie bez konieczności odsyłania pacjenta do lekarza.

L4 na pięć dni od pielęgniarki na kryzys w przychodniach. "Od lat to proponujemy”
L4 na pięć dni od pielęgniarki lekiem na kryzys w przychodniach. "Od lat to proponujemy” Fot. AdobeStock
  • Grypa atakuje. Pojawiają się propozycje, by dla ograniczenia kolejek do lekarzy wystawianie zwolnień w pewnych przypadkach powierzyć pielęgniarkom
  • Pielęgniarki z powodzeniem mogłyby badać, ordynować leki i wystawiać zwolnienia pacjentom z chorobami grypopodobnymi - uważa Mariola Łodzińska, wiceprezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych
  • Wiele pielęgniarek ma już kompetencje do prowadzenia badania pacjenta i wypisywania recept w ramach porady pielęgniarskiej. Jednak oczekują dodatkowej, obok stawki kapitacyjnej, gratyfikacji za taką poradę
  • Mówiąc 5 stycznia o kryzysie grypowym minister zdrowia Adam Niedzielski radził pacjentom, aby ci, którzy czują się na siłach nie szli do lekarza, ale korzystali z Teleplatformy Pierwszego Kontaktu.
  • - To jest miejsce, do którego może zadzwonić każdy Polak i uzyskać poradę, receptę i zwolnienie - powiedział minister

Zwolnienie lekarskie. Czy "L4" zawsze od lekarza?

Epidemia grypy spowodowała, że pojawiają się różne propozycje dotyczące rozładowania kolejek pacjentów do lekarzy.

Jak przekonuje Mariola Łodzińska, wiceprezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, pielęgniarki z powodzeniem mogłyby zająć się pacjentami z łagodnie przebiegającymi chorobami grypopodobnymi, badając ich i wystawiając krótkie zwolnienie ze względu na stan zdrowia. Nie mają jednak takich uprawnień, choć recepty nie niektóre leki już samodzielnie wypisywać mogą.

- Nie sądzę, by przy nadaniu uprawnień do wystawiania zwolnień pielęgniarkom należy obawiać się nadużyć. Kiedy wchodziły przepisy dotyczące nadania pielęgniarkom dodatkowych kompetencji w zakresie ordynowania leków czy wystawiania recept w ramach kontynuacji leczenia, obawiano się, że te kompetencje będą nadużywane. Tak się nie stało - zaznacza.

Przypomnijmy, że Łukasz Jankowski, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej proponował, by część pacjentów mogła skorzystać ze zwolnienia lekarskiego w ogóle nie widząc lekarza, zatem bez wizyty czy bez teleporady.

-Takie zwolnienie 3-4 dniowe można by raz w roku zgłosić pracodawcy - podzielił się postulatem w mediach społecznościowych.

Z kolei podczas spotkania z mediami Szymon Hołownia lider partii Polska 2050 wystąpił z postulatem przyznania farmaceutom i pielęgniarkom prawa do wystawiania 5-dniowych zwolnień lekarskich dla osób, które mają objawy grypopodobne. - To jest coś, co znakomicie odciąży lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej - mówił polityk.

Zwolnienie od pielęgniarki? "Już od dawna to proponujemy"

- Jesteśmy "za" - odpowiada Mariola Łodzińska, wiceprezes Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych. - Już od dawna proponujemy, by pielęgniarki w podstawowej opiece zdrowotnej mogły wystawiać zwolnienie ze względu na stan zdrowia pacjenta. Przy każdej okazji rozmawiamy o tym podczas spotkań w Ministerstwie Zdrowia - mówi Rynkowi Zdrowia.

Co zawierają te propozycje i jak pielęgniarki chciałyby zajmować się pacjentami, których stan - według ich oceny - nie wymaga wizyty u lekarza?

- Pierwsze dyskusje na temat zmiany przepisów w sposób pozwalający na wystawianie zwolnień przez pielęgniarki prowadziliśmy w czasie, gdy wiceministrem zdrowa była pani minister Józefa Szczurek-Żelazko. Początkowo proponowaliśmy możliwość wystawiania takiego zwolnienia do 10 dni. Ostatecznie zgodziliśmy się, że 5 dni byłoby terminem optymalnym, już spełniającym rolę epidemiologiczną np. w przypadku grypy, by pacjenta odizolować w domu, żeby nie zarażał innych w pracy - mówi wiceprezes NRPiP.

Pomysł miała też wstępnie zaakceptować Gertruda Uściska, prezes ZUS. - Pani prezes uznała, że o ile nie trzeba będzie zamykać systemu elektronicznego w celu dołączenia do bazy rekordów pielęgniarek i położnych, to nie widzi problemu dla ZUS. Oczywiście potrzebne są przepisy prawa wprowadzające zmiany - słyszymy.

Podczas kolejnych spotkań, m.in. z wiceministrem zdrowia Piotrem Bromberem, przedstawicielki NIPiP przekonywały, że przekazanie pielęgniarkom uprawnień do wystawiania zwolnień lekarskich dobrze wpisywałoby się w realizację porady pielęgniarskiej i skróciło kolejki do lekarzy.

Badanie i recepta u pielęgniarki już są, ale bez gratyfikacji

Porada pielęgniarska została wprowadzona w 2019 r. U pacjenta zgłaszającego się do POZ pielęgniarka może przeprowadzić badanie fizykalne, zlecić proste badanie diagnostyczne, zaordynować niektóre leki. Nie może jednak wystawić zwolnienia chorobowego, co powoduje, że realizacja opieki nad pacjentem w ramach porady pielęgniarskiej czy położniczej jest niepełna.

Także wtedy, gdy zgłasza grypową czy grypopodobną infekcję. Typowe dla niej objawy to: bóle mięśni, temperatura, dreszcze, może pojawić się wzmożona potliwość, początki kaszlu.

- Nawet jeśli pielęgniarka pacjenta zbada i wypisze receptę, i tak musi odesłać go do lekarza. Pacjentem, u którego występuje prosty problem zdrowotny, jak chociażby przeziębienie chcielibyśmy zająć się "od A do Z", a do tego pielęgniarkom potrzebne jest uprawnienie do wystawiania zwolnienia - mówi wiceprezes Łodzińska.

Jak dotąd pacjenci, między innymi ze względu na wspomniane wyżej powody rzadko korzystają z porady pielęgniarskiej. Poza tym niewiele pielęgniarek podejmuje się porady pielęgniarskiej, gdyż oczekują dodatkowej, obok stawki kapitacyjnej, gratyfikacji za taką poradę.

- Dotąd nie ma jej wycen, gdyż ministerstwo uznało, że porada nie będzie dodatkowo gratyfikowana. Dlatego porada pielęgniarska nie stała się powszechna i nie doprowadziła do ograniczenia kolejek w POZ - wyjaśnia wiceprezes NRPiP.

- Wprowadzenie możliwości wystawiania zwolnień przez pielęgniarki byłoby dopełnieniem porady pielęgniarskiej, pozwoliłoby lepiej wykorzystać kompetencje pielęgniarek, ale pod warunkiem odrębnej wyceny takiej porady - uważa.

Minister wskazuje rozwiązanie: Teleplatforma Pierwszego Kontaktu

Obecnie uprawnienia do prowadzenia badań fizykalnych pacjenta i wstawiania recept na niektóre leki mają pielęgniarki, ze specjalizacją i po odpowiednich kursach, a od 2016 roku takie uprawnienia nabywają wszystkie pielęgniarki już na etapie kształcenia przeddyplomowego. Zwolnień wystawiać nie mogą.

Jak przekonywał 5 stycznia minister zdrowia Adam Niedzielski, pytany o kryzys w poradniach wywołany natłokiem pacjentów z infekcjami, są już rozwiazania, które powodują, że nie wszyscy pacjenci muszą trafiać do lekarza. - Teleplatforma Pierwszego Kontaktu, to jest miejsce, do którego może zadzwonić każdy Polak i uzyskać poradę, receptę i zwolnienie - powiedział minister.

- W tej chwili Teleplatforma Pierwszego Kontaktu działa w ramach programu Domowej Opieki Medycznej realizowanego przez Ministerstwo Zdrowia. Zachęcamy wszystkich, którzy mogą skorzystać, są na siłach, nie oceniają swojego stanu zdrowia jako wymagającego nagłej interwencji, o korzystanie z Teleplatformy Pierwszego Kontaktu - zaapelował Niedzielski.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
    PARTNERZY SERWISU
    partner serwisu
    partner serwisu

    Najnowsze