Kto ma pierwszeństwo w przychodni i na SOR? Plaga fake newsów o faworyzowanych uchodźcach. "Bez potwierdzenia"

Autor: JKB • Źródło: Rynek Zdrowia01 maja 2022 07:30

Kto ma pierwszeństwo w dostępie do lekarza, przychodni czy szpitala? Fala fake newsów o tym, że w placówkach medycznych rzekomo faworyzowani są uchodźcy z Ukrainy regularnie zalewa media społecznościowe. - Jak dotąd żadna taka informacja nie została potwierdzona - powiedział podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego Bartłomiej Chmielowiec, Rzecznik Praw Pacjenta.

Kto ma pierwszeństwo w przychodni i na SOR? Plaga fake newsów o faworyzowanych uchodźcach. "Bez potwierdzenia"
Kto ma pierwszeństwo w przychodni i na SOR? Plaga fake newsów o uchodźcach. PAP/Darek Delmanowicz
  • Fake newsy na temat uprzywilejowanego dostępu uchodźców do lekarzy, przychodni oraz szpitali były jednym z tematów poruszonych podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach
  • - Wszystkie tego typu sygnały sprawdzamy i do tej pory nie potwierdził się żaden przypadek, jakoby obywatele Ukrainy byli faworyzowani - mówił Bartłomiej Chmielowiec, Rzecznik Praw Pacjenta
  • - W przypadku, w którym występuje potrzeba udzielenia nagłej pomocy, osoba czy z Ukrainy czy z Polski będzie obsłużona poza kolejnością. Nie oznacza to, że obywatel Ukrainy ma więcej praw niż obywatel Polski - wskazywał Artur Ciszewski, dyrektor Biura Zarządzania Siecią Własną w PZU Zdrowie

Fake newsy o uchodźcach i dostępie do lekarzy

Fake newsy zalewające media społecznościowe, a dotyczące uchodźców i ochrony zdrowia były jednym z tematów omawianych na sesji "Polska ochrona zdrowia a wojna w Ukrainie – od lekarza POZ do szpitala" w trakcie Europejskiego Kongresu Gospodarczego (EEC, Katowice, 25-27 kwietnia 2022 r.).

- Dzisiejszy świat jest w bardzo dużej mierze poddany działaniom social mediów, które są tak naprawdę budowane oddolnie, nie przez dziennikarzy, tylko przez zwykłych obywateli, którzy często nie sprawdzają źródeł informacji umieszczanych w przestrzeni publicznej - stwierdził Artur Ciszewski, dyrektor Biura Zarządzania Siecią Własną, PZU Zdrowie.

Jak powiedział w mediach społecznościowych można było dostrzec rosnący lawinowo hejt nawiązujący do pomocy medycznej udzielanej ukraińskim uchodźcom.

- On naszym zdaniem jest sterowany przez farmę trolli. Widzieliśmy to wielokrotnie w naszych social mediach i w różnego rodzaju wpisach, które się pojawiały. Są to wpisy, których nawet nie zacytuję, bo one odnoszą się do najbardziej strasznych, ksenofobicznych, rasistowskich wypowiedzi, odwołujących się do naszej trudnej historii z Ukrainą i takie rzeczy absolutnie odcinamy, nie dopuszczamy do publikowania  - dodał dyrektor Ciszewski

Kto ma pierwszeństwo w przychodni i szpitalu? 

Jak wyjaśnił Ciszewski, pomoc w przychodniach sieci PZU Zdrowie jest udzielana wszystkim pacjentom niezależnie od ich narodowości. 

- Zdarzają się przypadki, w których pojawia się obywatel/obywatelka Ukrainy i jest potrzebna pilna pomoc. Oczywiście, że tego nigdy nie odmawiamy. Natomiast staramy się utrzymać tę zasadę, że faktycznie we wszystkich naszych placówkach, a mamy ich ponad 50 całej w całej Polsce, obsługujemy obywateli Ukrainy nie poza kolejnością - wskazał.

Przypomniał przy okazji, że obywatele Ukrainy zgodnie z obowiązującymi przepisami mają takie same prawa do świadczeń, jak obywatele Polski.

- W odruchu serca albo w przypadku, w którym występuje kwestia może nie zagrożenia życia, ale faktycznie potrzeba udzielenia nagłej pomocy, taka osoba czy z Ukrainy czy z Polski będzie obsłużona poza kolejnością, dlatego że jest taka potrzeba. Nie oznacza to, że obywatel Ukrainy ma więcej praw niż obywatel Polski - ma takie same prawa na podstawie legislacji. Oczywiście traktujemy wszystkich na równi  - podsumował dyrektor Ciszewski.

RPP: destrukcyjny wpływ fake newsów

Do fake newsów, których autorzy piszą o faworyzowaniu uchodźców w przychodniach i szpitalach odniósł się również Rzecznik Praw Obywatelskich Bartłomiej Chmielowiec.

- Do tej pory nie zaobserwowaliśmy wzmożonej liczby skarg w związku z pomocą, jakiej udzielamy naszym sąsiadom. Mieliśmy kilkanaście sygnałów, że rzekomo obywatele Ukrainy są traktowani lepiej niż obywatele polscy - mówił RPP.

Podał przykładu. - Był sygnał, że w przychodni POZ obywatele Ukrainy są przyjmowani od 8 do 15, a Polacy dopiero po godzinie 15. Sprawdziliśmy i okazało się, że to nieprawda. Wszyscy są przyjmowani zgodnie z kwalifikacją i kolejnością zgłoszeń. Nawiasem mówiąc, osoba, która zgłosiła ten sygnał, ten obywatel nie był pacjentem tej placówki - wskazał Bartłomiej Chmielowiec

Zapewniał też, że sygnały o nierównościach w udzielaniu świadczeń są regularnie sprawdzane i weryfikowane. 

- Wszystkie tego typu sygnały sprawdzamy i do tej pory nie potwierdził się żaden przypadek, że obywatele Ukrainy byli w sposób szczególnie faworyzowani. Narodowość i obywatelstwo nie mogą być przesłankami do tego, aby przyjmować pacjentów poza kolejnością - decydują wyłącznie względy medyczne i stan zagrożenia życia i zdrowia - podkreślił RPP.

Zaznaczył także, że fake newsów nie wolno bagatelizować.

- Wiemy jak destrukcyjny wpływ miały, jeśli chodzi o program szczepień ochronnych i popularyzacją wiedzy o szczepieniach - ocenił.

Wskazywał, że w przyszłości przydatne będą systemowe działania, które pozwolą na rozdzielenie prawdy od fikcji zwłaszcza w zdrowiu.

- W mojej ocenie dobry przykład dał program "Szczepimy się" w czasie pandemii, kiedy błyskawicznie reagował na te fałszywe informacje - powiedział. To dobry kierunek na przyszłość, aby była taka komórka w social mediach, która tłumaczyłaby obywatelom, co jest prawdą, a co fałszem - zaznaczył.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum