Krystyna Ptok: premier ma czas do 20 listopada. Co potem?

Autor: PW • Źródło: Rynek Zdrowia05 listopada 2021 08:00

Protestujący medycy czekają na reakcję Mateusza Morawieckiego. - Wczoraj przekazaliśmy pismo do premiera i to jest nasz ostatni list skierowany do niego. Daliśmy czas na odpowiedź do 20 listopada - zapowiedziała Krystyna Ptok 4 listopada na konferencji prasowej w Białym Miasteczku.

Konferencja w Białym Miasteczko. Fot: PAP/Paweł Supernak
  • Krystyna Ptok: Promyk nadziei na porozumienie jest bardzo nikły
  • "Daliśmy rządowi czas do 20 listopada. To już nasze ostatnie pismo" - zapowiedziała podczas konferencji prasowej 4 listopada szefowa Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Polożnych
  • - Jest nas coraz mniej w Białym Miasteczku, bo coraz więcej musi być nas na oddziałach - mówiła Ptok, mając na uwadze narastającą falę Covid-19
  • Mateusz Szulca, przewodniczący Porozumienia Rezydentów dodawał: - Nas wezmą nakazami pracy do szpitali, w których pracowaliśmy i nie będzie nikogo, kto by w imieniu pacjentów występował

Protestujący medycy po raz kolejny apelują do premiera

Konferencja Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego Pracowników Ochrony Zdrowia odbyła się w pobliżu Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Komitet podczas konferencji reprezentowali Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych oraz Mateusz Szulca, przewodniczący Porozumienia Rezydentów.

- Wczoraj skierowaliśmy pismo do premiera Morawieckiego i to jest nasz ostatni list skierowany do premiera - powiedziała Ptok.

- Dodała, że premier i minister mają czas na odpowiedź do 20 listopada. Nie chciała jednak powiedzieć, jakie działania podejmie Komitet, jeśli do 20 listopada nie będzie odpowiedzi.

Ptok: nikła nadzieja na porozumienie. Czas do 20 listopada

- Nie będziemy mówić co po 20 listopada. Zorganizujemy konferencję i wtedy przekażemy państwu jakie są nasze decyzje - powiedziała Krystyna Ptok.

Zarzuciła ministrowi zdrowia Adamowi Niedzielskiemu brak podejmowania działań, by spotkać się z Komitetem. Zdaniem Ptok „pan minister Niedzielski wybiera wygodne miejsca na konferencje, żeby stacje radiowe i telewizyjne zadawały niewygodnych pytań". Według niej "promyk nadziei na porozumienie jest bardzo nikły".

Scenariusz Białego Miasteczka napisze COVID-19

Mówiąc o tym co dalej z Białym Miasteczkiem Ptok mówiła, że scenariusz następnych dni będzie pisany przez Covid-19.

Jak przyznała protestujących w Białym Miasteczku jest niewielu. - Jest nas coraz mniej, bo coraz więcej musi być nas na oddziałach - mówiła Krystyna Ptok.

Powiedziała, że  minister mówi o wstawianiu łóżek dla chorych na Covid-19, ale w takiej sytuacji grafiki szpitalne przestają się dopinać. - A my mówimy, nie ma medyków, nie ma leczenia - powiedziała. 

Czytaj:
Dodatki covidowe po nowemu. NFZ zmienił zasady rozliczania dodatków od listopada

Szpital tymczasowy pilnie zatrudni medyków. Potrzeba lekarzy, pielęgniarek, ratowników i opiekunów medycznych

Według Ptok już obecnie mamy sytuację tak złą jak w najgorszych dniach wiosennej fali.

Szulca: nie mamy żadnego kontaktu z ministrem

Mateusz Szulca, mówił z kolei, że ponownie dochodzi do nadprogramowych zgonów. - Przegrywamy w tej walce, bo nasz główny sojusznik nie chce współpracować - przekonywał. Przywołał model statystyczny według którego do lutego może umrzeć 55 tysięcy ludzi.

- Już teraz wiemy, że pandemia będzie gorsza niż poprzednia fala. Zamknęły się kolejne oddziały. Nawet jeśli dostawicie łóżka to nie będzie miał kto leczyć - zwracał się do ministra, przekonując, że konieczne jest porozumienie z medykami, by wspólnie stawić czoła IV fali Covid-19.

- Nas zaraz wezmą nakazami pracy do jednostek, w których pracowaliśmy i nie będzie tutaj pod kancelarią premiera nikogo kto będzie w imieniu pacjentów występował - przewidywał Szulca zwracając się do dziennikarzy. Jak uznał, z wypowiedzi reprezentantów Komitetu do mikrofonów nic nie wynika. - Nie mamy żadnego kontaktu z ministrem, nie ma żadnego dialogu z protestującymi - mówił w alarmującym tonie.

Według Ptok panuje chaos. - Karetki znowu jeżdżą między jednym szpitalem a drugim. Zadanie nie zostało odrobione - mówiła, mając na myśli znowu pojawiające się problemy spowodowane przez wzbieranie kolejnej fali Covid-19.

Czytaj też:
Kolejka karetek przed SOR-em. "Gdzie jest strategia rządu do walki z pandemią?"

MZ zwiększy liczbę łóżek covidowych. Kraska: nie chcemy, żeby bufor był za duży

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum