Krystyna Ptok o planach na kolejną kadencję: trzeba posprzątać ten bałagan

Autor: Mariusz Polak • Źródło: Rynek Zdrowia04 października 2022 06:00

Zaskoczenia nie było. Krystyna Ptok została ponownie wybrana przewodniczącą Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. W rozmowie z Rynkiem Zdrowia zapowiada, że nie zamierza odpuszczać walki o zmiany w ustawie o minimalnych wynagrodzeniach oraz o normy zatrudnienia. Ważnym punktem jest też wdrożenie urlopu na podratowanie zdrowia.

Krystyna Ptok o planach na kolejną kadencję: trzeba posprzątać ten bałagan
Krystyna Ptok podsumowuje mijającą kadencję i mówi o planach na kolejne lata. Fot. Rynek Zdrowia

 

Krystyna Ptok ponownie przewodniczącą związku pielęgniarek i położnych

Mariusz Polak, Rynek Zdrowia: Za panią niespodziewanie wydłużona, bo 5-letnia kadencja przewodniczącej Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. Co udało się zrealizować zarządowi OZZPiP, a co zakończyło się niepowodzeniem?  

Krystyna Ptok: Lata 2017-2022 to była bardzo intensywna kadencja, a na jej przebieg miało wpływ wiele niespodziewanych zdarzeń. Jednym z bardzo istotnych był wybuch pandemii koronawirusa, który wydłużył też nasze statutowe działania o rok.

Pomimo tak trudnego okresu, zrealizowaliśmy zdecydowaną większość z zakładanych celów. Ważnym zadaniem było m.in. opracowanie strategii na rzecz rozwoju zawodu pielęgniarki i położnej, a także wdrożenie urlopu na poratowanie zdrowia.

Tego drugiego nie udało nam się jeszcze zrealizować, ale w procesie negocjacji wywalczyliśmy sześciodniowy urlop szkoleniowy. Na bazie naszych regulacji kolejne grupy zawodowe walczyły o dodatkowe dni wolne przeznaczone na podnoszenie swoich kwalifikacji.

Choć w bardzo obszernym sprawozdaniu przedstawiliśmy bardzo dużo zrealizowanych działań - za które jako ustępujący zarząd otrzymaliśmy od zjazdu absolutorium - to mam świadomość, że jeszcze ogrom pracy przed nami.

Jakie są więc plany ponownie wybranej szefowej Związku?

Na pierwszym miejscu - jako pilne - będzie podjęcie działań na rzecz nowelizacji wprowadzonej od lipca ustawy o najniższych wynagrodzeniach.

Ministerstwo Zdrowia zapowiadało uporządkowanie kwestii płacowych w ochronie zdrowia i zdążyło ogłosić sukces z historycznymi podwyżkami. Tymczasem ta ustawa stała się źródłem kolejnego chaosu i źródłem konfliktów w większości placówek.

Takiego skłócenia personelu i utraty zaufania do pracodawców nie pamiętam w historii, a przecież ideą w naszej codziennej opiece nad pacjentem jest tworzenie zgranych zespołów. Dlatego będziemy dążyć do szybkiego naprawienia błędów, które popełniono, uchwalając zły projekt autorstwa Ministerstwa Zdrowia.

Jakie konkretnie błędy ma pani na myśli?

Przede wszystkim należy doprowadzić do uznania kwalifikacji posiadanych przez pielęgniarki i położne, zwiększenia współczynników pracy oraz spłaszczenia w górę różnic płacowych. Może tym razem wywołany ustawą totalny chaos, a szczególnie zapaść finansowa szpitali powiatowych, spowodują zmianę postawy obecnej ekipy rządzącej.

Gdyby politycy przyjęli merytoryczne argumenty różnych środowisk i na etapie prac legislacyjnych nad ustawą oraz podczas głosowań w Sejmie wzięto pod uwagę kluczowe wnioski i sugestie kierowane przez nasz związek, to większości problemów z realizacją tej ustawy udałoby się uniknąć.

W najbliższych tygodniach możemy spodziewać się fali pozwów sądowych składanych przeciwko pracodawcom, ponieważ Państwowa Inspekcja Pracy przyznaje, że nie ma za bardzo narzędzi do kontroli nieprawidłowości z kwalifikowaniem pielęgniarek i położnych. Jako Związek będziemy wspierać osoby, które zdecydują się na taki krok.

Jednocześnie wciąż podkreślamy, że to nie jest normalna sytuacja, gdy najpierw wprowadzane są w życie złe pomysły ministerstwa, a potem "odsyła się" tysiące pracowników do sądów, zamiast naprawić złe prawo.

Tym bardziej, gdy z dnia na dzień sytuacja społeczna w kolejnych placówkach ochrony zdrowia się pogarsza, narastają niepotrzebne konflikty i naprawdę nie można dłużej zwlekać z gruntownym naprawieniem szkód wywołanych przez złe zapisy tej ustawy.

Urlop zdrowotny dla pielęgniarek. "Wrócimy do prac legislacyjnych"

Co jeszcze planuje Związek w kadencji 2022-2026?

Istotnym celem naszych działań będzie również poprawa warunków pracy oraz norm zatrudnienia pielęgniarek i położnych. Część minimalnych norm zostało określonych jeszcze w kadencji 2017-2022, teraz będziemy dążyć do pełnego ich wdrożenia oraz ustalenia norm w kolejnych obszarach.

Zamierzamy w tym zakresie podjąć rozmowy z Rzecznikiem Praw Pacjenta oraz z organizacjami pacjentów, ponieważ trudno o opiekę na najwyższym poziomie, jeśli jedna pielęgniarka zajmuje się jednocześnie wieloma pacjentami.

Ponadto będziemy pracować nad poprawą bezpieczeństwa pracy, związanego z coraz częstszymi przypadkami agresji pacjentów wobec personelu.

Wrócimy też do prac legislacyjnych nad urlopem zdrowotnym. Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych opublikowała raport, w którym wykazuje, że polska pielęgniarka żyje średnio 62 lata, kiedy przeciętna Polka o 20 lat dłużej.

Ten problem należy zbadać i dokładnie zdiagnozować przyczyny. Od lat nagłaśniamy stale pogarszające się warunki pracy i stale zmniejszającą się liczbę osób pracujących w zawodzie, co na pewno ma ogromne przełożenie na stan zdrowia pielęgniarek i położnych.

W jaki sposób poprawić warunki pracy i przyciągnąć ludzi do zawodu?

Mimo zwiększenia liczby wyższych szkół pielęgniarskich są takie roczniki, w których naukę kończy 5 tys. osób, a do zawodu trafiają jedynie 3 tys. Gdzie są pozostali? Część decyduje się na pracę za granicą, część zmienia profesję, bo nie widzi perspektyw w tym zawodzie.

Wieloletnie zaniedbania dotyczące wynagrodzeń pielęgniarek i położnych zmieniają się zbyt wolno i przed nami wciąż jeszcze daleka droga do osiągnięcia w tym zakresie poziomu innych państw europejskich.

Bez wątpienia zniechęca do pracy w naszych zawodach tegoroczny chaos w płacach oraz nieuznawanie wykształcenia posiadanego przez pielęgniarki i położne. Szkód  wyrządzonych ustawą firmowaną przez ministrów Niedzielskiego i Brombera żadne medialne laurki nie naprawią.

Musimy pamiętać, że jesteśmy najszybciej starzejącym się społeczeństwem w Europie i zapotrzebowanie na opiekę pielęgniarską w kolejnych latach stale będzie wzrastało. Należy podkreślić, że pielęgniarki pracują nie tylko w szpitalach, ale również w AOS, POZ, hospicjach, domach pomocy społecznej. To właśnie w tym ostatnim okresie swego życia pacjenci wymagają najwięcej opieki pielęgniarskiej.

Żeby sprostać wzrastającemu zapotrzebowaniu musimy nieustannie kłaść nacisk na poprawę warunków pracy i zwiększenie liczby personelu. Polski system ochrony zdrowia jest nadwyrężony kadrowo, dlatego potrzebujemy magnesów przyciągających młodych adeptów do naszych zawodów i zachęt dla już pracujących, aby nie zmieniali profesji.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum