Iwona Bączek/Rynek Zdrowia | 15-03-2021 10:05

Kraska: proste badanie testem z marketu nie wniesie nic, na czym można się oprzeć

Z naszych symulacji na ten tydzień wynika, że w najbliższych dniach liczba zakażeń nadal będzie rosła i będzie znacząco wyższa niż w ubiegłym tygodniu - mówi Waldemar Kraska.

Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska Fot. Archiwum

  • Średni wiek pacjentów w szpitalach covidowych to obecnie 62 lata, co oznacza, że w ciągu dwóch miesięcy obniżył się o dwa lata - mówi Kraska
  • Rekomendacji w sprawie powrotu dzieci do szkół nie ma się raczej co spodziewać przed Świętami Wielkanocnymi - zaznacza wiceminister zdrowia
  • Proste badanie testami z marketów niczego nie wniesie i nie pokaże nam, czy jesteśmy zabezpieczeni przed zachorowaniem - ocenia

- Trzecia fala stała się faktem, ale jest ona zupełnie inna, niż ta jesienna, ponieważ teraz dominuje brytyjska odmiana koronawirusa. Odmiana ta jest bardziej zakaźna i powoduje, że do szpitali trafiają ludzie znacznie młodsi. Średni wiek pacjentów w szpitalach covidowych to obecnie 62 lata, co oznacza, że w ciągu dwóch miesięcy obniżył się o dwa lata. Na pewno przyczyniło się do tego szczepienie seniorów powyżej 70. roku życia - wskazywał wiceminister zdrowia na antenie TVP1.

Zachorowań będzie więcej

- Znacznie cięższy jest jednakże przebieg choroby. Pacjenci nie tylko dłużej pozostają w szpitalu, ale muszą także od razu korzystać z tlenu, czy z respiratora. Takich osób jest z dnia na dzień coraz więcej. Z naszych symulacji na ten tydzień wynika, że w najbliższych dniach liczba zakażeń nadal będzie rosła i będzie znacząco wyższa niż w ubiegłym tygodniu - podkreślał.

- O wzroście liczby zakażeń nie decyduje naturalnie sam wirus, ale także nasze zachowania. Dlatego przez najbliższe dwa, trzy tygodnie powinniśmy maksymalnie ograniczyć naszą aktywność i zostać w domach, jeśli tylko jest taka możliwość. Przed nami wyjątkowo trudny czas, dlatego trzeba podejść do tego z powagą - zaznaczył Kraska.

- To przesłanie dotyczy także sobotniej sytuacji przy stadionie Legii Warszawa, pod którym kibice protestowali, że nie mogą oglądać meczu z miejsc na powietrzu. Rozumiem to zniecierpliwienie, ale pamiętajmy o Bergamo we Włoszech, gdzie doszło do zakażeń pomiędzy kibicami obu drużyn. Zachowania na stadionach są jednak pełne ekspresji, dlatego do zakażeń może dochodzić bardzo łatwo - argumentował.

Szczepionki z Zachodu i ze Wschodu

Odniósł się także do  sprawy testów na przeciwciała przeciwko SARS-CoV-2 proponowanych przez dwie popularne sieci marketów. - Czy są one wiarygodne? Te testy nie pokażą, czy miano przeciwciał jest na tyle duże, że zabezpieczy nas przed ewentualnym kontaktem z koronawirusem, dlatego uważam, że wprowadzą one tylko sporo zamieszania. To proste badanie niczego nie wniesie i nie pokaże nam, czy jesteśmy zabezpieczeni przed zachorowaniem - przekonywał.

Przypomniał ponadto, że dzisiaj kończą się szczepienia nauczycieli, ale rekomendacji w sprawie powrotu dzieci do szkół nie ma się raczej co spodziewać przed Świętami Wielkanocnymi, ze względu na przewidywany szczyt trzeciej fali. - Co będzie po świętach? Także trudno przewidzieć - mówił Kraska.

- Co do szczepień. to mamy moce, aby wyszczepić w ciągu miesiąca 3,5 - 4 mln Polaków, ale to zależy od dostaw szczepionek, a tu deklaracje producentów stale się zmieniają. Nadzieja w tym, że EMA zatwierdza kolejne preparaty. W kwestii szczepionek z Rosji i Chin, to muszą być one przede wszystkim dopuszczone przez EMA. Wtedy będziemy rozważać, czy z nich skorzystać, bo nie dzieliłbym szczepionek na te z Zachodu i na te ze Wschodu - wskazywał.