Kraska o zapowiadanym proteście pielęgniarek: wierzę, że się dogadamy

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 19 listopada 2020 11:16

Jesteśmy w szczycie pandemii i każde zawirowanie w postaci akcji protestacyjnej będzie złą metodą, nie posłuży ani pielęgniarkom, ani pacjentom - powiedział wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. Wskazał, ze najlepszą metodą jest dialog. - Wierzę, że się dogadamy - dodał.

Kraska o zapowiadanym proteście pielęgniarek: wierzę, że się dogadamy
Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska Fot. MZ

Czwartkowa "Rzeczpospolita" przypomniała, że Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych (OZZPiP) zapowiedział spory zbiorowe z pracodawcami, które mogą zakończyć się strajkiem. Powodem wejścia w spory zbiorowe jest przeciążenie pracą i protest przeciw włączeniu tzw. zembalowego do ogólnej puli pieniędzy przyznawanych szpitalom. Pielęgniarki domagają się także niezwłocznej publikacji ustawy covidowej, która zakłada dodatki w wysokości 100 proc. podstawy wynagrodzenia dla personelu medycznego pracującego przy Covid-19.

W czwartek w Programie Pierwszym Polskiego Radia wiceminister zdrowia pytany był o ustawę wprowadzająca dodatki, która czeka na publikację oraz o uchwaloną zaraz po niej przez Sejm nowelizację tej ustawy.

- Jesteśmy w szczycie pandemii, więc każde zawirowanie w postaci akcji protestacyjnej będzie złą metodą. Są nią rozmowy i jeszcze raz rozmowy - stwierdził Kraska. Dodał, że strajk "na pewno nie będzie służył ani paniom pielęgniarkom, a tym bardziej naszym pacjentom".

W kwestii ustawy covidowej z 100-proc. dodatkami wskazał, że "w tej chwili jest ustawa, która trafiła do Senatu. Myślę, że w przyszłym tygodniu Senat się zbierze i ustawę przeproceduje. Trafi ona do Sejmu i wtedy zostaną opublikowane te dwie ustawy: ta, która jest podpisana przez pana prezydenta i ta, która wróci z Senatu".

Pod koniec października Sejm przegłosował poprawki Senatu do ustawy dotyczącej przeciwdziałania sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19. Posłowie poparli - mimo negatywnego stanowiska rządu - poprawkę, zgodnie z którą dodatek w wysokości 100 proc. wynagrodzenia przysługiwać ma wszystkim (a nie tylko tym skierowanym do pracy) pracownikom ochrony zdrowia zaangażowanym w leczenie chorych na COVID-19 lub podejrzanych o zakażenia.

Sejm krótko potem uchwalił kolejną nowelizację tzw. ustawy covidowej. Jej projekt został złożony przez PiS w celu - jak wskazano w uzasadnieniu - "konwalidacji błędu", który miał miejsce podczas rozpatrywania senackich poprawek do poprzedniej noweli covidowej. Nowela jest procedowana w Senacie.

4 listopada prezydent podpisał ustawę przesłaną mu już z Sejmu po poprawkach Senatu, ale dotąd nie została ona opublikowana w Dzienniku Ustaw.

Wcześniej, 1 listopada minister Niedzielski wydał polecenie prezesowi NFZ, by osoby z personelu medycznego walczące z COVID-19, wraz z ratownikami medycznymi oraz diagnostami laboratoriów szpitalnych otrzymywały o 100 proc. większe wynagrodzenie w formie świadczenia dodatkowego. Polecenie weszło w życie z dniem podpisania.

W poleceniu przesądzono, że obejmie ono poza wcześniej wskazanym personelem medycznym szpitali II i III poziomu, również podmioty lecznicze, w których skład wchodzą jednostki systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego lub izby przyjęć, a także laboratoria podmiotów leczniczych będących szpitalami I, II i III poziomu, z którymi Narodowy Fundusz Zdrowia zawarł umowę o wykonywanie testów diagnostycznych RT-PCR w kierunku SARS-CoV-2.

Minister zdrowia Adam Niedzielski zapewnia, że lekarze, pielęgniarki, ratownicy medyczni i diagności laboratoryjni zaangażowani w walkę z epidemią otrzymają dodatki, a zwiększone wynagrodzenia są naliczane od początku listopada.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum