Koszyk świadczeń: Polacy nie wiedzą, co w nim jest

Autor: Luiza Jakubiak/Rynek Zdrowia • • 07 października 2013 15:49

W dyskusji o dodatkowych ubezpieczeniach zdrowotnych pojawia się czasami określenie "koszyk świadczeń gwarantowanych". Jednak okazuje się, że niewielki odsetek społeczeństwa prawidłowo potrafi wskazać, jaki zakres świadczeń ów koszyk obejmuje.

Koszyk świadczeń: Polacy nie wiedzą, co w nim jest
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

Według ogólnopolskiego badania GfK Polonia przeprowadzonego w sierpniu 2013 roku we współpracy z krakowskim Stowarzyszeniem Central and Eastern European Society of Technology Assessment in Health Care (CEESTAHC), 31 proc. respondentów w ogóle nie wie, co to jest koszyk świadczeń gwarantowanych.

Kolejne 23 proc. słyszało to określenie, ale nie wie, co oznacza. 5 proc. badanych twierdzi, że w skład koszyka świadczeń gwarantowanych wchodzą świadczenia zdrowotne, w tym leki, procedury, operacje, porady lekarskie, które nie są finansowane przez NFZ.

13 proc. ankietowanych sądzi, że chodzi o świadczenia finansowane przez NFZ tylko częściowo. Tylko 28 proc. respondentów wiedziało, że koszyk to świadczenia zdrowotne finansowane przez NFZ. Badanie realizowane metodą wywiadów bezpośrednich ze wspomaganiem komputerowym (CAPI) na próbie 1000 Polaków powyżej 15. roku życia.

Wśród osób, które udzieliły prawidłowej odpowiedzi, większość (52 proc.) stanowiły osoby z wyższym wykształceniem oraz osoby w wieku 30-39 lat (39 proc.). Dominowali w tej grupie respondenci zarabiający sporo powyżej średniej krajowej. Oznacza to, że dyskusja o koszyku świadczeń gwarantowanych to w istocie dyskusja prowadzona na wysokim, niezrozumiałym dla większości społeczeństwa, poziomie abstrakcji.

Respondentów zapytano także czy byliby gotowi płacić dodatkowo np. 80 zł miesięcznie, żeby móc w razie choroby skorzystać z nowocześniejszych terapii, aż 75 proc. respondentów odpowiedziało "nie” lub "raczej nie”. Osobami, które były skłonne zgodzić się na takie rozwiązanie (raczej tak lub tak) były osoby z wyższym wykształceniem (razem 28%), grupy wiekowe 40-49 oraz 60-65.

Jeszcze więcej, bo aż 80 proc. respondentów nie chciałoby dopłacać tych 80 zł miesięcznie, żeby mieć pewność szybszej diagnozy i skrócenie czasu oczekiwania na rozpoczęcie leczenia.

- Komunikacyjny chaos wokół koszyka świadczeń gwarantowanych sprawia, że Polacy nie wiedzą czym on jest i na jakie świadczenia zdrowotne mogą liczyć. Nie chcą więc płacić za dodatkowe świadczenia i usługi, w tym m.in. dostęp do najnowszych terapii, ponieważ sądzą, że mają prawo do bezpłatnej opieki zdrowotnej na najwyższym poziomie - skomentowała wyniki Magdalena Władysiuk, prezes CEESTAHC.

- Dlatego tak ważne jest, by koszyk świadczeń gwarantowanych i jego finansowanie stały się przejrzyste, wydajne, a przede wszystkim w sposób zrozumiałe dla każdego - dodaje Władysiuk.

Podczas tegorocznego, ósmego sympozjum Stowarzyszenia CEESTAHC (Warszawa, 7-8 października 2013) prelegenci dyskutowali również nad rolą agencji HTA (oceny technologii medycznych) w systemie ochrony zdrowia, zdrowiem publicznym, ubezpieczeniami, wyceną świadczeń i zarządzaniem koszykiem, komunikacją z pacjentem, a także reformami w systemach ochrony zdrowia. Była to okazja do przypomnienia historii powstania i roli polskiej Agencji Oceny Technologii Medycznych.

AOTM powstała w 2005 roku na podstawie zarządzenia ministra zdrowia. Miała być organem doradczym ministra w procesie podejmowania decyzji refundacyjnych. Według obecnego prezesa Agencji, dr. Wojciecha Matusewicza, ok. 90 proc. stanowisk wydawanych przez AOTM jest uwzględnianych przez szefa resortu zdrowia. Dwa lata później, dzięki ustawie koszykowej Agencja, a wraz z nią wszystkie organy AOTM, zyskały "umocowanie" ustawowe. Kolejne zmiany w pracy Agencji nastąpiły po wejściu w życie od 1 stycznia 2012 roku przepisów ustawy o refundacji leków.

Radę Konsultacyjną zastąpiła Rada Przejrzystości. Wśród 20 członków znajdują się m.in. przedstawiciele wskazani i powołani przez ministra zdrowia oraz po dwie osoby z NFZ, URPL i instytucji Rzecznika Praw Pacjenta.

Z każdym rokiem rośnie liczba zleceń i wydawanych rekomendacji. Tylko w tym roku do AOTM wpłynęły już 262 zlecenia, czyli dwa razy więcej niż rok wcześniej. Łącznie w latach 2007-2013 Agencja wydała 658 rekomendacji lekowych i nielekowych oraz 780 opinii w sprawie samorządowych programów zdrowotnych.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
    PARTNERZY SERWISU
    partner serwisu
    partner serwisu

    Najnowsze