PAP/Rynek Zdrowia | 07-03-2020 19:09

Kosiniak-Kamysz: potrzebny jest całościowy pakt na rzecz ochrony zdrowia

Potrzebny jest całościowy pakt na rzecz ochrony zdrowia, całościowa reforma, a nie wybiórcze działania - powiedział w sobotę (7 marca) w Ozorkowie kandydat PSL na prezydenta Władysław Kosiniak-Kamysz.

Władysław Kosiniak-Kamysz: - Dziś idzie prezydent po refleksję, proponując prawie trzy miliardy złotych na Fundusz Medyczny. Fot. PTWP

Lider ludowców odniósł się do inicjatywy prezydenta Andrzeja Dudy, który zapowiedział powstanie specjalnego Funduszu Medycznego z budżetem niemal 3 mld zł rocznie. Duda mówił też o tym w sobotę w Nysie.

Funduszem Medycznym nazwano dodatkowe środki przeznaczone na leczenie chorób onkologicznych, a także finansowanie leczenia dzieci dotkniętych chorobami onkologicznymi i chorobami rzadkimi.

Kosiniak-Kamysz uważa, że to presja obywateli na prezydencie spowodowała taką decyzję.

- Dziś idzie (prezydent - PAP) po refleksję, proponując prawie trzy miliardy złotych na Fundusz Medyczny, ale jakby dołożyć do tego 2 miliardy złotych, które poszły na telewizję rządową, to byłoby już pięć miliardów - mówił w Ozorkowie na konferencji prasowej zorganizowanej przed jego spotkaniem z mieszkańcami.

Według niego, działanie prezydenta jest tylko po to, aby ratować wizerunkowo swoją sytuację.

- Nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Przez pięć lat pan prezydent Andrzej Duda nie przeprowadził reformy ochrony zdrowia. Nie zlikwidował NFZ tak jak obiecywał - powiedział lider ludowców.

Podkreślił, że potrzebne są rozwiązania systemowe, gdzie opisane są zmiany w profilaktyce, prewencji, europejski pakiet onkologiczny, sprawy związane z kształceniem lekarzy, skrócenie drogi i kolejek do specjalistów.

Do tego - zaznaczył - potrzebne jest współdziałanie wielu środowisk, do którego zachęca.

- Bez paktu na rzecz ochrony zdrowia, żadne działania nie uzdrowią całościowo systemu, który dzisiaj nie funkcjonuje, w którym pacjent nie jest podmiotem a jednostka rozliczeniową w arkuszu kalkulacyjnym. To trzeba zmienić - dodał.

Jacek Walczak - PAP