Koronawirus sprawdził lekarzy. Nie wszyscy sprostali wartościom, które głoszą? Epidamia koronowirusa stała się dla lekarzy poligonem także w zakresie etyki zawodowej; FOT. Shutterstock; zdjęcie ilustracyjne

- Pandemia pokazała, że medycy nie są wojskiem, a co najwyżej pospolitym ruszeniem - wyposażonym w idee pomocy chorym, ale często bez profesjonalnego sprzętu. Czy strażakowi każe się gasić pożar "gołymi rękoma", bo zabrakło wody, hełmów i kombinezonów? - mówi dr Łukasz Jankowski, prezes OIL w Warszawie. Niektórzy lekarze wybrali więc dobro chorego, inni własne - i ruszyła lawina moralnych cenzurek.

"Osobiście wychodzę z założenia, że ta pandemia trafiła się lekarzom jako szansa udowodnienia, że się nadają do tego zawodu. Jak żołnierze, którzy się szkolą, a wreszcie przychodzi moment, że mogą udowodnić, że nie na darmo brali żołd. Ostatnio widziałem mem, który mi się bardzo spodobał: młody medyk trzyma tablicę z napisem: Nie jestem bohaterem, to moja praca. Na tym właśnie polega robota lekarza, żeby opiekował się chorymi, także na COVID-19 (...). Nie ma w tym żadnego bohaterstwa, jak o nim słyszę, to czuję się zażenowany" - powiedział w połowie maja w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" prof. Zbigniew Gaciong, rektor Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego i kierownik Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych, Nadciśnienia Tętniczego i Angiologii WUM.

Profesor w ten sposób skomentował rzekome utyskiwania dyrektorów szpitali i starszych lekarzy, że młodsi koledzy nie bardzo się sprawdzają w kryzysowej sytuacji, bojąc się koronawirusa i uciekając na zwolnienia lekarskie lub w opiekę nad dziećmi.

Czy lekarz może odmówić pomocy
Słowa prof. Gacionga wywołały ostry sprzeciw głównie wśród początkujących medyków – zarzucili rektorowi dwulicowość, wytykając, że w tej samej rozmowie przyznał, iż w jego szpitalu na tzw. izbie covidowej pracują prawie wyłącznie rezydenci oraz że „nie ma skutecznej strategii chroniącej przed złapaniem tego świństwa”. Pojawiły się porównania do wysyłania niedoświadczonych żołnierzy na front z „bambusowymi kijami” zamiast broni.

Czy w medycynie jest punkt, w którym kończy się zawodowy obowiązek ratowania życia i zdrowia chorych, a zaczyna uzasadniony strach lekarza o samego siebie? Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta - i to nawet z prawniczego punktu widzenia. Jak tłumaczy nam mec. Marcin Bogdanowicz, adwokat z Kancelarii Prawa Prywatnego i Medycznego w Warszawie, orzecznictwo sądów jest w tym zakresie bardzo skąpe, a wątpliwości interpretacyjne mają nawet prawnicy. 

- Przede wszystkim zmiany wymaga art. 210 § 5 Kodeksu pracy, który wyłącza prawo personelu medycznego do odmowy pracy. Traktowanie tego przepisu dosłownie jest moim zdaniem niekonstytucyjne, narusza istotę praw lekarzy do zdrowia, życia, godności. Jego sformułowanie myli wieli prawników, którzy tego nie dostrzegają. Epidemia ukazała potrzebę wprowadzenia w nim koncepcji ryzyka nieakceptowalnego - zwraca uwagę.

comments powered by Disqus

PARTNER SERWISU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.