Koronawirus: co kraj, to inny wskaźnik śmiertelności. Różnice są ogromne

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 27 marca 2020 13:01

Globalnie śmiertelność chorych na COVID-19 wynosi około 4,5 proc. Nie wszędzie jednak jest ona na podobnym poziomie. Z badań naukowców z London Imperial College (Wlk. Brytania) wynika, że różnice w statystykach biorą się ze skuteczności poszczególnych krajów w wykrywaniu zakażonych osób.

Liczba osób zakażonych SARS-CoV-2 na całym świecie przekroczyła 500 tys. osób, zmarło ponad 23 tys. osób (stan na 26 marca na godz. 19).

Wirus zabija we Włoszech aż co dziesiątego zakażonego (śmiertelność 10,1 proc.). W grupie osób 80+ wirus zabija aż 23,7 proc. tych, którzy zachorowali na COVID-19.Włoscy lekarze nie rozróżniają osób, które zmarły "na koronawirusa", i osób, które zmarły "z koronawirusem" - wszyscy są zapisani jako ofiary pandemii. Dodatkowo co piąty Włoch w wieku 30-49 lat mieszka z rodzicami. To ponad dwukrotnie wyższy wskaźnik niż np. wśród Niemców. Opisano związek pomiędzy popularnością życia w domach wielopokoleniowych a rozprzestrzenianiem się epidemii i śmiertelnością.

Jak wynika z danych opublikowanych przez Gazetę Wyborczą, najwyższe wskaźniki śmiertelności (oprócz Włoch) obserwujemy także w Indonezji (8,7 proc.), Iraku (8,4 proc.), Iranie (7,6 proc.) i Hiszpanii (7,3 proc.). Najniższe mają: Estonia, Izrael (0,2 proc. śmiertelności z powodu koronawirusa), Islandia, Czechy (po 0,3 proc.) i - co ciekawe - Rosja (0,4 proc.). W Polsce śmiertelność chorych z koronawirusem wynosi 1,3 proc.

Choć w Niemczech zakażonych jest już ponad 22 tys. osób, śmiertelność jest jedną z najniższych w Europie (0,6 proc.). Przyczyn tego zjawiska jest kilka. Christian Drosten, wirusolog, doradca niemieckiego rządu, tłumaczy to testami: robiąc ich bardzo dużo lekarze wykrywają też wiele osób z lekkimi objawami, dzięki czemu łatwiej takich pacjentów wyleczyć z koronawirusa.

Ponad 80 proc. zakażonych w Niemczech to osoby poniżej 60. roku życia, tymczasem w Hiszpanii i we Włoszech najstarsi pacjenci to połowa chorych. Zaledwie 2,7 proc. potwierdzonych przypadków w Niemczech dotyczy osób powyżej 80. roku życia, we Włoszech aż 18 proc. A im starszy pacjent, tym przebieg choroby może być ostrzejszy.

Więcej: wyborcza.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum