Kopacz: wdrożenie przepisów o in vitro jest lepsze od bezprawia

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 17 marca 2015 17:22

Premier Ewa Kopacz powiedziała we wtorek (17 marca), że wprowadzenie regulacji ws. in vitro jest zdecydowanie lepsze niż utrzymanie obecnego status quo, czyli - jak określiła - bezprawia. Zapowiedziała, że w klubie PO odbędzie się dyskusja o poparciu projektu ustawy dotyczącej in vitro.

Kopacz: wdrożenie przepisów o in vitro jest lepsze od bezprawia

Na konferencji prasowej Ewa Kopacz była pytana, czy w Platformie będzie dyscyplina podczas głosowania nad projektem ws. in vitro oraz kiedy projekt wejdzie pod obrady Sejmu.

Premier wyraziła nadzieję, że Sejm zajmie się projektem w najbliższym czasie. Z informacji pozyskanych z Kancelarii Sejmu wynika, że projekt najwcześniej może być rozpatrywany na początku kwietnia. Przypomniała też, że nie wprowadziła dyscypliny podczas głosowania ws. konwencji antyprzemocowej i zaznaczyła, że na pewno podczas posiedzenia klubu odbędzie się dyskusja nad projektem ws. in vitro.

Kopacz podkreśliła, że historia ze szpitala w Szczecinie, gdy kobieta po zbiegu in vitro urodziła nie swoje dziecko, nakłada wręcz obowiązek na tworzących prawo, by zadbali nie tylko o osoby decydujące się na przystąpienie do programu in vitro, ale także o zarodki, które w wyniku tej metody są wytwarzane. Zaznaczyła, że dzisiaj nie ma żadnego prawa, które zabezpiecza zarodki jak i pary przystępujące do in vitro.

Premier odniosła się także do wypowiedzi włoskiego projektanta Domenico Dolce, który w wywiadzie prasowym powiedział: "Nie przekonują mnie dzieci chemiczne, syntetyczne i urodzone przez surogatki".

- Jestem oburzona tą wypowiedzią - powiedziała Kopacz. Dodała, że nie dziwi się tym, którzy w proteście nie będą kupować produktów Dolce&Gabbana.

- W dniu, w którym podpisywałam projekt tej ustawy, spotkałam się z rodzicami i dziećmi z in vitro. Nie robiłam z tego show medialnego, ale tam na tym spotkaniu widziałam wielką radość tych ludzi, którzy od lat czekali na swoje dzieci - piękne, zdrowe, cudownie rozwinięte maluchy. Uważam, że to jest skandal, jeśli ktokolwiek próbuje stygmatyzować te dzieci - dodała Kopacz.

Rząd przyjął w zeszłym tygodniu projekt ustawy o leczeniu niepłodności. Projekt trafił już do Sejmu. W myśl projektu z procedury in vitro będą mogły korzystać osoby w związkach małżeńskich oraz osoby we wspólnym pożyciu, potwierdzonym zgodnym oświadczeniem.

Projekt ogranicza możliwość tworzenia nadliczbowych zarodków - zapłodnionych będzie mogło być nie więcej niż sześć komórek jajowych. Większą liczbę zarodków będzie można tworzyć, gdy kobieta ukończy 35 lat lub gdy będą ku temu wskazania - współistniejąca z niepłodnością choroba i wcześniejsze dwukrotne nieskuteczne leczenie metodą zapłodnienia pozaustrojowego. Przyczyny tworzenia większej liczby zarodków będą musiały być odnotowane w dokumentacji medycznej.

Leczenie niepłodności w drodze procedury zapłodnienia pozaustrojowego będzie mogło być podejmowane po wyczerpaniu innych metod leczenia, prowadzonych przez co najmniej 12 miesięcy. Warunki te nie będą musiały być spełnione, "jeżeli zgodnie z aktualną wiedzą medyczną nie jest możliwe uzyskanie ciąży w wyniku zastosowania tych metod".

W myśl projektu ustawy zarodek będzie można przekazać na rzecz anonimowej biorczyni; rządowa propozycja zakazuje niszczenia zarodków zdolnych do prawidłowego rozwoju (grozić ma za to kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 5 lat).

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum