Konsultanci w ochronie zdrowia - niezbędni doradcy ministra czy pieśń przeszłości

Autor: Marzena Sygut/Rynek Zdrowia • • 03 września 2014 06:14

Wraz z podpisaniem 12 sierpnia przez prezydenta znowelizowanej ustawy o konsultantach w ochronie zdrowia powróciło pytanie o rolę i zasady powoływania tych ekspertów. Pojawiły się nawet głosy, że funkcję należy zlikwidować, a miejsce konsultantów powinny zająć bezstronne gremia profesorskie finansowane z budżetu państwa.

Zdaniem zwolenników wspomnianego rozwiązania, tacy doradcy, będąc na wyłącznym utrzymaniu państwa, byliby gwarantem przejrzystości i transparentności w zakresie działań, które dzisiaj wykonują konsultanci. Tymczasem o chętnych na to stanowisko jakby ostatnio trudniej.

Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz uzasadniając konieczność wprowadzenia zmian w ustawie o konsultantach w ochronie zdrowia wielokrotnie podkreślał, że celem nowelizacji jest wzmocnienie ich roli jako doradców ministra i wojewodów. Aby jednak do tego doszło konieczna jest wyeliminowanie potencjalnych konfliktów interesów.

Dlatego - argumentował minister - informacje dotyczące m.in. prowadzenia badań klinicznych przez konsultantów czy udziału w kongresach naukowych sponsorowanych przez koncerny farmaceutyczne powinny być jawne. Konsultanci od 11 września (wtedy wejdzie w życie znowelizowana ustawa) będą musieli składać oświadczenia o braku konfliktu interesów.

Jak się wydaje ustawowe zmiany spowodowały roszady na stanowiskach konsultanckich. W trzech województwach stanowiska konsultanckie zaczęły świecić pustkami. W woj. zachodniopomorskim od dłuższego czasu jest ok. 70 proc. wakatów. Podobnie sytuacja przedstawia się w woj. pomorskim (40 proc. wakatów) i lubuskim (30 proc. wakatów).

Trwają procedury powoływania
Za powoływanie konsultantów wojewódzkich odpowiedzialni są wojewodowie. Pytani przez portal rynekzdrowia.pl pełnomocnicy wojewodów twierdzą, że wakaty to tylko przejściowy stan, wynikający z zakończenia kadencji dotychczasowych konsultantów.

Dyr. Mariola Cieśla z wydziału zdrowia Zachodniopomorskiego Urzędu Wojewódzkiego przekazała informację, że obecne wakaty, to efekt trwającej procedury powoływania konsultantów wojewódzkich, która może trwać nawet 2-3 miesiące. Wynika to stąd, że decyzja wojewody o powołaniu odpowiedniego specjalisty do pełnienia funkcji konsultanta wojewódzkiego podejmowana jest w porozumieniu z ministrem zdrowia oraz właściwym konsultantem krajowym, po zasięgnięciu opinii okręgowych samorządów zawodów medycznych.

Dodatkowo wojewodzie składane są rezygnacje z ewentualnego ponownego sprawowania funkcji konsultanta wojewódzkiego przez osoby, których kadencja zakończyła się 5 czerwca 2014 r.

- Ma to związek m. in. z ustawą nowelizującą ustawę z dnia 6 listopada 2008 r. o konsultantach w ochronie zdrowia, nakładającą obowiązek składania przez konsultantów oświadczeń mających na celu wykazanie ewentualnego konfliktu interesów - przyznała dyr. Cieśla.

Z kolei Roman Nowak, rzecznik prasowy wojewody pomorskiego wyjaśnił, że zgodnie z zapisami art. 6 ustawy o konsultantach w ochronie zdrowia „Wojewoda w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw zdrowia może (ale nie musi) powołać konsultanta wojewódzkiego spośród specjalistów z poszczególnych dziedzin…”. Odpowiadając portalowi rynekzdrowia.pl przekazuje, że w tej sytuacji wojewoda powstrzyma się od oceny czy ciało doradcze jakim są konsultanci medyczni jest nadal potrzebne.

Piastowanie funkcji konsultanta medycznego nie wiąże się z wysoką gratyfikacją pieniężną. Miesięczne wynagrodzenie konsultanta waha się pomiędzy 500 a 1000 zł. Niższe stawki zarezerwowane są dla konsultantów wojewódzkich, wyższe dla krajowych. Oczywiście taka nominacja jest dużym prestiżem.

Doradzają, opiniują, przekonują
Prof. Krzysztof Kusza, konsultant krajowy w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii tłumaczy, że na konsultantach spoczywa szereg ważnych zadań, jak chociażby opiniowanie, konsultowanie przygotowywanych projektów aktów prawnych, współpraca z NFZ dotycząca m.in. wprowadzania do koszyka świadczeń nowych procedur i technologii medycznych.

Konsultanci odpowiadają za proces kształcenia rezydentów, za przygotowanie programów specjalizacji i egzaminów specjalizacyjnych oraz ich przeprowadzanie. Kluczowa sprawa to aspekt kontrolny, zwykle zlecany, jeżeli chodzi o konsultantów krajowych, przez ministra zdrowia.

Profesor podkreśla jednak, że trzeba pamiętać, iż konsultanci nie są urzędnikami posiadającymi narzędzia wykonawcze, czyli osobami podejmującymi decyzje. Ich rola sprowadza się do roli doradczej.

Nasz rozmówca zaznacza od razu, że oczywiście nie jest jednak tak, że konsultant nie ma żadnego wpływu na poprawianie medycyny w swojej dyscyplinie.

- Mamy ten wpływ głównie poprzez współpracę z podsekretarzami stanu w Ministerstwie Zdrowia, dyrektorami departamentów; i ta współpraca nieźle się nie układa. Jest też wiele obszarów w NFZ, gdzie można dobrze współpracować. Można wtedy przeprowadzić dowód na to, że zmiana postępowania leczniczego byłaby sensowna i z korzyścią dla chorego - wyjaśnia prof. Kusza.

Rola konsultantów wzrośnie?
Podobnie rolę konsultantów ocenia Marcin Jastrzębski z biura wojewody w Lubuskim Urzędzie Wojewódzkim. - Konsultanci pełnią rolę opiniodawczo - doradczo - kontrolną na potrzeby NFZ, podmiotów leczniczych oraz administracji rządowej, a także nadzór specjalistyczny - wymienia obszary działań związane z rolą pełnioną przez konsultantów.

Z kolei dyr. Mariola Cieśla zapewnia, że rola ta jeszcze wzrośnie w związku z nowelizacją ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, na mocy której konsultanci wojewódzcy wejdą w skład Wojewódzkiej Rady ds Potrzeb Zdrowotnych i będą uczestniczyć w procesie tworzenia regionalnej mapy potrzeb zdrowotnych.

- W związku z tym istnieje konieczność przeprowadzenia skrupulatnej analizy potrzeb regionu oraz możliwości pełnienia funkcji konsultanta wojewódzkiego przez odpowiednie osoby - uważa dyrektor. Dodaje jednocześnie, że w ocenie wojewody funkcja konsultanta wojewódzkiego jest potrzebna i uzasadniona.

Regulacje prawne dotyczące powoływania konsultantów nie wszędzie jednak mają dobre recenzje. Business Centre Club zauważa, że aby nowelizacja ustawy o konsultantach w ochronie zdrowia spełniła zakładane cele, konsultanci krajowi i także wojewódzcy powinni być lepiej wynagradzani.

Jak mówiła wcześniej portalowi rynekzdrowia.pl Anna Janczewska-Radwan, ekspert BCC w zakresie zagadnień systemu ochrony zdrowia, z jednej strony nowelizacja nakłada na konsultantów obowiązek szeregu nowych zadań i składania oraz upubliczniania szczegółowych oświadczeń, co ma na celu eliminację konfliktu interesów. Z drugiej jednak strony nie stwarza się im odpowiednich warunków finansowo-organizacyjnych do sprawowania tej odpowiedzialnej i ważnej funkcji.

Gremium zamiast konsultanta
Dr Adam Kozierkiewicz, ekspert rynku ochrony zdrowia idzie dalej. - Konsultanci medyczni, to trochę pieśń przeszłości, zwłaszcza w odniesieniu do konsultantów wojewódzkich - wypowiada swoją opinię w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl

Rozważa: - Generalnie resort zdrowia powinien posiadać ciało doradcze w strategicznych obszarach związanych z daną dziedziną medycyny. Obecnie takim ciałem są konsultanci krajowi, jednak teraz przy okazji nowych regulacji związanych z konsultantami liczba chętnych osób do pełnienia tej funkcji pewnie spadnie.

Wówczas pojawi się pytanie, jak zbudować stałe ciało doradcze dla ministra zdrowia. - Taką rolę pełnić mogłyby towarzystwa naukowe w danych dziedzinach. Towarzystwa te są dobrym forum ponieważ zrzeszają osoby aktywne w danej dziedzinie i są obiektywne w swoim obszarze zainteresowań - wskazuje na możliwe rozwiązanie.

Prof. Krzysztof Kusza z kolei dodaje, że mnogość różnych zadań, którymi obarczeni są konsultanci, powinna budzić szerszą refleksję, dotyczącą tego, czy jednak w Polsce nie powinna powstać specjalna instytucja, która przejmie zadania powierzane konsultantom.

- Tak jest np. w Wielkiej Brytanii, czy w Stanach Zjednoczonych. Powołane tam instytucje są niezależne, czyli wolne od wpływów rządowych, chociaż finansowane z budżetu państwa. Zrzeszają wysokiej klasy ekspertów w danych dziedzinach medycyny - wyjaśnia prof. Kusza.

I dodaje: - Sądzę, że prędzej czy później taka instytucja powinna powstać w Polsce, przejmując zadania dzisiejszych konsultantów medycznych.

- Ekspert takiej instytucji w trakcie trwania kadencji rezygnuje z wszelkich aktywności zawodowych, przyjmując na siebie rolę arbitra, który wspólnie z pozostałymi doradcami w ramach powołanej instytucji wydaje określone zalecenia, dopuszcza bądź nie nowe leki, opiniuje akty prawne. Rezygnując ze swojej pracy zawodowej jednocześnie nie podlega wpływom z zewnątrz, czego dziś obawia się resort w odniesieniu do konsultantów medycznych - wyjaśnia prof. Kusza.

Jak zaznacza jednak problem tkwi w tym, iż kraju na takich urzędników po prostu nie stać, bo musieliby być bardzo wysoko opłacani.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum