Konsultanci medyczni: urzędy proszą nas o opinie, a potem robią swoje

Autor: Katarzyna Lisowska/Rynek Zdrowia • • 10 maja 2019 05:57

Dyskusja o roli krajowych i wojewódzkich konsultantów medycznych trwa od lat. Sami zainteresowani przyznają, że ich opinie nie są wiążące, a bywają wręcz lekceważone. Prof. Andrzej Matyja, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej określa ich znaczenie w obecnym uwarunkowaniach prawnych jako znikome. Decydenci przekonują jednak, iż konsultanci są ważnym ogniwem systemu ochrony zdrowia.

Konsultanci medyczni: urzędy proszą nas o opinie, a potem robią swoje
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

W ostatnich miesiącach wymieniono część konsultantów krajowych i wojewódzkich. Prof. Krzysztof Składowski został konsultantem krajowego w dziedzinie radioterapii onkologicznej, a dr Agnieszka Słopień - w dziedzinie psychoterapii dzieci i młodzieży.

Nowych konsultantów powołano m.in. w województwie dolnośląskim (w dziedzinach: endokrynologii, pielęgniarstwa psychiatrycznego, psychiatrii,. reumatologii); w woj. śląskim (diabetologia, otolaryngologia , psychiatria, radiologia i diagnostyka obrazowa); w woj. łódzkim (mikrobiologia lekarska, neurochirurgia, transfuzjologia kliniczna, stomatologia dziecięca, ginekologia onkologiczna).

Wakaty czekają
Jednak w wielu regionach nadal brakuje chętnych do objęcia takiej funkcji. Powód? Jej pełnienie nie wiąże się z wysoką gratyfikacją finansową. Oczywiście jest jeszcze prestiż, jednak wcale nie tak łatwo znaleźć kandydata z odpowiednim dorobkiem i doświadczeniem. Wakaty ma m.in województwo kujawsko-pomorskie. Tu brakuje konsultantów w takich dziedzinach jak np. kardiologia dziecięca, medycyna lotnicza czy medycyna morska i tropikalna.

W województwie lubelskim do obsadzenia są stanowiska konsultantów w dziedzinach: chirurgii ogólnej, dermatologii, epidemiologii i geriatrii. W woj. lubuskim: chirurgii dziecięcej, patomorfologii i chorobach zakaźnych. Specjaliści przyznają, że ich opinie nie są wiążące, co więcej, coraz częściej są po prostu lekceważone - zarówno przez władze samorządowe, jak i płatnika. Czy zatem zasady funkcjonowania konsultantów powinny być zmienione, bo obecnie już się nie sprawdzają?

Ten pogląd podziela prof. Andrzej Matyja, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej. Jego zdaniem rola konsultantów w obecnym uwarunkowaniach prawnych jest znikoma, żeby nie powiedzieć - żadna. - Ich znaczenie, zarówno na poziomie województwa, jak i kraju powinno być zdecydowanie większe - mówi szef samorządu lekarskiego.

Prezes Matyja przypomina, że do zadań konsultantów medycznych należy m.in. nadzór nad dostępnością świadczeń medycznych, sprawdzanie czy placówki realizują zadania z zakresu kształcenia i doskonalenia zawodowego personelu medycznego oraz sporządzanie opinii o potrzebach kadrowych w danej dziedzinie medycyny i farmacji.

- Konsultanci powinni też odpowiadać za realizowanie i wdrażanie standardów leczenia, opracowywać program szkolenia nie tylko specjalizacyjnego, ale także ustawicznego, mieć wpływ na przydzielanie, ale i odbieranie akredytacje oddziałom. Powinni też uczestniczyć w wydawaniu opinii na temat kierowników oddziałów i opiniować zakupy aparatury, otwieranie nowych oddziałów, zwłaszcza, kiedy mamy tak ogromne deficyty kadrowe - komentuje prezes NRL.

Pytają, a potem nie słuchają odpowiedzi?
Przykłady z życia dowodzą, że z rzeczywistym wpływem konsultantów na funkcjonowanie systemu ochrony zdrowia bywa różnie. - NFZ pozostaje niewzruszony na apele o refundowanie porad seksuologicznych - mówi profesor Zbigniew Lew-Starowicz, konsultant krajowy w dziedzinie seksuologii.

- Tak naprawdę o tym, jak rozwija się dana dziedzina, decyduje NFZ, który przydziela środki finansowe, a nie konsultant. Relacje pomiędzy Funduszem a konsultantami nie mają charakteru partnerskiego, a wręcz głos tych specjalistów wydaje się w ogóle nie brany pod uwagę przez płatnika - dodaje prof. Lew-Starowicz.

- W tym wymiarze faktycznie można powiedzieć, że nasza rola jest marginalizowana - zaznacza. W podobnym tonie wypowiadał się dla nas wcześniej prof. Krzysztof Strojek, konsultant krajowy w dziedzinie diabetologii. Jak podkreślał, konsultanci powinni otrzymać uprawnienia, dzięki którym ich decyzje będą wiążące. Jak mówił nam profesor, osobiście swoją rolę postrzega jedynie jako doradczą i ma świadomość, że jego opinie są brane pod uwagę wtedy, gdy nie dotyczą kwestii finansowych.

Z tym poglądem nie zgadza się Andrzej Troszyński, rzecznik NFZ. - Oczywiście korzystamy z wiedzy i doświadczenia konsultantów medycznych w trakcie prac nad zarządzeniami. Ale nie tylko. Prezes Funduszu często spotka się z konsultantami wysłuchując ich opinii, uwzględniając je potem podczas prac NFZ - podkreśla.

I dodaje: - To prawda, często są to wnioski o zwiększenie nakładów na daną dziedzinę medycyny. Ale trzeba pamiętać, że prezes NFZ musi dbać równomiernie o wszystkie dziedziny. Podobnie na poziomie oddziałów wojewódzkich - częste spotkania z konsultantami wojewódzkimi są niemal codzienną praktyką.

Prof. Lew-Starowicz zwraca uwagę, że głos konsultantów nie zawsze uwzględniany jest także przez inne instytucje, chociaż same zwracają się do nich o opinie. - Niedawno zostałem poproszony o zaopiniowanie kandydatury pewnego specjalisty na stanowisko biegłego w sądzie. Nie zyskał on tej rekomendacji, a sąd mimo tego powołał go na to stanowisko - mówi profesor i przyznaje, że w jego wieloletniej działalności jako konsultanta medycznego z takimi przypadkami lekceważenia opinii spotkał się wielokrotnie.

Wyjątek potwierdza regułę?
Jak podkreślają zgodnie specjaliści, jest jednak obszar, w którym ich zdanie jest rzeczywiście brane pod uwagę - to system szkolenia kadr medycznych.

- Bez opinii konsultantów nie można powołać ośrodka szkoleniowego, to oni określają zapotrzebowanie na specjalistów w danym regionie. I nie uda się tego przygotować osobie, która nie ma wglądu w daną dziedzinę, nie zna realiów jej funkcjonowania - podkreśla prof. Lew-Starowicz.

Przyznaje, że pozostałe elementy nadzoru w systemie ochrony zdrowia, jak na przykład ustalanie strategii w danej dziedzinie, raczej nie są realizowane przez konsultantów. Jak tłumaczy prof. Lew-Starowicz wokół roli konsultantów zawsze wrzało i nadal tak będzie. Jednak pewien nadzór w każdej dziedzinie jest potrzebny. Chociażby po to, by ze środowiska eliminować samozwańców i hochsztaplerów.

MZ: konsultanci są niezbędni
Ministerstwo Zdrowia zapewnia, że funkcjonowanie konsultantów, jako ekspertów w danej dziedzinie, jest niezbędne w systemie ochrony zdrowia i tak są oni postrzegani przez resort. - Konsultanci w ochronie zdrowia realizują szereg kluczowych zadań. Wydają opinie na temat postępowania diagnostycznego, leczniczego i pielęgnacyjnego w zakresie zgodności z aktualnym stanem wiedzy, z uwzględnieniem dostępności metod i środków - jest to kluczowe zadanie realizowane przez konsultantów - wskazuje Sylwia Wądrzyk, rzecznik resortu zdrowia.

Zaznacza, że konsultanci nadzorują prawidłowe funkcjonowanie podmiotów leczniczych w swoich dziedzinach poprzez ich kontrole oraz sporządzanie opinii dla Ministra Zdrowia odnośnie ich funkcjonowania.

- Istotną rolą konsultantów jest także opiniowanie wniosków o skierowanie pacjenta do leczenia lub badania diagnostyczne poza granicami Polski - wylicza rzecznik MZ i dodaje, że w związku z posiadaną przez konsultantów wiedzą, mają oni znaczący udział w pracach komisji i zespołów powoływanych w celu realizacji polityki zdrowotnej.

- Konsultanci raz w roku składają ministrowi zdrowia raport dokumentujący wykonywanie zadań w zakresie obejmującym reprezentowaną przez nich dziedzinę, co pozwala ministrowi zwrócić uwagę na pojawiające się problemy w danej dziedzinie i podjąć działania mające na celu ich rozwiązanie - podsumowuje rzecznik resortu zdrowia.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum