Konfederacja apeluje o "stopniową likwidację" obowiązku płacenia przez przedsiębiorców składek na ZUS

Autor: • Źródło: PAP13 maja 2022 15:23

Posłowie Konfederacji zaapelowali o "stopniową likwidację" obowiązkowych składek na ZUS. Jakub Kulesza zwrócił uwagę, że od 2023 roku składki te ponownie wzrosną, co jego zdaniem, będzie kolejnym ciosem, który może pogrążyć zwłaszcza mikro- i małych przedsiębiorców.

"Od 2023 roku nawet milion przedsiębiorców będzie płacić wyższe składki na ZUS; to kolejny cios, który może pogrążyć wielu przedsiębiorców" - powiedział szef koła Konfederacji podczas konferencji prasowej w Sejmie. Jak zauważył wynika to z prognoz Ministerstwa Finansów dotyczących wzrostu przeciętnego wynagrodzenia, co wykorzystywana jest do ustalenia prognozowanej wysokości składek na ubezpieczenie społeczne.

Według Kuleszy, wspomniany milion przedsiębiorców musiałby od nowego roku płacić miesięcznie na ZUS prawie 1400 zł, zamiast nieco ponad 1200 zł miesięcznej składki obecnie. "To największa podwyżka składek na ZUS w historii, a należy do tego doliczyć podwyżkę składek na NFZ, których od początku roku nie można już odliczyć od podatku" - podkreślił.

Poseł zwrócił uwagę, że nie tylko przedsiębiorcy odebrali już wiele "pogrążających ciosów", gdyż także konsumentom coraz bardziej doskwiera trudna sytuacja gospodarcza, wzrost cen prądu, gazu, paliw, czy "chaos" spowodowany wprowadzaniem kolejnych "nowych ładów", a także kolejne podwyżki stóp procentowych, bezpośrednio uderzające w kredytobiorców.

Poseł Michał Urbaniak przypomniał, że Konfederacja na początku obecnej kadencji Sejmu zaproponowała projekt nowelizacji ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, sprowadzający się do stopniowego wprowadzania "dobrowolnego ZUS-u dla przedsiębiorców". Dodał, że postulaty z tego projektu posłowie jego partii składali, jako poprawki do tzw. tarcz antycovidowych, jednak nie zostały one przyjęte.

"Pisowcy doskonale wiedzą o tym projekcie, ale z jakiegoś powodu nie chcą z niego korzystać. My - w przeciwieństwie do obecnego rządu, który działa w myśl zasady, że +kasyno zawsze musi wygrać+ - zakładamy, że to Polacy powinni korzystać na systemie podatkowym i finansowym państwa polskiego" - mówił Urbaniak.

Jak dodał, celem projektu Konfederacji jest "stopniowa likwidacja uciążliwego obowiązku opłaty przez przedsiębiorców składek na ubezpieczenie społeczne, na rzecz dobrowolnych składek". Według niego, na początku tego stopniowania należałoby uwolnić od obowiązku ZUS-owskiego mikro- i małe przedsiębiorstwa, a w przyszłości "być może także duże, jako trzeci etap uwalniania".

Urbaniak zaznaczył, że każdy chętny mógłby składki na ZUS płacić, ale - jak apelował - "nie zmuszajmy do tego wszystkich". "Im więcej jest obciążeń dotyczących mikroprzedsiębiorców, usługodawców, producentów, tym wyższe marże są potrzebne. A ostatecznie płacić będzie zawsze konsument, czyli my wszyscy" - zauważył.

Poseł Grzegorz Braun oświadczył, że Konfederacja popiera zwłaszcza mikro- i małych przedsiębiorców w ich "bardzo nierównej walce z przeważającymi siłami rządu", gdyż - jak mówił - "ciągle jeszcze funkcjonują, nie wyemigrowali, nie uciekli z krzykiem i dają pracę tu w Polsce".

Według Brauna, Konfederacja jest jedyną formacją parlamentarną w Sejmie IX kadencji, która nie poparła ani jednej podwyżki podatków "jawnych, czy ukrytych". "W interesie polskiego konsumenta jest przecież to, żeby Polacy pracowali i bogacili się, ale nie dzięki dotacjom, dopłatom warszawskim, czy euro-kołchozowym, bo to ma krótkie nóżki. Dotacje euro-kołchozowe można pod byle pretekstem limitować poprzez ingerencję w nasze wewnętrzne sprawy. Długa perspektywa jest taka, że Polacy mogą stanąć mocno tylko na własnych nogach" - mówił poseł.

Uzasadniając projekt stopniowego znoszenia obowiązkowych składek społecznych, Braun podkreślał, że ZUS jest "piramidą finansową". "Ten dług państwo polskie reguluje dotacjami rocznymi, które osiągają wysokość budżetu na naszą obronność" - zauważył.

"Ta piramida (finansowa) może funkcjonować tylko poprzez rolowanie tego długu, a zatem przekładanie go na kolejne pokolenia. My się temu sprzeciwiamy i mamy przeciwko sobie w tym Sejmie zjednoczoną koalicję covidowo-wojenno-podatkową. Nie kontynuujmy tego stanu bankructwa rozłożonego na raty, które będą obciążać przyszłe pokolenia, zmieńmy coś" - apelował Grzegorz Braun.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum