Komisja zdrowia ponownie zajmie się projektem o Państwowej Inspekcji Sanitarnej

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 22 stycznia 2020 16:35

Rządowy projekt nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej, w związku ze zgłoszonymi w środę (22 stycznia) w czasie drugiego czytania poprawkami, trafi ponownie do prac w komisji zdrowia.

Obrady komisji zdrowia. Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Poprawki zgłosiły kluby: Prawa i Sprawiedliwości, Lewicy i Koalicji Polskiej PSL-Kukiz'15. Koalicja Obywatelska złożyła wniosek o odrzucenie projektu. Komisja zbierze się w środę wieczorem.

Przedstawiając na wstępnie sejmowej debaty stanowisko komisji o projekcie, Tomasz Latos (PiS) mówił, że nowelizacja jest potrzebna.

- Ustawa jest związana z pionizacją struktury inspekcji sanitarnej tak, aby powiatowi inspektorzy byli w większym stopniu niezależni od władzy lokalnej, aby mogli podejmować bardziej skuteczne działania niż do tej pory - mówił, przypominając, że komisja zarekomendowała przyjęcie ustawy.

Rajmund Miller (KO) przekonywał, że zmiany wprowadzane są bez uzgodnień z samorządem. - Nie może być procedowania nawet dobrych ustaw bez zgody samorządów, kiedy należy do ich kompetencji - wskazał.

Z kolei Jacek Protas (KO), wykorzystując pozostały czas klubu, ocenił że "rząd w jednym temacie jest do bólu konsekwentny - w okradaniu i deprecjonowaniu samorządu terytorialnego w Polsce".

- Doprowadziliście samorządy na skraj bankructwa, przerzucając na nie m.in. koszty tzw. deformy systemu oświaty, podwyżek dla nauczycieli, obniżyliście dochody samorządu terytorialnego. Równie konsekwentnie odbieracie kompetencje samorządom po to, by centralizować władzę, by budować państwo autorytarne, by wprowadzać na stanowiska swoich ludzi, by zawłaszczyć całe państwo. Nie może być na to zgody parlamentu - powiedział, składając wniosek o odrzucenie projektu.

Czesław Hoc (PiS) stwierdził, że trudno mu odnosić się do przedmówcy, bo "totalny defetyzm, czarnowidztwo i krytykanctwo stają się groteską". Mówiąc o projekcie, stwierdził, że to już najwyższy czas na zmianę, by uporządkować i ujednolicić funkcjonowania Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Jak argumentował, chodzi o zdrowie i życie obywateli.

- Wszelkie decyzje w chwili zagrożenia epidemiologicznego, bądź innych zagrożeń, muszą być podejmowane bezzwłocznie, spójnie i efektywnie - podkreślał. Wymienił też szeroki katalog działań inspekcji i stojących przed nią wyzwań. Przekazał, że PiS popiera projekt i złożył do niego poprawki.

Marek Rutka (Lewica) mówił, że generalnie scentralizowanie struktury inspekcji i ustanowienie państwowego powiatowego inspektora można uznać za krok w dobrą stronę, ale - jak stwierdził - krok niewystarczający.

- Pozytywnie oceniamy zwiększenie kompetencji głównego inspektora, jednak zakaz pracowania osób zatrudnionych w organach bezpieczeństwa państwa stanowi złamanie konstytucji i jest kategorycznie nie do przyjęcia - powiedział. Klub Lewicy złożył dwie poprawki do projektu.

Dariusz Klimczak (PSL-Kukiz'15) wskazywał, że oczekiwane były ważne zmiany ustawowe dotyczące sanepidu, ale w projekcie ich nie ma. Zapowiedział, że klub złoży poprawkę, by całkowicie nie wycofywać udziału starosty w powoływaniu powiatowego inspektora.

Janusz Korwin-Mikke (Konfederacja) zapowiedział, że koło nie poprze regulacji. - Nie widzimy powodu, by naruszać zasadę pomocniczości i centralizować coś, co scentralizowane być nie musi - powiedział.

Odpowiadając na pytania posłów, wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński wskazywał, że głównym celem zmian jest zwiększenie koordynacji działań między poszczególnymi inspektorami. Ich istotą jest także wyeliminowanie zjawiska różnej wykładni przepisów w poszczególnych powiatach. Wyjaśniał, że projekt był przedmiotem prac komisji wspólnej rządu i samorządu, przypominając też, że był skierowany do prac w poprzedniej kadencji parlamentu. Sejm poprzedniej kadencji nie zdążył go uchwalić i projekt przepadł zgodnie z zasadą dyskontynuacji.

Projekt przewiduje m.in. zwiększenie roli koordynacyjno-nadzorczej Głównego Inspektora Sanitarnego tak, aby mógł on pełnić skuteczny nadzór nad zdrowiem publicznym oraz sprawnie podejmować decyzje umożliwiające bezzwłoczne i adekwatne do zagrożenia uruchomienie działań przez służby sanitarno-epidemiologiczne w całym kraju.

Główny Inspektor Sanitarny będzie powoływał i odwoływał państwowych wojewódzkich inspektorów sanitarnych i państwowych granicznych inspektorów sanitarnych (za zgodą wojewody). Z kolei państwowy wojewódzki inspektor sanitarny będzie powoływał/odwoływał państwowych powiatowych inspektorów sanitarnych (po zasięgnięciu opinii wojewody). Wojewodom podlegać będą państwowi wojewódzcy i powiatowi inspektorzy sanitarni.

Inspektorzy inspekcji zobligowani zostali do składania oświadczenia, że nie współpracowali z organami bezpieczeństwa PRL. Doprecyzowano w noweli także kwestię wydawania zgód na wykonywanie dodatkowych zajęć zarobkowych przez państwowych inspektorów sanitarnych i ich zastępców. 

Katarzyna Lechowicz-Dyl

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum