Kidawa Błońska o Karczewskim: tak naprawdę obraził młodych lekarzy

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 10 grudnia 2019 14:25

PiS ma problem z ludźmi, którzy stosują podwójną moralność: co innego w mediach, co innego w życiu - oceniła Małgorzata Kidawa-Błońska (PO), pytana o płatne dyżury Stanisława Karczewskiego (PiS) w szpitalu w czasie, gdy przebywał on na bezpłatnym urlopie będąc senatorem i wicemarszałkiem Senatu.

Kidawa Błońska o Karczewskim: tak naprawdę obraził młodych lekarzy
Fot. archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

- Prawo i Sprawiedliwość ma problem z ludźmi, to ludzie którzy stosują podwójną moralność - co innego w mediach, co innego na konferencji prasowej, co innego w życiu - powiedziała wicemarszałek Sejmu odpowiadając we wtorek w Łodzi na pytania dziennikarzy.

Kidawa-Błońska przypomniała, że Karczewski będąc marszałkiem Senatu, jako jedyny z marszałków, mieszkał w rządowej willi, podczas gdy wszyscy inni - w hotelu poselskim. - Skromność, szacunek dla pracy, szacunek dla innych powinny być głównym celem dla marszałka Senatu - podkreśliła.

Kidawa-Błońska zaznaczyła, że sytuacja jest szczególnie bulwersująca w kontekście wcześniejszej wypowiedzi Karczewskiego o konieczności "pracy dla idei" skierowanej do protestujących wówczas lekarzy rezydentów. - Tak naprawdę obraził młodych ludzi, lekarzy, którzy walczą o godne życie, godną pracę i myślą nie tylko o sobie, ale o rozwiązaniu problemów w polskiej służbie zdrowia - dodała.

Zdaniem Kidawy-Błońskiej, Karczewski powinien oddać pobrane wynagrodzenie.

Portal TVN24.pl napisał w ubiegły piątek, że Karczewski jako senator, a potem wicemarszałek Senatu, w latach 2009-2015 zarobił ponad 400 tys. zł, odbywając płatne dyżury w szpitalu, w którym był na bezpłatnym urlopie na czas wykonywania mandatu senatora. Z dokumentów, do których dotarł TVN24.pl, wynika, że Ministerstwo Zdrowia uznało wtedy taką sytuację za niedopuszczalną. Podobną opinię wyrazili eksperci oraz Główny Inspektor Pracy.

Posłowie Koalicji Obywatelskiej uważają, że Karczewski złamał prawo, w związku z czym zapowiedzieli skierowanie pism do Kancelarii Senatu, Ministerstwa Zdrowia, MRPiPS, Generalnego Inspektoratu Pracy oraz Naczelnej Izby Lekarskiej. Z kolei sam Karczewski podkreślał, że "był i jest przekonany", że wszystko robił zgodnie z prawem.

- Miałem pełne przeświadczenie, że robię wszystko zgodnie z prawem, dlatego że miałem opinię prawników Kancelarii Senatu, iż jest to zgodnie z prawem - oświadczył Karczewski. - Robiłem to przez wiele lat, będąc przekonany o tym, że jest to korzystne i z punktu widzenia społecznego, i dozwolone z punktu widzenia prawa - dodał.

Agnieszka Grzelak-Michałowska (PAP)

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum