Katowice: pielęgniarki protestują pod Urzędem Marszałkowskim

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 02 czerwca 2014 14:20

Pod Urzędem Marszałkowskim w Katowicach odbywa się pikieta pielęgniarek protestujących przeciwko planowanemu połączeniu czterech szpitali wojewódzkich z klinicznymi.

Takie rozwiązanie budzi obawy Regionalnego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ Solidarność. Obawia się on likwidacji setek miejsc pracy a także tego, że w wyniku takiego połączenia przynajmniej dwa szpitale mogą zostać zlikwidowane. Będzie to kolejne utrudnienie dla mieszkańców województwa w dostępie do lekarzy specjalistów i opieki szpitalnej.

Do połączeń wytypowane zostały: Uniwersyteckie Centrum Okulistyki i Onkologii SUM, Szpital Kliniczny Nr 6 SUM, Centralny Szpital Kliniczny im. prof. Kornela Gibińskiego SUM, Szpital Kliniczny w Zabrzu oraz wojewódzkie szpitale specjalistyczne w Zabrzu, Chorzowie, szpital specjalistyczny nr 2 w Bytomiu oraz Szpital Kolejowy w Katowicach-Ligocie. 

Uchwała intencyjna w sprawie połączenia szpitali wojewódzkich z klinicznymi została podjęta przez Zarząd Województwa Śląskiego 1 kwietnia. Taki wniosek w grudniu ubiegłego roku złożył rektor Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Uchwałę Zarządu Województwa negatywnie zaopiniowała Komisja Zdrowia i Polityki Społecznej Sejmiku Województwa Śląskiego.

Halina Cierpiał, przewodnicząca Regionalnego Sekretariatu Ochrony Zdrowia Solidarności podkreśliła, że połączenie może spowodować, że "minimum 50 proc. pracowników wojewódzkich podmiotów utraci miejsca pracy".

Związkowcy, którzy pikietowali urząd marszałkowski mówili, że czują się "oszukani". - Jeszcze w ubiegłym roku, kiedy prowadziliśmy rozmowy z zarządem woj. śląskiego mieliśmy deklarację, że w 2014 r. nie będzie podejmowało się żadnych decyzji związanych z przekształceniami, połączeniami, likwidacjami - zaznaczyła Cierpiał.

Według urzędu marszałkowskiego kwietniowa uchwała "nie oznacza decyzji o przekazaniu szpitali, a jedynie zgodę na podjęcie działań zmierzających do wszczęcia procedur związanych z połączeniem SPZOZ (samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej)" - czyli zgodę na rozpoczęcie rozmów między zainteresowanymi stronami.

Protestujący po pikiecie przed urzędem marszałkowskim przenieśli się na sesję Sejmiku Woj. Śląskiego w sali koncertowej Akademii Muzycznej w Katowicach. Podczas spotkania z dziennikarzami w trakcie sesji marszałek woj. śląskiego Mirosław Sekuła odniósł się m.in. do hasła na jednym z transparentów: "Nie dla prywatyzacji".

- Nic nie wiem na temat prywatyzacji szpitali w woj. śląskim - przynajmniej tych, które są w gestii woj. śląskiego. Nie ma takich planów. Natomiast rzeczywiście jest dyskusja na temat wzmocnienia Śląskiego Uniwersytetu Medycznego szpitalami, których ten potrzebuje, aby nie stracił swojej konkurencyjności względem innych uczelni medycznych w Polsce - wskazał Sekuła.

Marszałek przypomniał, że ogólnokrajowe plany zakładają m.in., by szkolenie studentów i praca naukowa oparte były o własną bazę uczelni. Zaznaczył, że Śląski Uniwersytet Medyczny ma dziś swoje szpitale kliniczne, ale też "bardzo szeroko wykorzystuje tzw. kliniki na bazie szpitali wojewódzkich".

- Wcześniej czy później trzeba będzie tę sprawę uporządkować. Dlatego z pełną życzliwością podeszliśmy do wniosku Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, który zwrócił się z prośbą o rozpoczęcie debaty nt. przekazania niektórych szpitali. Spotkało się to z dość gwałtownymi protestami w tych szpitalach i to jest w tej chwili oś dyskusji - dodał marszałek Sekuła.

Wyjaśnił, że w tej sytuacji z programu poniedziałkowej sesji sejmiku zdjęto budzące kontrowersje punkty, m.in. dotyczący zaopiniowania kierunków restrukturyzacji samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej na lata 2014-2018.

Do sprawy odnieśli się też w poniedziałek szefowie części klubów sejmiku. Szef klubu PiS Czesław Sobierajski przypomniał, że jego ugrupowanie jest za stworzeniem sieci publicznych, bezpłatnych szpitali, które w pełni pokryją zapotrzebowanie mieszkańców regionu; dopiero później - jego zdaniem - można rozważyć przekształcenia pozostałych placówek. Szef klubu Ruchu Autonomii Śląska Henryk Mercik wyraził zaniepokojenie pośpiechem zarządu województwa w tej sprawie.

Agata Kalafarska, rzecznik Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach wskazała, że plany samorządu województwa i władz uczelni obejmują wyłącznie połączenie szpitali w trybie art. 66 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej, co oznacza, że połączenie następuje bez przeprowadzenia postępowania likwidacyjnego i skutków typowych dla likwidacji.

- Działania konsolidacyjne z mocy samego prawa gwarantują kontynuację prowadzonej działalności leczniczej jak i zatrudnienia, a zatem obawy pracowników oraz pacjentów nie znajdują uzasadnienia tak faktycznego, jak i prawnego - podkreśliła Kalafarska.


Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum