Kardio- i torakochirurdzy apelują do premiera ws. zawetowania budżetu UE

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 10 grudnia 2020 11:48

Zablokowanie wieloletniego budżetu Unii Europejskiej może oznaczać głęboki kryzys dla polskiej medycyny. Skutkować będzie m.in. wstrzymaniem planowania i realizacji rozwojowych programów zdrowotnych - wynika z listu skierowanego w czwartek (10 grudnia) przez Zarząd Polskiego Towarzystwa Kardio- i Torakochirurgów do premiera Mateusza Morawieckiego.

Kardio- i torakochirurdzy apelują do premiera ws. zawetowania budżetu UE
Fot. Fotolia

"Wyrażamy nasze najgłębsze zaniepokojenie losami medycyny polskiej i jej wszystkich działów, które bez europejskiego wsparcia i mocnego usadowienia międzynarodowego mogą doznać głębokiego kryzysu. Nasza troska wiąże się z realną wizją nowej żelaznej kurtyny zagrażającej nauce polskiej. To zagrożenie zaczęliśmy odczuwać, od kiedy rozniosła się wieść o polskim wecie, mającym zablokować rozdysponowanie rozwojowych funduszy europejskich" - napisał zarząd.

Wytłumaczył dalej, że "zablokowanie wieloletniego budżetu EU skutkować będzie bowiem całkowitym wstrzymaniem planowania i realizacji rozwojowych programów zdrowotnych w tym współpracy naukowej objętych finansową perspektywą +HORIZON+ (Horizon Europe Programme), a tym samym uniemożliwi udział polskich lekarzy i specjalistów w tych programach".

W liście zauważono także, że weto oznaczałoby zatrzymanie nowopowstałej, bezprecedensowej forma finansowania w ochronie zdrowia - EURO4HEALTH, obejmująca między innymi międzynarodową wymianę wysokiej klasy specjalistów jak i wspólne programy szkolenia rezydentów.

Zarząd zaapelował do premiera o "rozwagę w podejmowaniu tak niebezpiecznych decyzji, o rezygnację z weta, którego prostą konsekwencją będzie katastrofa w polskiej ochronie zdrowia". Jak zaznaczyli, dla polskiej nauki, dobra polskiej medycyny i pacjentów.

"Polskim lekarzom i naukowcom weto grozi ostracyzmem ze strony ośrodków europejskich. Za wszelką cenę, w imię troski o zdrowie i życie mieszkańców polskiej ziemi prosimy tego nie czynić" - zwrócili się z prośbą do premiera eksperci z PTKT.

Równocześnie podkreślili, że otrzymują sygnały od swoich naukowych europejskich współpracowników i przyjaciół lekarzy o "niezrozumieniu - dlaczego my Europejczycy o trwałym europejskim rodowodzie i europejskiej mentalności, chcemy wspólnej Europie szkodzić, blokować walkę z globalnym i kontynentalnym kryzysem, zagrażającym nam wszystkich - wszystkim krajom wspólnego kontynentu".

Zauważyli też, że specjalności medyczne, które reprezentują - kardiochirurgia i torakochirurgia jest "niesłychanie ważne dla bezpieczeństwa zdrowotnego narodu, oparte bodaj najmocniej o nowoczesność i rozwój technologii medycznych, mogą najbardziej ucierpieć w realiach odwrócenia się plecami do Europy".

"Jesteśmy przekonani, że weto byłoby trudną nawet do oszacowania szkodą dla polskiego społeczeństwa, nade wszystko szkodą dla przyszłości systemu ochrony zdrowia w Polsce. Wyłączenie polskiej medycyny ze struktur europejskiej nauki, wyeliminowanie z wypracowanych mozolnie udziałów w europejskich gremiach i pozbawienie polskiej młodzieży edukacji na szczeblu międzynarodowym byłoby ogromną stratą. Ponad wszelką wątpliwość tak się nie stanie jeśli z pełną odpowiedzialnością, profetycznie i mądrze zdołamy się porozumieć z europejskimi partnerami" - napisali.

W czwartek unijni liderzy na szczycie Rady Europejskiej w Brukseli podejmą próbę wypracowania kompromisu w sprawie wieloletniego budżetu na lata 2021-2027, który ma być przyjęty w pakiecie z funduszem odbudowy wartym 1,8 bln euro oraz mechanizmem powiązania środków unijnych z kwestią praworządności. Polska i Węgry sprzeciwiają się rozporządzeniu dotyczącym mechanizmu warunkowości.

W środę podczas spotkania ambasadorów UE w Brukseli przedstawiono propozycję kompromisu ws. unijnego budżetu, która została wypracowana w toku konsultacji w Warszawie, Berlinie, Budapeszcie i Brukseli. W dokumencie, z którym zapoznała się PAP widnieje zapis, że sam fakt naruszenia praworządności nie może uruchamiać zawieszenia płatności funduszy unijnych.

Klaudia Torchała (PAP)

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum