Jacek Wykowski/Rynek Zdrowia | 24-03-2021 10:16

Karczewski: pewnie będę skrytykowany, ale zgadzam się rezydentami

Pewnie będę skrytykowany przez ministra zdrowia, ale mam pogląd zgodny z rezydentami - powiedział senator PiS Stanisław Karczewski, pytany o kwestię przesunięcia części ustnej PES.

Ustny PES powinien być albo przełożony, albo wstrzymany, albo w w ogóle darowany - stwierdził senator PiS Stanisław Karczewski. Fot. Sławomir Kaczorek/Wikimedia Commons

  • Mamy łóżka i szpitale, ale brakuje personelu. Rezydenci powinni wrócić do pracy - ocenił senator PiS Stanisław Karczewski
  • Zgadzam się z rezydentami w kwestii ustnej części PES - przyznał 
  • W moim macierzystym szpitalu nie ma już miejsc, mamy kolejkę karetek - powiedział Karczewski

Lekarz i senator PiS Stanisław Karczewski w środę (24 marca) pytany był w Radiu Zet o protest rezydentów, którzy uważają, że decyzja ministra zdrowia o przełożenie egzaminów ustnych na jesień blokuje powrót do pracy - jak oceniła prowadząca rozmowę Beata Lubecka - kilku tysięcy specjalistów.

Zgadzam się z rezydentami, wszystkie ręce na pokład

- Kilku tysięcy specjalistów to może nie. Pewnie będę skrytykowany przez ministra zdrowia, ale mam inny pogląd, zgodny ze stanowiskiem rezydentów. Egzamin powinien być albo przełożony, albo wstrzymany, albo w w ogóle darowany. Tak było przy poprzednich sesjach. W tej chwili wszystkie ręce na pokład. Ja dyżuruję i powinni również oni pracować. Wszyscy są bardzo potrzebni - powiedział Karczewski.

Zaznaczył, że decyzję ministra zdrowia należy przeanalizować, ponieważ są olbrzymie potrzeby - mamy łózka, szpitale tymczasowe, a brakuje personelu.

Mówiąc o szpitalach tymczasowych, Karczewski zaznaczył, że "dzięki Bogu te szpitale są" i rozładowują niezwykle trudną sytuację. Przypomniał, że "dwóch posłów z Platformy Obywatelskiej kompromitowało się, twierdząc, że są niepotrzebne". 

- Ale są też drogie - zwróciła uwagę Lubecka. - To mamy wybudować tanie i byle jakie? - zripostował Karczewski. 

W moim szpitalu sytuacja jest trudna, brak miejsc i kolejka karetek

- Ponoć od 19 marca znowu pan dyżuruje w swoim macierzystym szpitalu w Nowym Mieście nad Pilicą. To ponownie szpital jednoimienny. Jak wygląda tam sytuacja? - dopytywała Lubecka. 

- Nie dyżuruję od 19 marca, a już od roku. Od 19 marca szpital stał się w całości lecznicą covidową - sprostował senator PiS. 

Jak ocenił, sytuacja w szpitalu jest trudna. - Wszystkie miejsca są zajęte, (stało się tak - red.) w przeciągu kilkunastu, kilkudziesięciu godzin. Po raz pierwszy była kolejka karetek z pacjentami. Wszyscy zostali przywiezieni z bardzo poważnymi objawami - powiedział Karczewski. 

Przyznał, że rozmawiał we wtorek z ordynatorem oddziału wewnętrznego i usłyszał, że stan chorych jest zdecydowanie cięższy niż podczas drugiej, jesiennej fali koronawirusa w Polsce.