PAP/Rynek Zdrowia | 19-01-2021 14:36

KO i samorządowcy protestują przeciwko planom centralizacji szpitali

Posłowie KO i współpracujący z nimi samorządowcy wyrazili we wtorek sprzeciw wobec rządowych planów centralizacji szpitali. Przestrzegali, że projektowane zmiany będą skutkować paraliżem całego systemu ochrony zdrowia, a szpitale - jak przed rokiem 1999 r. - znów staną się zadłużone.

W ocenie samorządowców dotychczasowy system się sprawdził Fot. Fotolia (zdjęcie ilustracyjne)

Minister zdrowia Adam Niedzielski potwierdził w ubiegłym tygodniu, że prowadzone są prace nad koncepcją centralizacji szpitali. Minister wskazał w TVN24, że oznaczałaby ona przejęcie własności nad szpitalami m.in. przez Skarb Państwa. Przyznał też, że szpitale powiatowe są rozważane jako te, które powinny być poddane zmianom w pierwszej kolejności.

We wtorek plany te skrytykował były marszałek woj. warmińsko-mazurskiego, obecnie poseł KO Jacek Protas oraz samorządowcy: marszałek woj. zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz i starosta pruszkowski Krzysztof Rymuza.

- W samym środku pandemii, w momencie, kiedy wszyscy czekamy na to, żeby służba zdrowia poradziła sobie ze szczepieniem obywateli, kiedy pacjenci czekają na przyjęcie do szpitali covidowych, pan minister chce nacjonalizować szpitale samorządowe - powiatowe i wojewódzkie. Mało tego - chce to zrobić błyskawicznie, bowiem do 28 lutego mają być przedstawione założenia tejże pseudoreformy, a do 31 maja - pełny projekt - mówił Protas na konferencji prasowej.

Poseł KO zarzucił ministrowi zdrowia, że zamiast zajmować się organizacją służby zdrowia, zwłaszcza szczepień na koronawirusa czy dofinansowaniem szpitali covidowych, zamierza przejmować szpitale od samorządów. Przypomniał, że takie rozwiązania, jak chce rząd, funkcjonowały już w Polsce przed 1999 rokiem, a szpitale były wówczas zadłużone. "Nie ma na to naszej zgody" - podkreślił polityk KO.

Geblewicz zwrócił uwagę, że o planach centralizacji szpitali rząd nie rozmawia z samorządami. - Przypomina to najgorsze wzorce, jakie mieliśmy, czyli, że władza wie lepiej. Otóż obawiam się, że nie wie lepiej. Obawiam się, że bez nas żadnego dobrego, mądrego i efektywnego systemu na końcu ta władza nie wymyśli - powiedział marszałek woj. zachodniopomorskiego.

Według niego dotychczasowy system, w którym szpitalami wojewódzkimi i powiatowymi zarządza samorząd, sprawdził się. Jak mówił, w samym tylko regionie zachodniopomorskim w tamtejsze szpitale wojewódzkie zainwestowano w ostatnim czasie (z budżetu województwa i ze środków unijnych) około 1 mld zł. "I one autentycznie zmieniły standard leczenia" - wskazał Geblewicz.

Jak ocenił, co się dotąd nie zmieniło, to "totalny chaos w ochronie zdrowia" na poziomie centralnym. "Scentralizowanie tych szpitali dla nas niestety jest zagrożeniem paraliżu całego systemu ochrony zdrowia. I przed tym przestrzegam" - oświadczył marszałek woj. zachodniopomorskiego.

Krzysztof Rymuza odczytał stanowisko, które w sprawie planowanej centralizacji przyjął niedawno zarząd Związku Powiatów Polskich. Jak mówił, ZPP z niepokojem przyjął informacje o planach resortu zdrowia.

"Patrząc na kierunek planowanych zmian legislacyjnych (...) powiaty i szpitale powiatowe staną się kozłami ofiarnymi wieloletnich zaniedbań, za które odpowiedzialność ponoszą kolejni ministrowie zdrowia. Powyższe zmiany legislacyjne pogłębią tylko problemy z jakimi boryka się system ochrony zdrowia i ograniczy mieszkańcom tzw. Polski powiatowej dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej" - głosi stanowisko Związku.

Zarząd ZPP oczekuje, że przedstawiciel Związku zostanie dopuszczony do udziału w pracach Zespołu, który przygotowuje centralizację szpitali.

Marta Rawicz - PAP