Jest zielone światło dla zmian w kształceniu pielęgniarek, są też wątpliwości

Autor: Katarzyna Lisowska/Rynek Zdrowia • • 04 lipca 2019 05:45

Wszystko wskazuje na to, że ratownicy, opiekunowie medyczni i inne osoby wykonujące zawody w ochronie zdrowia, które zdecydują się na podjęcie pracy pielęgniarki lub położnej, będą mogły uzyskać potrzebne kwalifikacje w trakcie studiów niestacjonarnych. Takie zmiany przewiduje projekt nowelizujący ustawę o zawodach pielęgniarki i położnej, którym czwartek (4 lipca) zajmie się Sejm.

Jest zielone światło dla zmian w kształceniu pielęgniarek, są też wątpliwości
FOT. Arch. RZ; zdjęcie ilustracyjne

Projekt zyskał pozytywną opinię sejmowej komisji zdrowia już w pierwszym czytaniu (3 lipca). Zmiana przepisów umożliwi kształcenie na kierunkach pielęgniarstwo i położnictwo na studiach pierwszego stopnia prowadzonych także w formie niestacjonarnej. Jak wyjaśniała w czasie posiedzenia komisji wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko, z kształcenia w takiej formie będą mogły korzystać przede wszystkim osoby już pracujące, które chcą uzyskać nowe kwalifikacje zawodowe.

Niestacjonarne dla pracujących
- System ochrony zdrowia obecnie dotyka brak kadry medycznej, w związku z tym minister zdrowia podejmuje szereg działań mających na celu poprawę sytuacji w tym zakresie, m.in. zwiększamy liczbę szkół, na których uruchamiane są kierunki pielęgniarstwo i położnictwo, z roku na rok zwiększa się też finansowanie miejsc na uczelniach kształcących w tych zawodach - mówiła wiceminister zdrowia.

Dodała, że kolejnym krokiem ma być ułatwienie dostępu do kształcenia osób, które już pracują w systemie ochrony zdrowia, bądź też w innych obszarach, a chciałyby zdobyć uprawnienia pielęgniarskie.

Zapis ten budzi jednak niepokój, m.in. Polskiego Stowarzyszenia Pielęgniarek Pediatrycznych, które zgłaszało w czasie konsultacji projektu uwagi dotyczące obaw co do jakości studiów realizowanych w trybie niestacjonarnym. Jak mówi nam prezes PSPP Elżbieta Dróżdż-Kubicka, wątpliwości Stowarzyszenia dotyczące proponowanego rozwiązania wiążą się z poziomem przygotowania praktycznego i nabytych umiejętności zawodowych pielęgniarek i położnych w trybie studiów zaocznych.

- Ilość godzin praktyk zawodowych w programie nauczania wydaje się niemożliwa do wykonania przy jednoczesnym podjęciu pracy na pełen etat, zakładając taki sam przedziału czasowy dla studiów dziennych i zaocznych - wyjaśnia prezes. - Stowarzyszenie obawia się obniżenia poziomu świadczonych usług pielęgniarskich na rzecz małego pacjenta.

Samorząd pielęgniarski także ostrożny wobec zmian
Obawy te podziela m.in. Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych, która w sprawie możliwości kształcenia na kierunkach pielęgniarstwo i położnictwo również w formie niestacjonarnej, wnioskowała o pozostawienie obecnych zapisów w ustawie, aby studia pierwszego stopnia na kierunku pielęgniarstwo i na kierunku położnictwo były prowadzone wyłącznie w trybie stacjonarnym.

Mariola Łodzińska, wiceprezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych zwraca uwagę, że zaproponowane zmiany systemu kształcenia w przypadku studiów pierwszego stopnia - na kierunkach pielęgniarstwo i położnictwo, ze stacjonarnego na niestacjonarny - niosą ryzyko niespełnienia wymagań związanych z chociażby odbyciem pełnych praktyk zawodowych, które są niezbędne dla osiągnięcia przypisanych efektów kształcenia i muszą być prowadzone w dni powszednie, ze względu na system pracy i realizację procedur zdrowotnych w podmiotach leczniczych.

Kształcenie przeddyplomowe w zawodach pielęgniarki i położnej jest obecnie prowadzone na studiach pierwszego stopnia w trybie stacjonarnym i drugiego stopnia w trybie stacjonarnym i niestacjonarnym. Studia na tych kierunkach mają profil praktyczny i trwają nie krócej niż 6 semestrów i nie mniej niż 4720 godzin.

W ramach programu kształcenia student jest zobowiązany odbyć i zaliczyć efekty kształcenia w trakcie:
• Zajęć teoretycznych (wykłady, ćwiczenia, konwersatoria, seminaria itp)
• 1100 godzin zajęć praktycznych (w salach symulacji medycznej oraz w warunkach rzeczywistych realizacji świadczeń zdrowotnych, głównie w podmiotach leczniczych);
• 1200 godzin praktyk zawodowych w warunkach rzeczywistych realizacji świadczeń zdrowotnych, głównie w podmiotach leczniczych.

Resort zdrowia: obawy są nieuzasadnione
Jak jednak przekonuje resort zdrowia, program studiów pierwszego stopnia na kierunkach pielęgniarstwo i położnictwo, prowadzonych w formie niestacjonarnej oraz czas trwania i liczba godzin na tych studiach, będzie taki sam jak dla studiów prowadzonych stacjonarnie.

Wiceminister zdrowia w trakcie środowego posiedzenia sejmowej komisji zdrowia przekonywała, że resort wyciągnął wnioski z problemów w tym zakresie przy kształceniu ratowników medycznych, dlatego przygotowano standardy w tym obszarze, aby w przypadku kształcenia niestacjonarnego na kierunkach pielęgniarstwo i położnictwo sytuacja się nie powtórzyła.

- Uczelnia realizująca program kształcenia będzie zobowiązana zapewnić realizację studiów w formie niestacjonarnej, przy zachowaniu liczby godzin i minimalnego czasu trwania studiów wymaganego przepisami ustawy z dnia 15 lipca 2011 r. o zawodach pielęgniarki i położnej - podkreślała Józefa Szczurek-Żelazko i dodała, że w takich przypadkach czas kształcenia na tych studiach może być odpowiednio wydłużony.

Jak przekonywała wiceminister zdrowia, zmiany wprowadzone do ustawy mają realnie wpłynąć na zwiększenie liczby studentów na kierunkach pielęgniarstwo i położnictwo. - To jest zmiana wychodząca naprzeciw oczekiwaniom społecznym dotyczącym zwiększenia liczebności kadry medycznej - zaznaczyła i przypomniała, że według danych OECD w 2015 r. wskaźnik pielęgniarek zatrudnionych na 1 tys. mieszkańców Polski wynosił 5,2, a średni wskaźnik pielęgniarek na 1 tys. mieszkańców w krajach OECD ukształtował się w 2015 r. na poziomie 9,0.

Pielęgniarki z zagwarantowanym czasem na szkolenia
Na zmianach ustawy zyskają też same pielęgniarki i położne, które będą mogły skorzystać z płatnego urlopu szkoleniowego - do 6 dni roboczych rocznie. Urlop ten będzie mógł być wykorzystywany np. na udział w szkoleniach, konferencjach i kursach naukowych. Udział w tych formach podnoszenia kwalifikacji pielęgniarki i położne będą potwierdzać przedstawiając pracodawcy stosowny dokument.

Ponieważ proponowany urlop dotyczy wyłącznie udziału pracownika w określonym szkoleniu - nie zależy on od wymiaru czasu pracy oraz okresu zatrudnienia pielęgniarki i położnej u danego pracodawcy. Istotnym czynnikiem przy udzieleniu tego urlopu będzie rozkład czasu pracy - powinien być udzielony w dni, które są dla pracownika dniami pracy, zgodnie z obowiązującym rozkładem czasu pracy.

Ta propozycja jest realizacją ustaleń zawartych w porozumieniu zawartym 9 lipca 2018 r. między Naczelną Izbą Pielęgniarek i Położnych, Ogólnopolskim Związkiem Zawodowym Pielęgniarek i Położnych a Ministerstwem Zdrowia i Narodowym Funduszem Zdrowia. Posłanka, prof. Alicja Chybicka (PO) wskazała, że zmiany są potrzebnym rozwiązaniem, ale jej obawy budzi niepewność, czy przy tak olbrzymich brakach pielęgniarek udzielanie urlopów szkoleniowych nie zablokuje pracy lecznic.

Wiceminister zdrowia przekonywała, że w większości podmiotów leczniczych pracodawcy życzliwie pochodzą do podnoszenia kwalifikacji przez swoich pracowników i wszystko będzie w tym obszarze uregulowane w taki sposób, aby czasowa nieobecność danego pracownika nie przeszkadzała w działalności lecznicy.

O urlopie szkoleniowym decyduje pracodawca
Jak wskazywała Mariola Łodzińska, w ocenie samorządu pielęgniarskiego ten zapis jednak również niesie ze sobą pewne zagrożenia.

- Przepisy wskazują, że ostatecznie o tym, czy dana pielęgniarka lub położna będzie mogła skorzystać z urlopu ma decydować pracodawca. Zapis projektu mówi, że urlop może być udzielony zgodnie z zakresem obowiązków wykonywanych na danym stanowisku. Może być trudno udowodnić, że dana konferencja będzie miała zastosowanie na określonym stanowisku pracy - komentowała wiceprezes NRPiP.

Dodała, że zgoda na urlop może nie być wydana również ze względu na możliwości kadrowe i finansowe w jakiej znajduje się dana lecznica. W obecnej sytuacji finansowej placówek może to być przeszkodą w wykorzystaniu urlopu szkoleniowego przyznanego na mocy ustawy.

Wiceminister zdrowia przyznała, że obecne przepisy nie dają możliwości, by bez zgody pracodawcy pielęgniarka mogła wziąć urlop. - Należy wierzyć, że pracodawcom zależy na podnoszeniu kwalifikacji personelu i nie będą celowo tego utrudniać - podkreślała Józefa Szczurek-Żelazko.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum