Jest projekt rozporządzenia w sprawie sprzeciwu wobec opinii i orzeczeń lekarskich

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 05 marca 2010 17:02

Projekt został już skierowany, jak informuje Piotr Olechno, rzecznik resortu zdrowia, do Rządowego Centrum Legislacji.

Projekt rozporządzenia w sprawie zgłaszania i rozpatrywania sprzeciwu pacjentów wobec opinii i orzeczeń lekarskich ma związek z wyrokiem Trybunału w Strasburgu z marca 2007 roku w sprawie Alicji Tysiąc. Kobieta wywalczyła zadośćuczynienie za to, że w Polsce nie pozwolono jej usunąć ciąży, choć urodzenie dziecka mogło grozić jej utratą wzroku. Opinie lekarzy na ten temat były rozbieżne, a w Polsce nie ma instancji, która rozstrzygałaby podobne kontrowersje.

Pod koniec lutego Rzecznik Praw Obywatelskich Janusz Kochanowski w liście do minister zdrowia Ewy Kopacz napisał, że choć Trybunał wskazał na brak w ustawodawstwie procedury zgłaszania i rozpatrywania sprzeciwu pacjentów do opinii i orzeczeń lekarskich, to rząd do tej pory nie zrobił nic, by ten problem rozwiązać.

„Tym samym nałożony został na Państwo Polskie obowiązek wprowadzenia odpowiednich rozwiązań prawnych, które usuną niezgodności między krajowym prawodawstwem a wymogami stawianymi przez Europejską Konwencję Praw Człowieka” – wskazał Kochanowski.

Jak powiedział rzecznik ministerstwa zdrowia Piotr Olechno, projekt stosownego rozporządzenia został już skierowany do Rządowego Centrum Legislacji.

– W sytuacji, gdy pacjent nie będzie zgadzał się z opinią lekarza, będzie mógł zgłosić się do Rzecznika Praw Pacjenta. Ten powoła trzyosobową komisję, która zdecyduje, czy rację ma pacjent czy lekarz. Decyzja komisji będzie wiążąca. Jeśli komisja uzna, że rację ma pacjent, zabieg będzie musiał być wykonany – powiedział.

Władze polskie powinny przedstawić aktualny stan wykonania wyroku Trybunału do 7 stycznia 2010 r. Na początku marca sprawą ma zająć się Komitet Ministrów Rady Europy.

W marcu 2007 r. Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu uznał, że Polska naruszyła Konwencję Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, odmawiając Alicji Tysiąc usunięcia ciąży. Trybunał zasądził na rzecz kobiety 25 tys. euro zadośćuczynienia oraz 14 tys. euro za poniesione przez nią koszty postępowania.

Trybunał zwrócił uwagę, że „rozporządzenie (ministra zdrowia z 22 stycznia 1997 roku) nie przewiduje żadnej szczególnej procedury, by rozwiązać takie kontrowersje; jedynie obliguje kobietę do otrzymania opinii od specjalisty, nie określając żadnych kroków, jakie powinna podjąć, jeżeli jej opinia i opinie specjalistów są rożne”.

Podkreślił też, że ustawa o zawodzie lekarza i dentysty z 1996 roku (art.37) określa warunki, kiedy w przypadku wątpliwości lekarz może zwrócić się o opinię do drugiego specjalisty. Jednak – jak podkreślił – „ta klauzula nie stwarza żadnej proceduralnej gwarancji dla pacjenta, by taką opinię otrzymać, ani by ją podważyć w przypadku, gdy się z nią nie zgadza”.

Alicja Tysiąc cierpiała na wadę wzroku; ciąża mogła przyczynić się do jego pogorszenia. Opinie lekarzy na ten temat były rozbieżne. Trybunał tego nie analizował; uznał, że sam fakt, że kobieta nie mogła odwołać się od decyzji lekarzy, stanowi naruszenie prawa do poszanowania życia prywatnego. Przeciw wyrokowi protestowało m.in. Forum Kobiet Polskich. Złożone przez Polskę odwołanie do tzw. Wielkiej Izby Trybunału nie zostało uwzględnione.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum