Jacyna: coś trzeba zrobić z nocną i świąteczną opieką

Autor: JW/Rynek Zdrowia • • 09 marca 2018 14:56

W piątek (9 marca) podczas III Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (HCC) w Katowicach p.o. prezesa NFZ Andrzej Jacyna w trakcie dyskusji o sieci szpitali przyznał, że w obszarze nocnej i świątecznej opieki medycznej potrzebne są zmiany. Ale to niejedyny wniosek w kontekście wprowadzonej w październiku ub.r. reformy ochrony zdrowia.

Andrzej Jacyna: - Krytyczne uwagi, które towarzyszyły wprowadzeniu sieci szpitali, na szczęście się w większości nie sprawdziły. Fot. PTWP

Oceny i zapowiedzi zmian w sieci szpitali Andrzej Jacyna przedstawił w trakcie sesji Kongresu Wyzwań Zdrowotnych pn. "Reforma ochrony zdrowia - perspektywa szpitala".

- W obszarze nocnej i świątecznej opieki potrzebne są zmiany. Ich kierunek wymaga jeszcze analiz. Rozważam premiowanie POZ, których pacjenci rzadziej pojawiają się w "nocnej i świątecznej", w izbach przyjęć i SOR-ach. Być może spowoduje to, że lekarze POZ będą bardziej dbać o swoich pacjentów i starać się, by we wspomnianych miejscach "nie lądowali". Coś z tym trzeba zrobić - mówił szef NFZ.

Zaznaczył, że w czwartym kwartale Fundusz preferował kosztochłonne "endoprotezy, zaćmy i badania diagnostyczne" i te preferencje utrzyma również w pierwszym półroczu br.

- Mam nadzieję, że uda się wdrożyć propozycje w tej sprawie w najbliższym okresie, może przed świętami. Jest intencja ministra zdrowia, by na ten cel uruchomić dodatkowe środki z funduszu zapasowego - zapowiedział.

Jacyna podkreślił, że obawy o intensywną terapię w sieci szpitali "okazały się mitem".

- Krytyczne uwagi, które towarzyszyły wprowadzeniu sieci szpitali, na szczęście się w większości nie sprawdziły. Moje środowisko, a jestem anestezjologiem, bardzo martwiło się o intensywną terapię w sieci. Tymczasem po czwartym kwartale okazało się, że świadczeniodawcy wykonali dokładnie tyle samo świadczeń, co w pozostałych zakresach, czyli nie ma żadnych przesunięć czy gwałtownych ruchów pomiędzy poziomami intensywnej terapii. Nie ma wzmożonego przechodzenia pacjentów z podstawowych oddziałów do tych wyższego stopnia referencyjnego - tłumaczył. 

Jacyna przyznał, że pojawiły się pewne niepokojące zjawiska, które dotyczą niedużej grupy świadczeniodawców.

- 34 szpitale (w stosunku do ponad 590) wykonały poniżej 90 proc. ryczałtu. Są to głównie szpitale powiatowe zarządzane przez obce podmioty. Nie sprawdziła się teoria, jakoby spółka była lepszą formą organizacyjną niż SPZOZ. W wielu miejscach okazało się, że podmioty zewnętrzne nie bardzo radzą sobie z zarządzaniem. Mamy nadzieję, że system ryczałtowy będzie eliminował z rynku tych, którzy się nie sprawdzają, a de facto są niepotrzebni - skonstatował.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum