Izba diagnostów o ustawie covidowej: te rozwiązania znów dzielą środowisko medyczne

Autor: KG/Rynek Zdrowia • • 20 października 2020 17:05

Krajowa Izba Diagnostów Laboratoryjnych krytycznie o nowelizacji ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19. - Oczekiwaliśmy równego traktowania. Tymczasem proponowane rozwiązania po raz kolejny dzielą środowisko medyczne - uważa Alina Niewiadomska, prezes KRDL.

Izba diagnostów o ustawie covidowej: te rozwiązania znów dzielą środowisko medyczne
Prezes KRDL zwraca też uwagę, że w klauzuli ''o dobrym Samarytaninie'' zabrakło zapisów skierowanych do diagnostów laboratoryjnych. Fot. Archiwum

Zastrzeżenia samorządu zawodowego wzbudził zapis dotyczący przesunięcia zadań organów administracji rządowej, jakimi są wojewodowie na samorządy zawodowe, które miałyby wskazywać osoby do pracy przy zwalczaniu epidemii - czytamy w komunikacie Izby z wtorku (20 października).

- Samorząd zawodowy jest powołany, żeby chronić interesy zawodowe diagnostów laboratoryjnych, udzielać im wsparcia i reprezentować ich przed organami władzy państwowej a nie je zastępować - podnoszą diagności.

W ich opinii samorządy medyczne - w tym Krajowa Izba Diagnostów Laboratoryjnych - nie są uprawnione do zbierania informacji, niezbędnych do oceny, czy dana osoba spełnia kryteria ustawowe umożliwiające skierowanie jej do pracy przy zwalczaniu epidemii. Takie uprawnienia posiadają tylko organy władzy publicznej.

''Prawidłowe wskazywanie osób wymaga dysponowania instrumentami prawnymi do weryfikacji, czy dana osoba nie podlega wyłączeniu z mocy prawa np. nie jest to kobieta w ciąży; osoba samotnie wychowujące dziecko w wieku do 18 lat; osoba wychowująca dziecko w wieku do 14 lat; osoba wychowująca dziecko z orzeczeniem o niepełnosprawności lub orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego; osoba, u której orzeczono częściową lub całkowitą niezdolność do pracy itd.'' - piszą diagności laboratoryjni.

Alina Niewiadomska tłumaczy, że nie ma też zgody na to, żeby tylko osoby przymusowo skierowane do pracy do walki z epidemią dostawały dodatki do wynagrodzeń, a pozostałe nie.

- To jawna dyskryminacja. Jaka jest różnica pomiędzy osobami dobrowolnie i na co dzień wykonującymi badania w kierunku wykrycia wirusa SARS-CoV-2, a osobami skierowanymi do ich wykonywania na podstawie decyzji właściwego wojewody? Zaangażowanie tych osób jest takie samo - wskazuje Niewiadomska.

Prezes KRDL zwraca też uwagę, że w klauzuli ''o dobrym Samarytaninie'' zabrakło zapisów skierowanych do diagnostów laboratoryjnych. Nie są oni objęci przepisami wyłączającymi z karania za błędy medyczne, jeśli doszło do nich w trakcie walki z epidemią. Takimi przepisami zostali objęci lekarze, pielęgniarki i ratownicy medyczni.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum