Interferon nie zadziałał, więc pacjentce... odmówiono terapii innym lekiem

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 07 czerwca 2010 17:13

Chora na raka nerki kobieta żąda w sądzie odszkodowania za brak dostępu do leczenia.

U pacjentki po kilku miesiącach zdiagnozowano raka nerki. Guza lekarze usunęli, a kobieta dostała interferon. Po dwóch miesiącach badanie wykazało, że lek jest nieskuteczny, a choroba postępuje.

Krakowskie Centrum Onkologii wysłało więc do NFZ wniosek o zgodę na chemioterapię niestandardową preparatem sutent, popartą opinią małopolskiego konsultanta wojewódzkiego w dziedzinie onkologii.

I otrzymałaby to leczenie, gdyby nie fakt, że diagnozowanie pacjentki, a następnie uzyskanie kolejnych zgód trwało zbyt długo. NFZ wyraził co prawda zgodę na niestandardowe leczenie i zasugerował, że chorą trzeba leczyć na podstawie przepisu mówiącego o tym, że w stanach nagłych każdy pacjent ma prawo do pomocy, jednak kobieta leczeniem nie została objęta.

Krakowskie Centrum Onkologii podpisało bowiem w międzyczasie umowę z NFZ na terapeutyczny program zdrowotny, do którego kobieta nie mogła zostać zakwalifikowana, bo wcześniej była leczona interferonem. W Polsce, gdy pacjent dostanie interferon, traci prawo do leczenia innym lekiem. Gdyby placówka spróbowała takiego leczenia, nie otrzymałaby refundacji.

Kobieta, po półtorarocznej walce (od grudnia 2008 roku) postanowiła oddać sprawę do sądu.

W pozwie reprezentujący ją prawnik wykazuje, że pacjenci chorzy na raka nerki nie mają równego dostępu do świadczeń medycznych i żąda 18 tys. zł renty miesięcznej, która ma pokryć koszty dalszego leczenia oraz 150 tys. zł odszkodowania za rozstrój zdrowia spowodowany działaniem władzy publicznej, za krzywdę polegającą za naruszeniu praw pacjenta, a resztę za naruszenie prawa do leczenia, poszanowania godności i równego traktowania.

Więcej: http://wyborcza.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum