Informatyzacja ochrony zdrowia. "Są pieniądze na sprzęt, ale brakuje na jego utrzymanie"

Autor: WOK • Źródło: Rynek Zdrowia12 listopada 2021 06:28

Pojawiają się fundusze na zakup oprogramowania, sprzętu i usług, ale nie ma środków na ich dalsze utrzymanie w placówkach medycznych - wskazuje Polska Izba Informatyki Medycznej w liście otwartym do ministra zdrowia Adama Niedzielskiego.

Szpitale muszą nie tylko kupować sprzęt informatyczny, ale też finansować jego utrzymanie FOT. PAP/Andrzej Grygiel
  • Pandemia COVID-19 uzmysłowiła nawet największym sceptykom, że narzędzia informatyczne w ochronie zdrowia stały się jej obowiązkową składową - piszą eksperci z Polskiej Izby Informatyki Medycznej (PIIM)
  • Wskazują, że, niestety, ogromne zwiększenie zakresu wykorzystywania informatyki w ochronie zdrowia nie idzie w parze ze wzrostem nakładów finansowych na cyfryzację sektora medycznego
  • Izba zwraca uwagę, że brakuje środków nie tyle na zakup sprzętu i oprogramowania, co na ich dalsze utrzymanie
  • Problem dotyczy również finansowania wynagrodzeń dla informatyków pracujących w działach IT placówek medycznych

- Ostatnie lata cechowały się dużą dynamiką w zakresie implementacji nowych regulacji związanych z informatyzacją ochrony zdrowia w Polsce. Mamy na myśli, m.in. uruchomienie platformy P1 i związanych z nią e-recept, e-skierowań, elektronicznej dokumentacji medycznej (obowiązek prowadzenia EDM w zakresie wybranych dokumentów - red.), Rejestr Zdarzeń Medycznych, teleporady - przypomina w liście do ministra zdrowia Polska Izba Informatyki Medycznej (PIIM), która zrzesza zarówno dostawców, jak i użytkowników systemów teleinformatycznych w ochronie zdrowia.

„Narzędzia informatyczne są niezbędne do codziennej pracy każdego z nas”

Eksperci z PIIM wskazują, że „równocześnie od lat funkcjonuje obowiązek szczegółowego raportowania świadczeń wykonywanych przez podmioty lecznicze w ramach kontraktów z Narodowym Funduszem Zdrowia, który nieustannie rozszerza lub zmienia zakres i format tego raportowania”.

- Dodatkowo niespodziewanie w 2020 r. pojawiła się pandemia COVID-19, która uzmysłowiła nawet największym sceptykom, że narzędzia informatyczne są niezbędne do codziennej pracy każdego z nas, a w ochronie zdrowia stały się jej obowiązkową składową. Trudno sobie wyobrazić jak cywilizowany świat poradziłby sobie w tym trudnym czasie bez narzędzi informatycznych, a w szczególności w obszarze zdrowia - podkreślają autorzy listu.

PIIM wskazuje, że „ogromne zwiększenie wykorzystywania informatyki w ochronie zdrowia w zakresie sprzętu komputerowego, infrastruktury sieciowej, usług i specjalistycznego oprogramowania komputerowego, niestety, przekłada się w Polsce jedynie w niewielkim stopniu na zwiększenie dedykowanych nakładów finansowych na te obszary”.

- W wielu przypadkach finansowanie informatyki szpitalnej i ambulatoryjnej odbywa się w cyklach powiązanych z rozdziałem środków, m.in. z Regionalnych Programów Operacyjnych, Polski Cyfrowej, czy innych źródłach, w tym rządowych, rzadziej wprost ze środków własnych świadczeniodawców - stwierdza PIIM.

Kończy się okres gwarancji o co dalej?

- Pojawiają się fundusze na zakup oprogramowania, sprzętu i usług, ale nie ma środków na ich dalsze utrzymanie. Owocuje to, np. w przypadkach projektów w szpitalach zakupem najczęściej w przetargu systemów wraz z maksymalnie wydłużonym okresem gwarancji i serwisu (z reguły 5 lat). Natomiast po jego zakończeniu placówka często zaskoczona jest budżetem jaki powinna zapewnić na jego utrzymanie - przyznaje PIIM.

- Co więcej, pomimo faktu, że koszty te w porównaniu z pozostałymi kosztami funkcjonowania placówki nie są duże (w przypadku szpitali koszty miesięczne utrzymania systemu informatycznego nie przekraczają najczęściej miesięcznego wynagrodzenia specjalisty na kontrakcie), często po prostu na nie nie ma pieniędzy. Problem ten dotyczy również wynagrodzeń dla informatyków pracujących w działach IT (placówek medycznych - red.) - czytamy w liście do ministra zdrowia.

PIIM proponuje mechanizm finansowania informatyki medycznej

- W związku z powyższym oraz z obecnymi pracami Rządu nad zwiększeniem funduszy na ochronę zdrowia zwracamy się z wnioskiem o wypracowanie mechanizmu stałego - dodatkowego w stosunku do środków na świadczenia medyczne - finansowania obszarów związanych z informatyką w powiązaniu z wyceną świadczeń medycznych kontraktowanych przez NFZ - apelują eksperci z PIIM.

- Uważamy za zasadne przyjęcie stałego minimalnego procentu wyceny punktu za procedurę medyczną i powiązanie go z finansowaniem obszarów IT. W naszej ocenie finansowanie to powinno być na poziomie 2 proc. budżetu pochodzącego ze środków NFZ rozdzielanego do świadczeniodawców. Dobrym momentem wprowadzenie stałego procentu na finansowanie informatyki medycznej mógłby być czas zmiany wyceny wartości punktu - uważa Polska Izba Informatyki Medycznej.

- Nasza propozycja jest efektem wielu rozmów członków PIIM zarówno z przedstawicielami świadczeniodawców, dostawców oprogramowania, sprzętu i usług informatycznych oraz organów założycielskich i właścicieli placówek ochrony zdrowia. Uważamy, że jest ona w interesie każdej ze stron, w tym na pewno w interesie Pacjentów, którzy również coraz szerzej korzystają z komputera, smartfona, tabletu, czy normalnego telefonu w procesie diagnostyki czy leczenia - podsumowuje Polska Izba Informatyki Medycznej

Czytaj też:

Dotarcie do komputera i zalogowanie się nadal bywa dla lekarzy czasochłonne

EDM wciąż przegrywa z długopisem. Co z e-rewolucją w dokumentacji medycznej?

Szpitalom brakuje pieniędzy na zatrudnianie informatyków

Także podczas październikowego XVII Forum Rynku eksperci zwracali uwagę na problemy związane z finansowaniem informatyzacji szpitali. Piotr Nowicki, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego w Poznaniu, przyznaje, że firmy dostarczające, m.in. oprogramowanie, wykorzystują to, że w wielu lecznicach zasoby kadrowe, jeśli chodzi o informatykę, są bardzo szczupłe.

- Informatycy są dzisiaj w cenie na rynku pracy, a publicznym szpitalom niełatwo zatrudnić osoby, które posiadają odpowiednie kompetencje do zaprojektowania całej strategii informatycznej w szpitalu, opracować pomysł na systemy, a potem kierować ich wdrażaniem - wskazuje szef poznańskiego szpitala.

- Na zatrudnienie takich specjalistów wielu szpitali po prostu nie stać. Dlatego zdarza się, że szpitale kupują od firm informatycznych narzędzia, z których później korzystają w niewielkim zakresie lub nawet w ogóle ich nie używają - stwierdził Piotr Nowicki.

Czytaj też:

EDM. Firmy informatyczne mają za co przepraszać szpitale? "Bywają trudne momenty"

EDM. E-dokumentacja medyczna to wciąż fikcja. Pilnie potrzebna jest edukacja

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum