In vitro: posłowie zabierają głos

Autor: Beata Marciniak/Rynek Zdrowia • • 09 kwietnia 2015 17:20

W Sejmie trwa debata nad projektem ustawy leczenia niepłodności. Posłowie apelują do sumień polityków.

In vitro: posłowie zabierają głos

 - Temat in vitro to sprawa sumienia każdego z posłów i nie powinno być tu żadnego przymusu. Jestem za in vitro. Jestem ojcem czwórki dzieci, ich posiadanie jest jednym z najważniejszych pragnień i nikomu nie mogę zakazywać posiadania dzieci – mówił poseł PSL John Abraham Godson.

Według Godsona in vitro jest szansą na powstanie nowego życia jeśli będzie zrobione w sposób cywilizowany. - Bóg dał nam wiedzę i naszą rolą jest z niej korzystać w sposób odpowiedzialny, tak jest z in vitro - tłumaczył poseł. - Każdy z nas ma sumienie i ma prawo głosować bez nacisków.

Marzena Dorota Wróbel, posłanka niezrzeszona mówiła natomiast, że nie można propagować in vitro, które jest metodą kontrowersyjną budzącą wiele pytań związanych z jej skutecznością. 

- Ona nie leczy niepłodności, tylko tworzy kilka nadprogramowych zarodków. Istnienie jednej istoty ludzkiej uzależnione jest od istnienia innych istot - dowodziła posłanka Wróbel. - Projekt rządowy, to projekt lewicowy. Jak to możliwe, że w katolickiej Polsce stworzono ultralewicowy projekt ? To cynizm praktyczny.

Ludwik Dorn, poseł niezrzeszony tłumaczył z kolei: - Mamy tutaj do czynienia z zabiegiem inżynierii prawno-politycznej, która ma zmienić zasady funkcjonowania społeczeństwa polskiego. Jeśli projekt zostanie zaakceptowany, to mamy zmianę nie tylko w in vitro, ale i wiążącą ustawę o związkach partnerskich. Projekt PiS i rządowy nie są do przyjęcia. Wstrzymam się od głosu.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum