Hartwich: osoby z niepełnosprawnościami znów zostały pominięte przez rząd

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 26 lutego 2019 19:41

Osoby z niepełnosprawnościami zostały kolejny raz pominięte przez rząd - oceniła liderka ubiegłorocznego protestu osób niepełnosprawnych w Sejmie Iwona Hartwich, odnosząc się w ten sposób do pięciu nowych propozycji programowych rządu. Zapowiedziała jednocześnie kolejny protest - 23 maja.

Hartwich: osoby z niepełnosprawnościami znów zostały pominięte przez rząd
Fot. archiwum

Protest osób z niepełnosprawnościami odbędzie się 23 maja o godz. 12.00 pod Pałacem Prezydenckim - poinformowała we wtorek PAP Iwona Hartwich. - To nasza odpowiedź na to, czego nie usłyszeliśmy w nowych obietnicach ze strony rządu dla społeczeństwa - dodała.

Odniosła się w ten sposób do pięciu propozycji programowych, które zostały zapowiedziane podczas sobotniej konwencji Prawa i Sprawiedliwości. Wtedy prezes tej partii Jarosław Kaczyński zapowiedział  m.in. od 1 lipca wypłatę 500 zł na pierwsze dziecko i od maja wypłatę "trzynastki" dla emerytów w wysokości najniższej emerytury - 1100 zł. Program ten ma kosztować 30-40 mld zł.

Zdaniem Hartwich "osoby niepełnosprawne zostały kolejny raz pominięte, przez co musimy się przypomnieć kolejny raz". - W zeszłym roku 40 dni osoby niepełnosprawne protestowały w Sejmie, prosiły, błagały można powiedzieć, o 500 złotych dodatku na życie. Mówiono nam wtedy, że pieniędzy nie ma - przypomniała. Jak dodała, "teraz nagle okazuje się, że są pieniądze".

- My oczywiście nie odbieramy innym grupom tego, żeby było im lepiej, żeby lepiej im się żyło, ale uważamy, że to jest głęboko nie w porządku, że kolejny raz osoby z niepełnosprawnością są pominięte - podkreśliła liderka ubiegłorocznego protestu niepełnosprawnych. Dlatego, dodała, 23 maja przed Pałacem Prezydenckim odbędzie się kolejny protest. Uczestnicy ruszą w kierunku Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, a następnie przed Sejm, gdzie Hartwich zapowiedziała konferencję prasową.

- W dalszym ciągu będziemy mówić o tym, że osoby niepełnosprawne nie są w naszym kraju zabezpieczone finansowo i że żyją za głodową rentę - zaznaczyła. Podkreśliła, że w dalszym ciągu utrzymany zostaje pierwszy, niespełniony w zeszłym roku postulat - dodatek w wysokości 500 złotych dla osób z niepełnosprawnością.

- To zostało nam obiecane jeszcze w 2015 roku - podkreśliła Hartwich. - Chcemy wiedzieć, dlaczego rząd PiS nie ma w sobie zupełnie empatii dla osób chorych od urodzenia - dodała.

Dorota Stelmaszczyk (PAP)

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum