HFPC zaniepokojona sytuacją niepełnosprawnych protestujących w Sejmie

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 22 maja 2018 20:41

Helsińska Fundacja Praw Człowieka wyraziła we wtorek (22 maja) zaniepokojenie sytuacją protestujących od ponad miesiąca w Sejmie osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów. Sprzeciw HFPC budzi też zawieszenie wydawania jednorazowych kart wstępu do gmachu parlamentu.

Protest opiekunów osób niepełnosprawnych i ich podopiecznych trwa w Sejmie od 18 kwietnia. Fot. archiwum

Helsińska Fundacja Praw Człowieka oceniła we wtorkowym komunikacie, że w związku z trwającym w Sejmie protestem "dochodzi do sytuacji, które w państwie demokratycznym, opartym na szacunku do drugiego człowieka, nie powinny mieć miejsca".

"Szczególne zaniepokojenie HFPC budzą próby ograniczania wolności osobistej osób protestujących, a zwłaszcza czwartkowa, obecnie już uchylona, decyzja władz Sejmu RP limitująca wybranym osobom protestującym prawo do wyjścia na świeże powietrze, jak również sposób odnoszenia się i komentowania przedmiotowego protestu przez osoby publiczne" - czytamy w oświadczeniu.

Autorzy oświadczenia zaapelowali o niewykorzystywanie protestu w politycznym sporze oraz o "pełne empatii" odniesienie się do zgłaszanych postulatów.

Ich zdaniem warunki, w jakich przebywają osoby niepełnosprawne i ich opiekunowie "budzą niepokój". "Niewpuszczenie do protestujących rehabilitantów i fizjoterapeutów oraz niezapewnienie protestującym prawa do prywatności czy intymności to kolejne aspekty konfliktu związanego z protestem. 

W ocenie HFPC osobom protestującym powinno się także zapewnić prawo do prywatności. "Szczególne obawy" HFPC wzbudza również "ograniczenie dostępu obywateli i mediów do parlamentu".

Protest opiekunów osób niepełnosprawnych i ich podopiecznych trwa od 18 kwietnia. Protestujący zgłaszali dwa postulaty - zrównania renty socjalnej z minimalną rentą z tytułu niezdolności do pracy oraz wprowadzenia dodatku "na życie", zwanego też "rehabilitacyjnym" dla osób niepełnosprawnych niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia w kwocie 500 złotych miesięcznie; zaproponowali, by dodatek był wprowadzany krocząco: od września 2018 r. 250 zł, od stycznia 2019 roku - dodatkowo 125 zł i od stycznia 2020 r. również 125 zł.

Protestujący uważają, że dotychczas zrealizowano jeden z ich postulatów. Chodzi o podniesienie renty socjalnej do 100 proc. kwoty najniższej renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. Zgodnie z ustawą, którą podpisał w poniedziałek prezydent, renta socjalna wzrośnie z 865,03 zł do 1029,80 zł.

Prezydent podpisał również ustawę wprowadzającą szczególne uprawnienia w dostępie do świadczeń opieki zdrowotnej, usług farmaceutycznych i wyrobów medycznych dla osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności.

Zdaniem autorów ustawy, posłów PiS, spełnia ona jeden z postulatów protestujących w Sejmie i przyniesie gospodarstwom z osobą niepełnosprawną miesięcznie około 520 zł oszczędności. Innego zdania są protestujący, którzy uważają, że ustawa to "wydmuszka" i nie realizuje ich żądań w sprawie dodatku.

Z protestującymi w Sejmie spotkali się do tej pory w Sejmie m.in. prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki oraz kilkakrotnie szefowa MRPiPS Elżbieta Rafalska. W poniedziałek w Sejmie pojawił się też b. prezydent Lech Wałęsa.

Do Sejmu nie mogły wejść: szefowa Polskiej Akcji Humanitarnej Janina Ochojska oraz uczestniczka Powstania Warszawskiego i wieloletnia nauczycielka szkoły specjalnej Wanda Traczyk-Stawska, które chciały się spotkać z prowadzącymi protest. Od 25 kwietnia - jak podawało CIS - "z przyczyn organizacyjnych i bezpieczeństwa", przyznawanie jednorazowych kart wstępu do Sejmu zostało zawieszone. 

PAP - Iwona Żurek

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum