Gdańsk: obradował "okrągły stół" pielęgniarek i położnych

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 25 lutego 2015 18:39

21 postulatów zgłosiły pielęgniarki i położne z woj. pomorskiego podczas "okrągłego stołu" w Gdańsku. Kierowane do władz województwa, NFZ i MZ postulaty dotyczą m.in. wzrostu wynagrodzenia, warunków pracy i promocji zawodu pielęgniarki i położnej wśród młodzieży.

Gdańsk: obradował "okrągły stół" pielęgniarek i położnych

Organizatorzy podali, że "okrągły stół" pielęgniarek i położnych w Gdańsku był pierwszą publiczną debatą w kraju na temat problemów tej grupy zawodowej i pacjentów.

Został zorganizowany przez Komitet Obrony Pielęgniarek i Położnych Województwa Pomorskiego oraz Urząd Marszałkowski. Zorganizowanie debaty było jednym z postulatów demonstracji przedstawicieli tych grup zawodowych na początku listopada w Gdańsku.

Podczas debaty omówiono 12 postulatów adresowanych do władz województwa i placówek medycznych, pozostałe 9 zostaną przekazane do NFZ i Ministerstwa Zdrowia.

Wyjeżdżają i zmieniają zawód
Współorganizatorka okrągłego stołu, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Regionu Pomorskiego, Krystyna Dębkowska powiedziała, że głównym powodem zorganizowania debaty jest zbyt mała liczba pielęgniarek w województwie.

- Z powodu niskich zarobków wiele pielęgniarek i położnych wyjeżdża i zmienia zawód - wyjaśniła. Przyznała, że w wielu placówkach jest wystarczająca liczba zatrudnionych, ale - dodała - są w województwie pomorskim szpitale i oddziały, gdzie na 30-40 pacjentów przypada jedna pielęgniarka.

Jak podkreśliła, spośród zgłoszonych postulatów, dla środowiska ważne są m.in. te, które dotyczą podnoszenia kwalifikacji. Chodzi o wprowadzenie obowiązku partycypacji pracodawców w kosztach kształcenia podyplomowego pielęgniarek i położnych.

Spośród dwunastu dyskutowanych postulatów, akceptacji "okrągłego stołu" nie uzyskała propozycja wdrożenia trzyletniego programu wzrostu wynagrodzeń w woj. pomorskim, o 1,5 tys. zł netto (minimum 500 zł netto rocznie, począwszy od maja bieżącego roku). Pielęgniarki zapowiedziały dalszą dyskusję na ten temat.

Kompromis ws. stawek
Natomiast zaakceptowany został postulat rozpoczęcia rozmów w sprawie wprowadzenia stawek godzinowych za pracę. Jako stawkę godzinową zaproponowano 40 zł dla pielęgniarki i położnej oraz 60 zł dla osób posiadających specjalizację lub tytuł magistra pielęgniarstwa (położnictwa). Stawki miałyby podlegać corocznej waloryzacji.

Dębkowska uważa, że "jeżeli prezes szpitala będzie chciał i będzie rozsądnie dzielił pieniądze po wszystkich grupach zawodowych, to pieniądze znajdą się dla wszystkich pracowników, a nie tylko dla jednej grupy zawodowej".

Rzeczniczka Komitetu Obrony Pielęgniarek i Położnych Województwa Pomorskiego Ilona Kwiatkowska-Falkowska zapowiedziała dalsze działania, np. uruchomienie specjalnej strony "pacjent kontra urzędnik", na której mają być "piętnowani wszyscy decydenci, którzy nie są za bezpieczeństwem pacjentów".

Będą promować zawód pielęgniarki
Wicemarszałek województwa, Hanna Zych-Cisoń oceniła, że "była to pozytywna wymiana poglądów". - W znakomitej większości spraw zgadzamy się i chcemy poprawiać sytuację - zadeklarowała.

Marszałek województwa Mieczysław Struk przyznał, że dostrzega problemy wynikające ze wzrastającego średniego wieku pielęgniarek i położnych oraz spadającej liczby osób w tych grupach zawodowych. Podał, że w Pomorskiem na tysiąc mieszkańców przypada 6,28 pielęgniarek, w kraju wynosi to 7,27 a w Europie- 8,6.

Poinformował, że samorząd woj. pomorskiego podjął już działania w zakresie promocji wśród uczniów szkół średnich pielęgniarstwa jako atrakcyjnego kierunku studiów. Struk ocenił, że wiele postulatów nie powinno być kierowanych do władz zarządzających szpitalami i powinno być rozwiązanych na poziomie centralnym, np. kwestia kształcenia pielęgniarek, norm zatrudnienia czy płac.

Kierownik Katedry Pielęgniarstwa Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, dr Aleksandra Gaworska-Krzemińska powiedziała, że na terenie województwa obserwuje się roczny ubytek około 300 etatów pielęgniarskich. Podkreśliła, że "chodzi nie tylko o płace, o których wszyscy mówią, ale tak naprawdę największym problemem są warunki pracy".

Tłumaczyła, że "dyżury pełni jedna lub dwie osoby, nie ma zaplecza sprzętowego, nie ma podnośników dla pacjentów". Na podstawie badań, które przeprowadziła w całym kraju podała, że co trzecia pielęgniarka ma drugą umowę o pracę. - Te pielęgniarki pracują po 300 godzin miesięcznie, a etat mówi o 170-180 godzinach - dodała.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum