IB/Rynek Zdrowia | 15-09-2020 19:18

Gadomski: weryfikacja w systemie IOWISZ warunkiem przyszłego finansowania z NFZ

Chodzi o jasny sygnał dla wszystkich inwestorów i świadczeniodawców: podpisanie kontraktu z NFZ wymaga zgodności inwestycji z mapami potrzeb zdrowotnych i weryfikacji w systemie IOWISZ - mówił we wtorek (15 września) wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski na posiedzeniu sejmowej Komisji Zdrowia.

Wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski na posiedzeniu sejmowej Komisji Zdrowia Fot. strona www. Sejmu

W jego ramach odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw. Zmiany proponowane w projekcie dotyczą Instrumentu Oceny Wniosków Inwestycyjnych w Sektorze Zdrowia (IOWISZ). Ma powstać specjalna komisja korzystająca z narzędzia jakim będzie Ocena Celowości Inwestycji (OCI).

- Celem projektowanych zmian jest eliminacja zjawiska nadpodaży usług medycznych, a także dostosowanie inwestycji w sektorze zdrowia do rzeczywistych potrzeb społeczeństwa i umożliwienie zapewnienia świadczeniodawcom perspektywicznego rozwoju. Dotychczasowe kilkuletnie doświadczenia z funkcjonowania IOWISZ pokazały, że nie uchronił on nas w wystarczającym stopniu od pewnych inwestycji nadmiarowych - mówił Sławomir Gadomski.

- Do IOWISZ nie wchodziły np. inwestycje finansowane ze środków prywatnych i w efekcie spotykamy się ze zjawiskiem przygotowania i realizacji różnych przedsięwzięć, a następnie „dociskiem” na NFZ, że skoro już budynek stoi, koniecznie należy dany zakres świadczeń zakontraktować - niezależnie od tego, czy na danym terenie faktycznie jest problem z ich dostępnością - zauważył wiceminister.

Dlatego, jak podkreślił, projektowana zmiana ma na celu objęcie oceną celowości inwestycji szerszego spektrum podmiotów. Jeśli ocena nie zostanie przeprowadzona, nie będzie możliwe zawarcie umowy z publicznym płatnikiem w okresie pięciu lat liczonych od zakończenia realizacji inwestycji. - To jasny sygnał dla wszystkich inwestorów i świadczeniodawców: kontrakt z NFZ wymaga zgodności inwestycji z mapami potrzeb zdrowotnych i weryfikacji w systemie IOWISZ - zaznaczył Gadomski.

- Po kliku latach funkcjonowania systemu IOWISZ można powiedzieć, że przyniósł on pozytywne zmiany w zakresie zgodności inwestycji m.in. z mapami potrzeb zdrowotnych, czy regionalnymi politykami rozwoju, ale nadal widzimy sytuacje, w których środki, np. samorządu terytorialnego, nie są wydawane zgodnie z zapotrzebowaniem w danym regionie, Dotyczy to np. takich zakupów jak sprzęt do diagnostyki obrazowej. Analizy pokazują niejednokrotnie, że bardziej efektywne byłoby pełniejsze wykorzystanie sprzętu, który już jest, a nie kupowanie nowego - argumentował Gadomski.

Ocena inwestycji strategicznych
Wskazał, że dolny limit wartości inwestycji, dla których wydawana będzie opinia o ich celowości, ustalony został na poziomie 2 mln zł. Ma to być ukłon w stronę świadczeniodawców, którzy często realizują inwestycje odtworzeniowe, dotyczące np. wymiany zużytego sprzętu, którzy także musieli przejść przez system IOWISZ. - Wydaje się, że jest to rozwiązanie nadmiarowe, z którego można zrezygnować. Tym bardziej, że są to zazwyczaj inwestycje, które nie wpływają na zakres kontraktowania i nie zmieniają dostępności świadczeń - dodał wiceminister.

- Chcemy także wzmocnić ocenę dla inwestycji strategicznych, tj. o wartości przekraczającej 50 mln zł, poprzez powołanie Komisji Oceny Wniosków Inwestycyjnych. W skład tego organu pomocniczego będą wchodzili przedstawiciele KPRM, ministra finansów, ministra ds. rozwoju regionalnego, ministra zdrowia, NFZ. W latach 2018-19 mieliśmy 25 wniosków o inwestycje przekraczające wspomnianą kwotę 50 mln zł, nie jest ich zatem bardzo dużo. Powołanie komisji w celu ich oceny pozwoli nie tylko na odniesienie tych projektów do map potrzeb zdrowotnych, ale umożliwi spojrzenie na nie jak na bodźce rozwojowe regionów - argumentował.

Jak wyjaśniał Gadomski, wnioski będą składane i procedowane wyłącznie elektronicznie, a wniosek i jego ocena będą dotyczyć całości inwestycji, a nie jak dotychczas jej poszczególnych elementów. Umożliwi to ocenę inwestycji jako całości.

Posłowie pytają
- Jak będzie oceniana wartość kosztorysowa? Czy proponowane zmiany prowadzą do zupełnie nowego programu, czy też zmieniany będzie system IOWISZ? - pytał poseł Zdzisław Wolski.

- Minister Gadomski wspomniał o inwestycjach prywatnych, ale w uzasadnieniu do projektu nie ma o nich ani słowa. Jest za to o samorządach, choć wydaje się, że właśnie one, jak mało kto, wiedzą, jaka inwestycja jest potrzebna na ich terenie. Tymczasem dla oceny inwestycji o wartości przekraczającej 50 mln zł tworzona będzie komisja, w skład której wchodzą wyłącznie przedstawiciele administracji rządowej. Można odnieść wrażenie, że to nic innego, jak kaganiec dla samorządów. Kolejna sprawa dotyczy wniosków o wartości pomiędzy 2 a 50 mln zł, bo o nich nie usłyszeliśmy na razie ani słowa - mówił poseł Jerzy Hardie-Douglas.

- W jaki sposób wyceniono, że 2 mln zł to zbyt mało, aby stworzyć usługę medyczną? Skąd wziął się ten dolny limit? - pytała posłanka Elżbieta Gelert.

- Skoro to mapy potrzeb zdrowotnych mają takie znaczenie dla oceny celowości inwestycji, potrzebna jest ich konsultacja z samorządami - zauważyła posłanka Krystyna Skowrońska.

- W jaki sposób zapewniona będzie równowaga pomiędzy dużymi ośrodkami, które realizują potężne przedsięwzięcia, a zabezpieczeniem dostępności świadczeń na danym terenie przy założeniu, że ma ona być jak najbliżej pacjenta? Czy proponowane zmiany przełożą się na likwidację białych plam na mapie Polski? - pytała.

Tomasz Latos, przewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia argumentował, że niechęć władz centralnych do samorządów nie znajduje potwierdzenia w rzeczywistości, biorąc pod uwagę wsparcie, jakie samorządy otrzymują.

- Interesujące jest natomiast, jak w kontekście IOWISZ układa się współpraca z samorządami, bo obserwujemy zabiegi prowadzące do obchodzenia tego systemu. Czy nie warto zatem wprowadzić bardziej radykalnych mechanizmów dotyczących inwestycji medycznych? Wszyscy jesteśmy za rozwojem, ale już nie za sytuacjami, w których dublowane są kompetencje i dochodzi do realizacji inwestycji bez należytego uzasadnienia - mówił Latos.

Gdzie postawić próg?
- Wprowadzamy zmiany, ale IOWISZ będzie kontynuowany. Wszystkie inwestycje, które były oceniane w tym systemie, nadal będą w nim oceniane. Poza tymi o wartości do 2 mln zł. Inwestycje, których dotyczyły pytania, tj. o wartości pomiędzy 2 a 50 mln zł, będą zatem szły dotychczasową ścieżką oceny celowości - odpowiadał Sławomir Gadomski.

- Padło także pytanie o wartość kosztorysową. Przyjmujemy tu pewien poziom zaufania. Inwestycja, której wartość w oczywisty sposób jest rażąco różna od podanej, zostanie odrzucona, ale jeśli podana jest kwota 49 mln zł, a ostateczny kosztorys przekroczy 51 mln zł, nie będzie to miało wpływu na ocenę. Tym bardziej, że na tym etapie trudno wymagać gotowych projektów budowlanych - wyjaśniał.

- Jeśli chodzi o inwestorów prywatnych, był to tylko przykład. Dokładnie takie same mamy z sektora publicznego. Warto zauważyć, że największy zakres wsparcia i największy zakres wyłączeń dotyczy jednostek samorządu terytorialnego. Inwestycje realizowane przez nie z wykorzystaniem środków unijnych muszą być "przepuszczane" przez IOWISZ, ale już te realizowane ze środków własnych - nie. Widzimy, że w niektórych regionach powoduje to budowanie nadpodaży i naddostępności - mówił wiceminister.

Jak ocenił, może to być związane z niedostatecznymi narzędziami do oceny celowości inwestycji. Marszałek województwa może nie mieć wiedzy na temat planów rozwojowych instytutów podległych ministrowi zdrowia, czy szpitali klinicznych, które funkcjonują na jego terenie. Z tego powodu nie jest w stanie dokonać rzetelnej oceny celowości inwestycji, które sam planuje.

- Jeśli chodzi o dolny limit wartości inwestycji podlegających ocenie celowości (2 mln zł), długo zastanawialiśmy się nad tym, gdzie postawić próg. Jako przykład niech posłuży centralna sterylizatornia. Potrzebuje jej każdy szpital, ale ciężko uzasadnić to przedsięwzięcie w systemie IOWISZ, bo trudno, aby wypełniło pułap minimalny w zakresie punktów. Wnioski o ocenę celowości inwestycji do 2 mln zł stanowiły przez ostatnie lata ok. 30 proc. wszystkich, a dodatkowo 90 proc. spośród nich były inwestycjami odtworzeniowymi - podkreślił Gadomski.

- Co do map potrzeb zdrowotnych, jesteśmy na etapie konsultacji publicznych ustawy, która na nowo ureguluje system ich tworzenia i budowania polityki regionalnej w zdrowiu. W ciągu 1-2 miesięcy ustawa trafi do Sejmu i wrócimy wówczas do tematu - zapowiedział.

- I ostatnia kwestia: czy samorządy próbują „obchodzić” IOWISZ-a? Sygnały w kategorii plotki do nas docierają, ale na poziomie systemowym takich sytuacji nie widzimy. Trzeba jednak powiedzieć, że część inwestycji realizowanych przez samorządy ze środków własnych IOWISZ-a by zapewne nie przeszła, ale nie znam odpowiedzi na pytanie, czy wiedzieli o tym decydenci - wskazał wiceminister.

Jak poinformował na koniec posiedzenia Tomasz Latos, rządowym projektem zajmie się teraz 11-osobowa podkomisja.