Gábor Sztaniszláv: powinniśmy jak najszybciej odblokować system ochrony zdrowia

Autor: Wojciech Kuta/Rynek Zdrowia • • 09 czerwca 2020 16:29

Uważam, że zobowiązanie rządów do zwiększenia wydatków na opiekę zdrowotną jest obecnie bardziej istotne, niż kiedykolwiek wcześniej. Pandemia koronawirusa powinna otworzyć nam oczy na to, jak ważne są systemy opieki zdrowotnej i jak istotne jest to, by były one właściwie przygotowane do zwalczania przyszłych pandemii - mówi w wywiadzie dla Rynku Zdrowia Gábor Sztaniszláv, dyrektor generalny Amgen w Polsce.

Gábor Sztaniszláv: powinniśmy jak najszybciej odblokować system ochrony zdrowia
Gábor Sztaniszláv, dyrektor generalny Amgen w Polsce; FOT. Materiały prasowe

Rynek Zdrowia: - W kwietniu tego roku firma Amgen obchodziła swoje 40-lecie. Wiem, że to trudne, ale czy mógłby Pan w kilku punktach podać najważniejsze Państwa osiągnięcia?

Gábor Sztaniszláv: - Rzeczywiście, to trochę trudne... Wydaje mi się, że nasza historia jest dosyć wyjątkowa, ponieważ 40 lat temu, 8 kwietnia 1980 roku, firma Amgen powstała w oparciu o grupę kapitałową oraz zespół naukowców. Nie dysponowaliśmy w tamtym czasie żadnym produktem, który moglibyśmy sprzedać. Byliśmy po prostu grupą ludzi, którzy naprawdę mocno wierzyli w rosnące znaczenie biologii i którzy chcieli lepiej poznać tę dziedzinę, aby tworzyć skuteczne leki do walki z bardzo poważnymi chorobami.

Tak upłynęły pierwsze lata naszej działalności. Prowadziliśmy badania w różnych kierunkach, aby wiedza z zakresu biologii mogła być lepiej wykorzystana w rozwijającej się dziedzinie, jaką było poznawanie ludzkiego DNA. Pierwszym, być może najistotniejszym, kamieniem milowym była dla nas połowa lat 80., czyli około 3-4 lata po założeniu firmy Amgen. W naszej grupie był naukowiec, który zdołał wyizolować i odtworzyć ludzki gen odpowiedzialny za produkcję erytropoetyny. To doprowadziło nas do wprowadzenia pod koniec lat 80. na rynek amerykański pierwszego leku, za którym - krok po kroku - podążyły kolejne produkty.

Od tego czasu firma Amgen urosła do rozmiarów jednej z głównych firm farmaceutycznych, będącej w zasadzie największą niezależną firmą w branży biotechnologicznej. Obecnie znajdujemy się w gronie 10 największych firm farmaceutycznych na świecie. Działamy w ponad 100 krajach i zatrudniamy ponad 23 tysiące ludzi.

Rozwijamy się w wielu obszarach terapeutycznych. Począwszy od nefrologii, gdzie wspomagamy leczenie pacjentów cierpiących na przewlekłą chorobę nerek, poprzez hematologię, onkologię, po reumatologię, kardiologię, czy choroby kości. Od niedawna mamy w swoim portfolio również lek przeciwko migrenie. Oczywiście wprowadzenie tych leków na rynki nie byłoby możliwe bez inwestycji w badania i rozwój. Tutaj Polska odgrywa kluczową rolę będąc drugim, po Stanach Zjednoczonych, rynkiem pod kątem liczby pacjentów biorących udział w badaniach klinicznych Amgen.

- Żyjemy w trudnych czasach... Czy Amgen angażuje się w działania wspierające walkę z pandemią COVID-19?
- Tak, oczywiście. Przede wszystkim dbamy o to, by każdy pacjent otrzymał leki, które powinien przyjmować. Udało nam się zapewnić ciągłość łańcucha dostaw i dostępność do leków, mimo utrudnień w ruchu granicznym.

Podjęliśmy także decyzję o tym, by wspierać bezpośrednio ludzi na całym świecie, także w Polsce i pomagać władzom oraz organizacjom pozarządowym w ich walce z następstwami pandemii. Dlatego tuż po ogłoszeniu pandemii, firma Amgen przeznaczyła na ten cel 12,5 miliona dolarów, które przekazała poprzez organizacje pozarządowe, działające również w Polsce. Uznaliśmy ponadto, że jako firma działająca w obszarze badań i rozwoju powinniśmy zmobilizować naszych naukowców oraz wykorzystać wiedzę w tej dziedzinie do prac nad opracowaniem terapii zapobiegającej lub leczącej COVID-19.

Ponieważ zwykle nie zajmujemy się produkcją leków na choroby zakaźne, współpracujemy z firmą Adaptive Biotechnologies która ma doświadczenie z zakresu otrzymywania przeciwciał zwalczających choroby zakaźne.

Poprzez naszą spółkę zależną w Islandii - deCODE Pharmaceuticals podjęliśmy inną interesującą inicjatywę. To firma z ogromnym doświadczeniem oraz wiedzą w dziedzinie genetyki człowieka. Wraz z lokalnymi władzami wspieramy badania przesiewowe populacji Islandii, które pomogą nam zrozumieć proces rozprzestrzeniania się wirusa oraz to, jak mutuje w zależności od populacji, w której występuje. Opublikowaliśmy już pierwsze wyniki tych badań i mamy nadzieję, że pomogą one w podejmowaniu właściwych działań w zakresie ochrony zdrowia, czy wynalezieniu skutecznego leku zwalczającego ten patogen.

Chciałbym również wspomnieć o naszym bezpośrednim wsparciu walki z pandemią koronawirusa w Polsce. Przekazaliśmy pół miliona złotych 14 szpitalom oraz 2 organizacjom pozarządowym. Dodatkowo, globalna organizacja AMGEN Foundation uruchomiła program wsparcia, w którym do każdej sumy darowanej indywidualnie przez pracowników, AMGEN Foundation dołoży taką samą kwotę ze swojego budżetu, na zasadzie „dolar za dolar”, do łącznej kwoty 1 miliona dolarów. W Polsce wsparcie to będzie przekazywane do Polskiego Czerwonego Krzyża i Fundacji Siepomaga.

- Na jakich płaszczyznach, w Pana opinii, powinniśmy już teraz wyciągać wnioski z obecnej pandemii i analizować jej skutki - w tym mogące kształtować przyszłość finansowania systemów ochrony zdrowia, a przede wszystkim sytuację pacjentów, między innymi chorujących przewlekle. Podczas pandemii COVID-19 ludzie nie przestali chorować na inne bardzo groźne choroby.
- To bardzo istotna kwestia, ponieważ zdajemy sobie sprawę z potencjalnych konsekwencji pandemii koronawirusa. Najbardziej oczywistą jest kryzys gospodarczy, który bardzo dotkliwie odbił się na każdym kraju, w tym także na Polsce. Kolejną może być „zaciskanie pasa”, możliwe, że także w obszarze opieki zdrowotnej.

Jestem jednak przekonany, że nie byłby to dobry kierunek. Uważam, że zobowiązanie rządów do zwiększenia wydatków na opiekę zdrowotną jest obecnie bardziej istotne, niż kiedykolwiek wcześniej. Pandemia koronawirusa powinna otworzyć nam oczy na to, jak ważne są systemy opieki zdrowotnej i jak istotne jest to, by były one właściwie przygotowane do zwalczania przyszłych pandemii.

Równie istotnym jest, by przygotować się do tego, aby nawet w czasie pandemii system opieki zdrowotnej należycie dbał o zdrowie oraz bezpieczeństwo pacjentów cierpiących na choroby przewlekłe.

- Jednak każda, nawet największa pandemia kiedyś się kończy. Trzeba już dziś pytać - co dalej?
- Myślę, że zostały podjęte trudne i ważne decyzje, które miały wpływ nie tylko na obecną sytuację, ale także na przyszłość. Wskutek tzw. lockdownu, który był następstwem szybkiego działania polskiego rządu zmierzającego do powstrzymania rozprzestrzeniania się wirusa, prosiliśmy wielu naszych bliskich, przyjaciół, znajomych - zwłaszcza w podeszłym wieku - o pozostanie w domach, często dotyczyło to osób cierpiących z powodu różnych przewlekłych chorób.

W efekcie wprowadzonych ograniczeń wiele z tych osób nie udało się na konsultacje do swoich lekarzy. To z kolei doprowadziło do tego, że część pacjentów z chorobami przewlekłymi nie mogła kontynuować leczenia lub musiała je tymczasowo przerwać. To martwi mnie najbardziej; że w bliższej oraz dalszej perspektywie bardzo negatywnie odbije się to na zdrowiu tych osób.

Dlatego cieszę się, że władze zdecydowały, oczywiście stosując się do stosownych ograniczeń, na odblokowywanie systemu opieki zdrowotnej i udzielanie pomocy pacjentom, którzy powinni kontynuować leczenie. Musimy zadbać o to, by ci pacjenci, ale także osoby, u których diagnoza została opóźniona z powodu lockdownu, uzyskali jak najszybszy dostęp do narzędzi diagnostycznych, mogli skonsultować się ze swoimi lekarzami prowadzącymi i otrzymali odpowiednie leczenie. W przypadku niektórych chorób każdy dzień lub tydzień opóźnienia może być brzemienny w skutkach.

Na koniec pragnę podkreślić, że - z jednej strony - pewne decyzje władz były uzasadnione, jak np. opóźnienie aktualizacji listy leków refundowanych; rozumiemy, że w początkowej fazie zwalczania pandemii był to ważny krok, ponieważ były pilniejsze tematy, którymi należało się zająć w pierwszej kolejności.

Z drugiej strony walczymy o to, by odmrożenie miało miejsce również w tej dziedzinie. Bierzemy udział w dyskusjach z władzami na temat tego, jak ponownie wprowadzać innowacyjne leki na listy refundacyjne. Uważamy, że można byłoby dokonać przeglądu obecnie oferowanych w refundacji leków i zdecydować się na wprowadzenie terapii, które nie tylko są innowacyjne i bardziej skuteczne niż te dostępne na rynku, ale bardzo często są również tańsze, zatem mają potencjał zmniejszenia kosztów opieki zdrowotnej, co jest szczególnie istotne w kontekście kryzysu gospodarczego wywołanego pandemią koronawirusa.

Naszym zdaniem jest to bardzo istotny czynnik i będziemy starali się być dla władz partnerem w tej kwestii. Mamy nadzieję, że jeszcze w tym roku pojawią się nowe opcje terapeutyczne dla pacjentów.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum