Flozyny na niewydolność serca bez refundacji. Te leki ratują życie. Pacjenci apelują do MZ

Autor: WOK • Źródło: Rynek Zdrowia05 września 2021 18:20

Flozyny na niewydolność serca? Na liście refundacyjnej obowiązującej od 1 września flozyny po raz kolejny nie znalazły swojego miejsca dla chorych z niewydolnością serca. Tymczasem - jak podkreślają kardiolodzy - te leki poprawiają rokowania i ratują życie.

Flozyny na niewydolność serca? Pacjenci apelują do Ministerstwa Zdrowia; FOT. Shutterstock
  • Według wytycznych Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego flozyny powinny być stosowane w leczeniu chorych z niewydolnością serca na tym samym poziomie, co inne leki
  • Jestem zdziwiona i zasmucona faktem, że flozyny znowu nie znalazły się na liście refundacyjnej dla chorych z niewydolnością serca - przyznaje kardiolog, dr Marta Kałużna
  • Flozyny otwierają nowy rozdział w leczeniu niewydolności serca, co potwierdzają kolejne badania - mówi prof. Małgorzata Lelonek

Flozyny na niewydolność serca bez refundacji

- Opublikowana niedawno przez przez Ministerstwo Zdrowia lista refundacyjna nie zakłada farmakoterapii flozynami, które znacząco poprawiają rokowania i ratują życie chorym z niewydolnością serca - podaje Porozumienie Organizacji Kardiologicznych.

I dodaje: - Trudno mówić o możliwości leczenia zgodnie z międzynarodowymi wytycznymi ekspertów, jeśli brakuje w Polsce podstawowego filaru w postępowaniu terapeutycznym. Mimo to, pacjenci wciąż nie tracą nadziei.

Czytaj również: Niewydolność serca ma 1,3 mln osób w Polsce. 1 września rusza Krajowa Sieć Kardiologiczna. Pomoże?

Flozyny w wytycznych Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego

Europejskie Towarzystwo Kardiologiczne ogłosiło na konferencji Heart Failure Guidelines 2021 nowe wytyczne, w których flozyny traktowane są na równi z innymi lekami w terapii niewydolności serca, bez względu na poziom zaawansowania choroby.

- Jestem zdziwiona i zasmucona faktem, że refundacja flozyn, obiecywana przez urzędników publicznie już w maju br. nie ma miejsca na wrześniowej liście. Według wytycznych Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego to leki, które powinny być stosowane w leczeniu chorych z niewydolnością serca na tym samym poziomie, co inne. Nie ma potrzeby stosowania ich dopiero po wyczerpaniu innych możliwości terapeutycznych, choć w polskim systemie pacjent nawet i na to liczyć nie może - tłumaczy dr Marta Kałużna, kardiolog, prezes Polskiego Stowarzyszenia Osób z Niewydolnością Serca.

- Lekarze i pacjenci zdają sobie doskonale sprawę z faktu, że każda refundacja obciąża budżet płatnika, dlatego ciągle apelujemy o sfinansowanie tego leczenia choćby dla zawężonej, najbardziej potrzebującej grupy pacjentów. Bez niej, skazujemy pacjentów na śmierć, a przecież dobrze prowadzeni mogą wracać do pracy i pełnienia licznych ról społecznych - podkreśla dr Kałużna.

Apel o dialog z MZ w sprawie refundacji flozyn

Porozumienie Organizacji Kardiologicznych, które zrzesza 9 organizacji działających między, innymi na rzecz chorych z niewydolnością serca, podkreśla, że niejednokrotnie próbowało nawiązać kontakt z Ministerstwem Zdrowia ws. refundacji flozyn.

- Listy, prośby o spotkania spotkały się z ciszą. Wcześniej ten kontakt był zdecydowanie lepszy, w tej chwili praktycznie nie istnieje. Większość pacjentów dotkniętych niewydolnością serca ma poważnie nadwyrężony budżet domowy, ze względu na liczne leki, które musi zażywać regularnie. Nie bez znaczenia jest też fakt, że postępująca dość szybko choroba uniemożliwia im aktywne życie zawodowe, pozbawiając godziwych środków do życia - czytamy w informacji przekazanej nam przez Porozumienie Organizacji Kardiologicznych.

Flozyny są już refundowane w leczeniu cukrzycy

Przypomnijmy, że w październiku 2019, kiedy flozyny trafiły na listę refundacyjną, Ministerstwo Zdrowia uzasadniało, że leki te „opóźniają stosowanie insulin i mają działanie protekcyjne w chorobach serca i nerek”. Przedstawiciele resortu podkreślali, że na razie mamy stosunkowo wąską grupę wskazań do stosowania wpisanych na wykazy refundacyjne flozyn - czyli dapagliflozyny, empagliflozyny i kanaglizflozyny - ale z czasem będzie ona poszerzana.

- Największą dodatkową zaletą inhibitorów SGLT2 jest wyraźne zmniejszenie ryzyka sercowo-naczyniowego i, co może nawet ważniejsze, ryzyka zgonu u stosujących je pacjentów - podkreślał w rozmowie z Rynkiem Zdrowia prof. Edward Franek, kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych, Endokrynologii i Diabetologii Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA.

Niewydolność serca. Flozyny to przełom w terapii 

Również prof. Małgorzata Lelonek, kierownik Zakładu Kardiologii Nieinwazyjnej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, przewodnicząca elekt Asocjacji Niewydolności Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego zaznacza, że flozyny przynoszą ogromne korzyści nie tylko u osób z cukrzycą, ale też wśród pacjentów kardiologicznych, w tym przede wszystkim z niewydolnością serca.

Zdaniem ekspertów flozyny, otwierają nowy rozdział w leczeniu niewydolności serca (NS). - Badanie EMPEROR-REDUCED (dotyczące empagliflozyny) dowodzi 25-procentowej redukcji ryzyka zgonu z przyczyn sercowo-naczyniowych lub hospitalizacji z powodu NS. To bardzo dużo. Co ważne, te znaczne korzyści odnoszą zarówno pacjenci z cukrzycą, jak i osoby bez współistniejącej cukrzycy. To swoisty fenomen flozyn - zaznacza specjalistka.

- Już dziś, po ogłoszeniu wytycznych Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego (ESC) mamy zalecenie, by każdy chory z niewydolnością serca z obniżoną frakcją wyrzutową był leczony czterema fundamentalnymi grupami leków, do których weszły także flozyny - powiedziała w niedawnym wywiadzie dla Rynku Zdrowia prof. Lelonek.

Czytaj też:

Flozyny. To przełom w leczeniu. Cukrzyca, niewydolność serca i nerki

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum