Fizjoterapeuci po studiach zarabiają 2,2 - 2,4 tys. zł. Dlatego manifestują

Autor: JW, KL, Rzeczpospolita, Onet.pl/Rynek Zdrowia • • 02 kwietnia 2019 13:08

We wtorek (2 kwietnia) od godz. 13. pod gmachem resortu zdrowia, razem ze szpitalami powiatowymi pikietuje też Ogólnopolski Związek Zawodowy Pracowników Fizjoterapii (OZZPF). Fizjoterapeuci zapowiadają strajk (nie wykluczając protestu głodowego) i oddawanie krwi.

Fizjoterapeuci po studiach zarabiają 2,2 - 2,4 tys. zł. Dlatego manifestują
Fot. Piotr Waniorek/PTWP

- Fizjoterapeuci po studiach zarabiają 2200-2400 zł brutto. Są przemęczeni (...) - mówi dr Tomasz Dybek, przewodniczący OZZPF.

W czasie manifestacji wspólnie z Ogólnopolskim Związkiem Pracodawców Szpitali Powiatowych oraz Związkiem Powiatów Polskich fizjoterapeuci wręczą petycję skierowaną do ministra zdrowia.

Jak zaznacza na Facebooku OZZPF, "ministerstwo łamie dane na forum publicznym obietnice dotyczące zwiększenia ryczałtu na świadczenia medyczne ze wskazaniem również na podwyżki płac pracowników ochrony zdrowia, których nie objęły wcześniejsze porozumienia". Dodaje, że "w sprawę wzrostu naszych wynagrodzeń angażują się także nasi pracodawcy".

"Szpital to nie tylko lekarz i pielęgniarka. Tam są także inne zawody medyczne, pominięte przez system. Mówimy o fizjoterapeutach, diagnostach, radiologach, psychologach. Wtorkowy protest wesprzemy dlatego, że trudno nam współpracować z naszym pracodawcą, jeśli nie ma on pieniędzy na zabezpieczenie płac" - czytamy w "Rzeczpospolitej" wypowiedź szefa OZZPF.

Tłumaczy, że w ustawie zwiększającej nakłady na zdrowie do 6 proc. PKB zastosowano metodologię ich wyliczania, która "jest cofnięta o dwa lata". Według Dybka ustawa to zabieg populistyczny.

Według onet.pl 90 proc. związkowców opowiada się za majowym protestem i to w każdej, nawet drastycznej formie.

Podczas IV Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (Katowice, 7-8 marca 2019 r.) eksperci podkreślali, że nie można mówić o kompleksowej opiece nad pacjentem bez fizjoterapeutów, a tych wciąż w na publicznym rynku zdrowia brakuje, chociaż to jedna z najliczniejszych grup wśród zawodów medycznych. Powód?

- Fizjoterapeuci w systemie publicznym są grupą zawodową najniżej opłacaną. Dlatego przedstawiciele tego zawodu pozostają na rynku komercyjnym, chociaż pacjenci przebywający w szpitalach to chorzy szczególnie potrzebujący ich pomocy - wyjaśniał prof. Maciej Krawczyk, prezes Krajowej Izby Fizjoterapeutów. Dodał, że bez lepszej alokacji wydatków w publicznym systemie dostępność do świadczeń fizjoterapeutycznych nie poprawi się.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum