Fiałek: niezrozumiała decyzja wstrzymania szczepień dla personelu medycznego

Autor: DK/Rynek Zdrowia • • 17 stycznia 2021 15:57

Nadchodzący tydzień rysuje się w ciemnych barwach, głównie z powodu wstrzymania szczepienia przeciw COVID-19 dla pracowników ochrony zdrowia, co sprawi, że generowana sztucznie odporność swoista przeciw SARS-CoV-2 zostanie odroczona w czasie. To bardzo niebezpieczne, wszak mówimy o ludziach, którzy na co dzień pracują z osobami podejrzanymi o zakażenie lub zakażonymi nowym koronawirusem - napisał  w niedzielę (17 stycznia) na swoim facebookowym profilu reumatolog Bartosz Fiałek.

Fiałek: niezrozumiała decyzja wstrzymania szczepień dla personelu medycznego
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

Jak wskazuje, wstrzymanie szczepień dla newralgicznego personelu medycznego wynika przede wszystkim z dwóch zmiennych:

1. Ograniczenia rozmiaru dostaw szczepionek mRNA przeciw COVID-19 przez producenta
2. Podjęcia decyzji na poziomie polskiego rządu o magazynowaniu 100 proc. preparatów szczepionki mRNA przeciw COVID-19 na drugą dawkę w odstępie 21 dni od podania pierwszej

"Brak niestandardowych, odważnych, a nawet ryzykownych decyzji sprawia, że fakt - ok. 0,5 miliona osób (głównie pracowników ochrony zdrowia) wygeneruje 95 proc. odporności przeciw COVID-19, ale u podobnie liczebnej grupy, wytworzenie tej odporności zostanie opóźnione" - pisze lekarz.

Pozostaje to dla niego niezrozumiałe, ponieważ:

1. Dostawy nie zostają wstrzymane, a jedynie ograniczone.
2. Zalecenia dotyczące podania drugiej dawki szczepionki Pfizer/BioNTech faktycznie sugerują podanie jej po 21 dniach od pierwszej, jednak nie jest przeciwwskazane podanie drugiej dawki w terminie późniejszym. Wskazuje na to choćby zbiorcze stanowisko amerykańskiego CDC
3. Producent ogranicza obecnie rozmiar dostaw szczepionki, aby zwiększyć przepustowość swoich fabryk, w celu zwiększenia objętości dostaw już na przełomie lutego i marca br., co pozwoli na doszczepienie (podanie drugiej dawki szczepionki) osobom, które ewentualnie, ponieważ to nic pewnego, nie dostaną swojego ukłucia w zalecanym odstępie.

Dlatego w swoim poprzednim wpisie Bartosz Fiałek proponował lepsze jego zdaniem rozwiązanie:

"Wykorzystanie magazynowanych szczepionek mRNA przeciw COVID-19 i staranie się, aby w jak najszybszy sposób szczepić obywateli Polski. Oczywiście nie mówię tutaj o wykorzystaniu 100 proc. zapasów, ale 50 - 80 proc. (liczbowo to 250 tys. - 400 tys. dawek). Dzięki takiej decyzji, nie stracimy tempa procesu powszechnych szczepień ochronnych przeciw COVID-19, a mając na względzie informację, że na przełomie lutego i marca producent wakcyn zwiększy pojemność dostaw [...], nie wydaje się to niebezpiecznym igraniem z losem i nie musi wiązać się z rezygnacją z podania drugiej dawki szczepionki u tych, którzy już pierwszą otrzymali".

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum