"Epidemia zgonów": szczepienia zapewnią nam odporność stadną dopiero na początku 2023 roku?

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 08 grudnia 2020 18:45

Martwimy się, że wszystko jest za późno, za wolno i Polacy będą umierać ponieważ państwo nie potrafi zorganizować odpowiednio szybko i odpowiednio wiele szczepień dla Polaków - mówili we wtorek (8 grudnia) na konferencji prasowej parlamentarzyści Koalicji Obywatelskiej.

"Epidemia zgonów": szczepienia zapewnią nam odporność stadną dopiero na początku 2023 roku?
Fot. Shutterstock (zdjęcie ilustracyjne)

Parlamentarzyści KO na konferencji prasowej w Sejmie poruszyli temat przygotowania państwa do przeprowadzenia masowych szczepień przeciw koronawirusowi. Mówiąc o pandemii senator Beata Małecka-Libera podkreśliła, że "szczepionka jest wielką nadzieją" na jej pokonanie.

Odnosząc się do zapowiadanych przez rząd masowych szczepień, senator oceniła, że "najważniejsze jest określenie cyklu dystrybucji" szczepionek: ich przewozu, przechowywania, liczby podmiotów, które będą prowadzić szczepienie i przygotowania kadr medycznych do szczepień.

Jak dodała, równie ważna jest wola całego społeczeństwa. - Nie uda się ta akcja jeżeli przynajmniej nie wszczepimy 60 proc. naszego społeczeństwa. Tylko wtedy nabieramy odporności zbiorowej, która chroni pozostałych - zauważyła.

Posłanka KO Katarzyna Lubnauer podkreśliła, że epidemii koronawirusa towarzyszy "epidemia zgonów". Jak mówiła, w październiku tego roku było o 15 tys. zgonów więcej, a listopadzie o 30 tys. więcej, niż w analogicznych miesiącach roku zeszłego i w latach wcześniejszych.

- Najgorsze jest to, że ministerstwo zdrowia nie wie, na jakie choroby umierają te osoby, które nie umierają na koronawirusa - powiedziała Lubnauer. Dodała, że pytając o to, kiedy resort zdrowia będzie wiedział "dlaczego ci ludzie umierają", po to żeby przeciwdziałać tym "niepotrzebnym śmierciom", usłyszała, że informacje na ten temat będą w styczniu 2022 r., "ponieważ tak działa Główny Urząd Statystyczny".

- Nie rozumiem jak można prowadzić jakąkolwiek strategię przeciw pandemii, jeżeli nie wiemy, jakie są przyczyny tak nadmiarowej ilości zgonów - powiedziała Lubnauer. Zaapelowała do resortu zdrowia, by "przyspieszyło procedury" pozyskiwania danych na temat przyczyn zgonów. - Gdy mamy pandemię na całym świecie warto takie rzeczy wiedzieć szybciej - dodała.

Lubnauer przedstawiła też swoje obliczenia dotyczące procesu szczepienia Polaków na koronawirusa. Podała, że 70 proc. Polaków, których trzeba zaszczepić, by uzyskać odporność zbiorową to jest 26,6 mln osób. - Ministerstwo zdrowia ocenia, że w tej chwili będzie miało możliwość zaszczepienia 180 tys. osób tygodniowo - stwierdziła posłanka. Dodała, że "optymistycznie" zakłada, że w tej zapowiedzi chodzi o dwa szczepienia, jakie musi otrzymać osoba, by uzyskać odporność na koronawirusa.

- Będziemy w stanie zaszczepić 1 mln osób miesięcznie. Wiec, żeby uzyskać te 70 proc. zaszczepionych zajmie to 2,5 roku - będzie to mniej więcej w kwietniu 2023 r. - oszacowała posłanka KO. - Chcemy się upomnieć w imieniu Kowalskiego. Kowalski lat 45, zdrowy ma prawo wiedzieć, kiedy ma szansę się zaczepić - mówiła Lubnauer.

- Polacy czują się zamęczeni koronawirusem. Przedsiębiorcy nie wytrzymają 2,5 roku zamknięcia restauracji, klubów fitness, kin, teatrów. Przedsiębiorca, który cały czas pracuje w reżimie pandemicznym zarabia mniej. Oczekujemy, że ministerstwo zdrowia zwiększy wysiłek dotyczący szczepień, tak żeby to nie był milion szczepionek miesięcznie tylko np. 2,3 miliony, tak jak inne kraje - podkreśliła Lubnauer.

Oceniła też, że Wielka Brytania ma szansę uzyskać odporność zbiorową w 2021 r. - Nam się proponuje kwiecień 2023 r. To oznacza, że polska gospodarka nie będzie się rozwijała, to oznacza, że będą umierać kolejne osoby - powiedziała posłanka.

Według niej zwiększona śmiertelność Polaków w okresie pandemii wynika także z tego, że szpitale działają w trybie pandemicznym i nie mogą tak efektywnie leczyć pacjentów, a sami pacjenci "boja się czasami pójść do lekarza". Zaapelowała do Polaków: "Chodźcie do lekarza, nie bójcie się. A po drugie szczepcie się".

- My będziemy do tego zachęcać, tylko martwimy się, że wszystko jest za późno, za wolno i Polacy będą umierać ponieważ państwo nie potrafi zorganizować odpowiednio szybko i odpowiednio wiele szczepień dla Polaków - dodała.

Szef KPRM Michał Dworczyk poinformował we wtorek, że celem Narodowego Programu Szczepień przeciwko COVID-19 jest doprowadzenie w 2021 r. do odporności populacji. Szczepionki będą darmowe i dobrowolne; według obecnych zgłoszeń można by szczepić tygodniowo 180 tys. osób - dodał.

Krzysztof Kowalczyk (PAP)

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum