Emilewicz: ustawa ws. koronawirusa daje specjalne prerogatywy

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 03 marca 2020 11:10

Ustawa ws. koronawirusa daje administracji publicznej specjalne prerogatywy w uruchamianiu procesów w sytuacjach nadzwyczajnych - mówiła we wtorek (3 marca) minister rozwoju Jadwiga Emilewicz.

Minister rozwoju Jadwiga Emilewicz Fot. PTWP

W poniedziałek wieczorem Sejm uchwalił ustawę dotyczącą szczególnych rozwiązań związanych z rozprzestrzenianiem się nowego koronawirusa.

Jak Emilewicz wskazała w rozmowie w radiowej Jedynce, o sytuacji nadzwyczajnej mowa jest wówczas, gdy mamy do czynienia z realnymi ogniskami epidemiologicznymi, a nie pojedynczymi przypadkami wystąpienia koronawirusa.

- Mamy obecnie 79 oddziałów zakaźnych gotowych, żeby przyjąć pacjentów. Gdyby koronawirus rozprzestrzenił się tak, że mielibyśmy np. 2-3 proc. populacji zakażonych i osoby te musiałyby być poddane hospitalizacji czy odizolowaniu, wówczas niezbędne jest tworzenie specjalnych oddziałów i specjalna relacja z przedsiębiorcami produkującymi na potrzeby tej nadzwyczajnej sytuacji - mówiła.

Podkreśliła, że jest to prawdopodobnie pierwsza epidemia w czasie mocnego rozwoju portali społecznościowych. - Być może dlatego tak mocno rezonujemy tą epidemią na świecie. Apelujmy o umiar w komunikacji. Przekazujemy wszelkie informacje dotyczącego tego, co się dzieje w Polsce - zapewniła.

Na pytanie, na ile koronawirus może wpłynąć na polską gospodarkę, odpowiedziała, że takie programy, jak wsparcie budownictwa mieszkaniowego czy budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego, są działaniem antycyklicznym. - To daje nam paliwo do dalszego wzrostu - stwierdziła.

Dodała, że na razie trudno szacować, jaki może być realny wpływ koronawirusa na gospodarkę.

- Wiele globalnych centrów analitycznych wskazuje na różne scenariusze: najbardziej łagodny mówi o ograniczeniu wpływu koronawirusa na gospodarkę do I kwartału br., trudniejszy - o poważniejszych konsekwencjach gospodarczych w ciągu całego roku i z konsekwencjami na rok przyszły - wyjaśniła.

Szefowa resortu rozwoju zwróciła też uwagę na problem przerwania łańcucha dostaw. - Polska branża AGD sygnalizuje np., że w prowincji Wuhan mikroelektronika do AGD produkowana jest w znacznym zakresie. To może generować problem - oceniła.

Jednocześnie podkreśliła szanse dla polskiej gospodarki związane z epidemią koronawirusa w Chinach. - Widzimy przewartościowanie łańcuchów dostaw. Kiedy rozmawiam z przedsiębiorcami krajowymi, którzy pewne części do swojej produkcji zamawiali w Chinach, mówią, że odbudowują swoje moce produkcyjne u podwykonawców w Polsce. To samo dzieje się w sektorze automotive. Obecnie poddostawcy różnych części, którzy produkują tutaj, na miejscu, jeśli dostosują się odpowiednio szybko, mogą być atrakcyjnym partnerem dla globalnych koncernów motoryzacyjnych - zauważyła. Jej zdaniem, dotyczy to wielu innych dziedzin.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum