PAP/Rynek Zdrowia | 24-03-2021 12:11

Ekspertka z Rady Medycznej: potrafiłabym zrozumieć twardszy lockdown na święta

Potrafiłabym zrozumieć decyzję o twardszym lockdownie na okres świąteczny - powiedziała prof. Magdalena Marczyńska z Rady Medycznej. Gremium nie miało jednak jeszcze spotkania z rządem, na którym padłaby prośba o jednoznaczną rekomendację.

Ekspertka z Rady Medycznej byłaby w stanie zrozumieć wprowadzenie jeszcze większych obostrzeń na okres Wielkanocy. Fot. Shutterstock

  • Potrafiłabym zrozumieć decyzję o twardszym lockdownie na okres Wielkanocy - powiedziała prof. Magdalena Marczyńska z Rady Medycznej
  • Nie było jeszcze spotkania Rady Medycznej z rządem
  • Nadal rośnie liczba osób przyjmowanych do szpitali z powodu Covid-19

Prof. Marczyńska pytana o możliwe zaostrzenie restrykcji na okres świąteczny - co zapowiadał m.in. prof. Andrzej Horban - wskazała, że potrafiłaby zrozumieć taką decyzję.

Spotkania jeszcze nie było

- Nie było jeszcze spotkania Rady Medycznej, na którym mielibyśmy wyrazić swoje zdanie w tym zakresie. Ta rada też jest zróżnicowana i są osoby, jak prof. Robert Flisiak, które cały czas namawiają do regionalizacji obostrzeń. To jednak w ostatnich kilku tygodniach nie znajdowało w rządzie uznania, aby zejść na poziom powiatowego reagowania - powiedziała prof. Marczyńska.

Przyznała, że nadal rośnie liczba osób przyjmowanych do szpitali - dlatego wszyscy zastanawiają się, jak zrobić tak, aby po świętach sytuacja była lepsza, a nie gorsza. W jej ocenie znacząco sytuację mogą poprawić masowe szczepienia.

- One są już w zasadzie dostępne dla wszystkich osób powyżej 60. roku życia. Wiem, że w punktach są robione także listy rezerwowe. Tak, aby to cenne dobro się nie marnowało - wskazała prof. Marczyńska.

Regionalizacja obostrzeń? Tylko przy ograniczeniu migracji

Przyznała także, że są informacje o województwach, w których spadają wskaźniki współczynnika R, a nawet o takich, gdzie fala epidemii spada.

Wskaźnik R, zwany również współczynnikiem reprodukcji wirusa (RO) informuje nas, na jakim etapie jest epidemia. Wskaźnik ten pokazuje, jaka jest zaraźliwość, ile osób może zarazić jeden pacjent, u którego stwierdzono zakażenie COVID-19. Jeśli wskaźnik wynosi więcej niż 1, oznacza to, że jeden chory zaraża więcej niż jedną osobę, co oznacza, że epidemia wciąż się rozwija. Gdy współczynnik R wynosi poniżej 1, to znak, że epidemia wygasa i coraz mniej ludzi zaraża się od siebie.

- Gdybyśmy byli w stanie ograniczyć migrację między regionami, to można by regiony traktować nieco inaczej - podsumowała profesor.